Potrzeba work-life balance wynikiem dzieciństwa pracowników?

praca rodzina Potrzeba work life balance wynikiem dzieciństwa pracowników?Coraz więcej badań obserwacji przeprowadzonych na najmłodszym pokoleniu na rynku pracy pokazuje, że pracownicy coraz mocniej cenią sobie możliwość godzenia kariery zawodowej z życiem rodzinnym. Elastyczne formy pracy, wybieranie możliwości pracy na niepełny wymiar czasu czy praca freelancera cieszą się coraz większym powodzeniem. Jedna z teorii upatruje przyczyn tej zmiany w mentalności Polaków w ich doświadczeniach z dzieciństwa.

Jak dzieciństwo mogłoby wpłynąć na to, w jaki sposób młodzi ludzie postrzegają obecnie karierę zawodową i jej godzenie z życiem rodzinnym?

Otóż dzisiejsze pokolenie 20-25 latków to osoby, których rodzice w przeważającej większości pracowali ponad siły. Trend yuppies, który panował jeszcze 10-20 lat temu nakazywał poświęcenie wszystkiego w imię kariery. Praca w otwierających się w Polsce na przełomie wieków korporacjach wymagała od młodych ludzi pracy po godzinach, zabierania pracy do domu, oddania obowiązkom zawodowym. Dzisiejsze dwudziestolatki wychowywały się więc w zasadzie same – rodzice nie mieli bowiem dla nich czasu. Stąd teraz, kiedy młodsze pokolenie samo zaczyna zarabiać, nie chce żyć tak jak ich rodzice. Młodzi chcą mieć więcej czasu na to, by cieszyć się życiem, spędzać czas z bliskimi i rodziną, rozmawiać ze swoimi dziećmi i poświęcać im czas – stąd niechęć do nadgodzin, pracy która nie pozwala na posiadanie rozbudowanego prywatnego życia, pracy która każe przedkładać interesy pracodawcy nad własny dom.

Jak uważacie, czy rzeczywiście w ten sposób można tłumaczyć zachowanie i podejście do pracy jakie prezentuje najmłodsze pokolenie pracowników?

Dodaj komentarz

One Response to “Potrzeba work-life balance wynikiem dzieciństwa pracowników?”

  1. alek says:

    Uważamy że społeczeństwo normalnieje… zwyczajnie dorasta świadomością do obowiązujących przepisów prawa pracy.
    Kto w XXI w pracuje za darmo ? Zabierając pracę do domu czy zostając “po godzinach” (niepłatnych) ??? Tylko skończony kretyn.