Jak wyrobić książeczkę sanitarno – epidemiologiczną ?

kelnerstwo Jak wyrobić książeczkę sanitarno – epidemiologiczną ?Sezon ogródkowy za chwilę rozkwitnie w pełni (o ile tylko przestanie sypać śniegiem w maju). Pracę w kawiarniach i pubach znajdzie wielu młodych pracowników – absolwentów i studentów. Do pracy w gastronomii konieczna jest jednak książeczka zdrowia do celów sanitarno – epidemiologicznych, znana również potocznie  jako „książeczka sanepidowska” – jak ją zdobyć?

Wyrobienie książeczki sanepidu nie jest trudne, ale jest czasochłonne. Wiąże się to z koniecznością przeprowadzenia badań laboratoryjnych przez Sanepid. Początek maja jest zatem ostatnim dzwonkiem na to, by zdecydować się na badania, jeśli książeczka sanepidu potrzebna będzie w okresie wakacyjnym. Warunki badań określa rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 2 lutego 2006 r. w sprawie badań do celów sanitarno-epidemiologicznych (Dz. U. z 2006 r. Nr 25 poz. 191)

Jak zdobyć książeczkę do celów sanitarno – epidemiologicznych? Krok po kroku

  1. Odnajdujemy najbliższą naszemu zamieszkaniu Państwową Inspekcję Sanitarną (np. za pomocą wyszukiwarki) i sprawdzamy godziny w jakich jest czynna – w wielu ośrodkach trzeba być rano – laboratorium czynne jest bowiem tylko do 10.00 lub 11.00.
  2. Jedziemy do Sanepidu (skierowanie nie jest wymagane) i po przedstawieniu celu wizyty (wykonanie badań na nosicielstwo w celu otrzymania książeczki zdrowia do celów sanitarno – epidemiologicznych), otrzymujemy trzy próbówki służące do przechowania kału. Mitem jest konieczność dostarczenia ogromnej ilości materiału – wystarczy ziarnko grochu. Niektóre stacje wymagają przyniesienia kału w probówkach ze stacji. Innym jest obojętnie w jakim pojemniku (byle sterylnym) zostanie dostarczony kał – jeśli zależy nam na czasie, warto zadzwonić i się dopytać, być może na pierwszą wizytę będzie już można przynieść próbkę i jeden dzień zaoszczędzić. Pracownik stacji poinformuje o terminach oddania próbek (najczęściej trzy kolejne dni) oraz czasie oczekiwania na wyniki (od dwóch dni do tygodnia – wraz więc z czasem dostarczania próbek, cała procedura może zająć od 5 do 14 dni).
  3. Po odebraniu wyników badań (które mogą zostać albo wpisane do książeczki, albo dostarczone w formie wydruku), udajemy się do lekarza medycyny pracy
  4. Lekarz po przeprowadzeniu wywiadu może zlecić dodatkowe badania – np. RTG klatki piersiowej lub badanie krwi. Jeśli to zrobi, czas oczekiwania na książeczkę się wydłuża.
  5. Lekarz, na podstawie badania lekarskiego i wyniku badań laboratoryjnych, wydaje orzeczenie
    lekarskie o braku przeciwwskazań, czasowym albo trwałym przeciwwskazaniu do wykonywania pracy – niestety, dwie ostatnie opcje nie pozwalają na pracę w gastronomii.
  6. W książeczce jest informacja o terminie jej ważności. Przed upływem ważności książeczki musimy ponownie odwiedzić lekarza (ale nie ma już potrzeby odwiedzania Sanepidu).

Czemu służą badania kału na nosicielstwo?
Badania, których zakres określony jest rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dn. 2 lutego 2006r. w sprawie badań do celów sanitarno – epidemiologicznych (Dz.U. z 2006r. nr 25, poz. 191) mają służyć wykryciu tego, czy osoba, która będzie pracować w kontakcie z żywnością nie jest zakażona  pałeczkami duru brzusznego, durów rzekomych A, B i C, innymi pałeczkami z rodzaju Salmonella, i Shigella. Dodatkowo badanie lekarskie ma wykryć podejrzenia na nosicielstwo prątków gruźlicy oraz innych czynników chorobotwórczych, które wywołują stany chorobowe, które wykluczają pracę przy żywności serwowanej innym.

laboratorium1 Jak wyrobić książeczkę sanitarno – epidemiologiczną ?

Książeczka Sanepidu a zmiana pracy
Czy przy zmianie pracy lub przerwie (np. przy pracy sezonowej) trzeba na nowo wyrabiać książeczkę sanitarno – epidemiologiczną? Na szczęście nie – właściciela książeczki obowiązują jedynie badania lekarskie.

Książeczka sanitarno – epidemiologiczna – kto za nią płaci?
Za wykonanie badań powinien zapłacić pracodawca lub zleceniodawca (na mocy art 8 pkt 4 Ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi – Dz. U., Nr 234, poz. 1570). W praktyce jednak, ze względu na brak konieczności skierowania na badania na nosicielstwo, pracodawcy nie chcą ponosić kosztów wyrobienia książeczki i życzą sobie, by pracownicy już ją podejmując pracę mieli. Zatem w większości przypadków, koszt książeczki musimy ponieść sami, choć nie jest to zgodne z ustawą.

Jaki jest koszt książeczki sanepidowskiej?

  • koszt samej książeczki (kupuje się ją w sklepie z drukami akcydensowymi lub w sanepidzie) – kilka złotych
  • badanie kału na nosicielstwo – 60 – 100 zł
  • badanie lekarskie – 50 – 100 zł (+ ewentualny koszt dodatkowych badań – np. RTG)

Dodaj komentarz

78 Responses to “Jak wyrobić książeczkę sanitarno – epidemiologiczną ?”

  1. justi says:

    @Sabina A co zrobić w sytuacji gdy kogoś nie stać na wyrobienie takiej książeczki bo nie ma dochodu a pracodawca nie chce ponieść kosztu wyrobienia takiej książeczki a powinien ponieść koszt wyrobienia takiej książeczki i np.przez taką sytuację nie dostaniemy pracy?

    • Sabina Stodolak says:

      Wiesz co Justi, ja bym tę stówkę po prostu pożyczyła. Albo powiedziała pracodawcy, że mnie nie stać i że spłacę mu tę książeczkę przy pierwszej wypłacie. Spróbowałabym coś sprzedać, co mi nie jest potrzebne – trzy pary butów, książki, biżuterię z komunii, cokolwiek/ Napisała do 10 znajomych lub członków rodziny list z opisem mojej ultra dramatycznej sytuacji i prośbą o pożyczenie po 10 zł od każdego bym mogła zacząć żyć jak człowiek. Wszystko jest lepsze od bezradnego rozkładania rąk, wyuczonej bezradności i mówienia “nie da się”. Poza tym, w Polsce, sytuacja posiadania 0 zł dochodu nie jest praktycznie możliwa – jest MOPS http://www.mops.com.pl/?pid=42 i tu cała masa zasiłków. Jeśli masz ponad 18 lat, a z tego co mówisz tak jest i twój dochód na członka rodziny wynosi 0 zł, (a zakładam że tak jest skoro nie masz grosza), to jest masa różnego rodzaju zasiłków, z których te 100 zł można wziąć. Jeśli zaś twój dochód nei wynosi 0 zł, to nie rozumiem jak możesz nie mieć na książeczkę.

      Wiesz co Justi, gdyby od posiadania 100 zł na badania zależało to, czy będę mogła normalnie pracować i żyć jak człowiek, to mogłabym nawet te pieniądze wyżebrać. Z dochodów które osiągają żebracy, to raptem dwa dni pod kościołem. Możliwości jest Justi mnóstwo – Ty masz jednak postawę roszczeniową i niechęć by zrobić ze sobą cokolwiek poza narzekaniem. Dawałam Ci pomysły wielokrotnie, któe nie wymagały pracy w Twoim mieście w którym niczego nie ma, ale Ty nigdy nie odniosłaś się do możliwych do wykorzystania propozycji, tylko narzekasz że nic się zrobić nie da. Może Ty wyjdź za mąż co? i wtedy się będziesz “domem zajmować”. Nie ma sytuacji bez wyjścia, chyba że człowiek chce by takimi były.

      • skinol says:

        taka cwana jesteś to sama idź pod kościoł/Polska powinna nam zapewnić byt,a nie zmuszać do poniżenia

        • kasia says:

          cholerny komunista.
          Ludzie sami muszą zapracować na to, na jakim poziome żyją lub chcieliby żyć. Czasy, kiedy to państwo miało zapewniać wszystko ludziom już dawno minęły. To, że ‘nie ma pracy’ nie jest żadną wymówką, bo jak się chce to pracę się znajdzie, no chyba że ma się jakieś nierealne wymagania to może być z tym problem.

        • Polskatobuuuu says:

          Ale to Polska przecież jest i tu przyszłości nie ma 😀

      • anna says:

        Witaj,ostre słowa ale trafiłaś w 10-tkę.Już dawno nie czytałam czegoś tak mądrego.Większość bezrobotnych to ludzie którzy nie chcą nic zmieniać z własnej inicjatywy.Czekają aż sam pracodawca podjedzie i zaproponuje im pracę.

      • swiety says:

        Jak nie ukradniesz to nie będziesz mieć;)

      • skibik says:

        Skoro ustawowo jest określone że to pracodawca ma ponosić ten koszt to tak ma być! A pani wpis to zwykłe, świńskie wywyższanie się i mądrzenie nad słabszym!!!!

    • Budować sieć kontaktów says:

      Pożyczyć pieniądze. 200 zł to nie jest jakaś kolosalna kwota pożyczki. Na pewno w rodzinie znajdzie się osoba, która ci taką pomoc zaoferuje (jeśli nie jesteś jakąś narkomanką i można ci ufać ;>). Jak dostaniesz pracę, to oddasz z pierwszej czy drugiej pensji. Mój instruktor jazdy też pożyczył pieniądze na swój kurs prawka. Rozumiem, że nie masz nic wartościowego, jakichś prezentów, które mogłabyś sprzedać. I nie masz jak tych 200 zł zarobić, na jagodach chociażby. Możesz więc pożyczyć.

    • morte says:

      Gdy czytam niektore komentarze typu to nie komuna tu trzeba zapracowac to mi troszke rece opadaja. Chcialbym wiedziec jak jest srednia wieku tych co to pisz i ilu z was tak naprawde zylo w tamtych czasach aby wypisywac takie komentarze bo sadze ze zadne.Ilu z was zyje w mieszkaniach ktore odziedziczylo po rodzicach babciach dziadkach ktorzy za zlej niby to komuny dostali to za darmo. Druga sprawa jak ktos napisał państwo nie jest od tego to zadam wam takie pytanie od czego własciwie jest panstwo?. Uczyliscie sie troszke w szkolach studiach na temat ekonomi histori ustojow itp? tam jest kilka definicji tego czym powinno byc panstwo. I oprocz przywilejow okradania nas na kazdym kroku ze wszystkiego ma tez obowiazki ma byc straznikiem prawa i wyrownywac nierownosci spoleczne i wspierac tych ktorzy maja gorzej i nie jest to komunizm tylko podstawa demokracji gospodarek wolnorynkowych i przedewszystkim podstawa wszystkich znanych na swiecie konstytucji.To tak na marginesie kilku debilnych powyzszych postów.
      Co do zas oplat to wiekszosc uslug tego typu zgodnie z litera prawa to powinna byc za symboliczne koszta proponuje poczytac kilka ustaw.Co do wypowiedzi Justi to nie mam zdania czy jest zwyklym nygusem ktoremu nie chce sie pracowac czy poszkodowana przez zycie osoba bo jej nie znam i nie bede oceniał.

  2. Kamil says:

    Teoretycznie sytuacja posiadania dochodu 0 zł nie jest mozliwa…uwazam ze osoba o nicku justi troche za bardzo nad sobą sie uzala … ale praktycznie jednak takie sytuacje są mozliwe Sabino! Opowiem troche z wąłsnego doswiadczenia bo kiedys miałem tak samo… otóz długo miszkałem z “rodzicami” nie mogłem podjac pracy bo w moich stronach tez “niczego nie było” wyjechac do pracy do innego miasta tez nie mogłem bo nie miałem zadnych dochodów oszczednosci ani zdolnosci kredytowej…. jesli chodzi o zasiłki równiez nic nie mogłem dostac… ale u mnie to była nieco inna sytuacja… w mojej rodzinie dochód nie wynosił 0 zł na członka…. ja i matka nie mielismy dochodów… ojciec miał rente nawet dosc wysoką (przez co nie moglismy dostac zadnych zasiłków bo kwota dochodu przekraczała progi) jednak problem polegał na tym ze ojciec była alkoholikiem i przepijeł wszystkie pieniadze….o pozyczkach od najomych czy rodziny nie było mowy… bylismy niechcianą odnogą rodziny (przez zachowanie ojca) a znajomi po tym jak sie dorobili zostali mi tylko tacy z srodowisk patologicznych normalni mjacy jakis start i dochód juz sie ze mna nie obchodzili…wiec choć teoretycznie to nie mozliwe miec dochód 0 zł uswiadom sobie droga sabino iz jest to mozliwe w praktyce !! Ja jednak nie przyjołem postawy uzalania sie nad sobą.. zdobyłem pieniadze i wyjechałem na stałe do innego miasta (zarobiłem te pieniadze w nielegalny sposób wiec nie bede sie rozpisywac nad szczegółami) to tyle z mojej strony….czytajac posty justi mam wrazenie ze za bardzo sie nad sobą uzala istotnie… ale sytuacja gdzie nie ma sie dosłwonie zadnych pieniedzy i zablokowane wszystkie mozliwosci ich zdobycia (legalne) choc w teorii nie moze zaiustniec tak naprawde w praktyce moze zaistniec!!!!!!!!

  3. justi says:

    @Kamil osoby bezrobotne bardzo często nie mają żadnego dochodu.W roku kalendarzowym 2009 i 2010 mój dochód wyniósł 0 zł i nie miałam obowiązku składania PIT-u.

  4. Andrzej2d says:

    Pani Sabino!!! Jak tak można! Dała Pani ponieść się emocjom. 🙂 nono, pierwszy raz czytam taki EMOCJONALNIE NASYCONY komentarz ,który jest Pani autorstwem 🙂
    hehe jednak Justi odnosi jakieś sukcesy 🙂

    • Sabina Stodolak says:

      Panie Andrzeju, nawet ja nie jestem z kamienia, choć proszę mi wierzyć, że w tej pracy umiejętność wyłączenia emocji jest bardzo ważna 🙂

  5. Andrzej2d says:

    Pni Sabino,ale oczywiście:-) Nawet to lepiej pokazać,że się jest człowiekiem niż udawać cyborga. Emocje,jakie by nie były sa nam dożywotnio przypisane. Po prostu taka natura człeka:-) A Justi to wyjątkowo uparta osoba 🙂 Nie chce uwierzyć że można dokonać zmian.
    Justi mam dla Ciebie bardzo dobrą książkę autorstwa Forward Susan. pt.:”Toksyczni rodzice”. Wydaje mi się,że chyba czas najwyższy przeciąć tą zgniłą pępowinę. Bierz przykład z Kamila-oczywiście pomijając wątek kryminalny!!!!!! W moim mieście też nie było pracy. Zmieniłem miasto 🙂

  6. justi says:

    @Andrzej2d ale mnie nie stać na przeprowadzkę bo nie mam dochodu. A CZY OPŁACISZ MI MIESZKANIE W INNYM MIEŚCIE I DASZ NA JEDZENIE, OPŁATY I EWENTUALNE DOJAZDY DO DNIA OTRZYMANIA PIERWSZEJ PENSJI? Jeśli tak to mogę się przeprowadzić

  7. Andrzej2d says:

    Justi a skąd teraz masz pieniądze?

  8. justi says:

    @Andrzej2d jestem na utrzymaniu rodziców bo w moim mieście nie ma pracy

  9. Kamil says:

    justi hotel pracowniczy 400 zł za m-c jak sie dobrze potargujesz 300…. środki hig i czyst. + jedzenie mozna wziać z domu….ewentualnie ograniczyc sie miesiac to nie długo pozatym jakies 200 zł tez se mozesz wziac…. Czy 500 zł to duza inwestycja by zyc godnie? nie sadze….jak nie masz od kogo pozyczyc i nie masz gdzie zarobic bo w twym makłymmiescie nie ma pracy ble ble ble to moze opchnij tego kompa 500 zł za kompa to bedzie okazja wiec znajdziesz amatora…ewentualnie jak nie potrafisz wykombinowac takiej gotówki w sposób legalny zrób to nielegalnie (ale to w ostatecznosci) mozesz tez zapierd****** do Providenta i tam pozyczyc kaske….

  10. Andrzej2d says:

    No więc Justi poproś swoich rodziców żeby Ciebie utrzymali w innym mieście. Albo dali Ci pożyczkę w wysokości 1000 zł do pierwszej pensji. Z ekonomicznego punktu widzenia lepiej to im się opłaca niż karmienie takiej osoby,która duuużo mówi. Tak na prawdę to Ty nie chcesz zmian.
    A co będzie jak umrą Twoi rodzice? Pójdziesz do “Domu Dziecka?” Tam przyjmują dzieci do 18-tego roku życia. Myślałaś o tym co będzie za rok,dwa, 10 lat?

  11. justi says:

    @Kamil dla mnie 500zł to wielka kwota,tego kompa nie da rady opchnąć za 500zł bo jest stary i ktoś już mi dawno powiedział-osoba która się świetnie zna na komputerach,że gdybym go chciała sprzedać to maksymalnie 100zł za niego dostanę.Od Providenta nie dostanę pożyczki,bo tam trzeba mieć zaświadczenie o zatrudnieniu i aktualnych zarobkach a ja nie mam pracy

  12. justi says:

    @Andrzej2d rodzice nie dadzą mi na przeprowadzkę do innego miasta bo by mi musieli dać swoje całe miesięczne dochody-przecież nie wiadomo ile czasu bym szukała pracy w innym mieście.

  13. Kamil says:

    miałem sasiada… bezrobotny alkoholik bez zasiłku i ubezpieczenia …z tego co wiem dostał pozyczke w providencie….z tego co sie orientuje justi tam dają ci bez takowych zaswiadczeń no ale jak sie nie chce to zawsze trzeba znaleźć jakis powód (no chyba ze sie myle jesli tak to sprostujcie mnie jak z tym providentem? ale zaznaczam ze pytam wszystkich prócz justi bo wiem co ona odpowie)

  14. Kamil says:

    i druga brednia komp za sto złotych? Chyba Drukarka ;]

    • Lea says:

      Sory ale sam piszesz brednie . Starego kompa to z wielkimi oporami beda chcieli skupic bo im sie nie oplaca wiec nie wiem czy nawet tyle za niego dostanie mi dwa lata temu za kompa z czesciami ktore mialy pol roku niecale i jak na tamten rok byly dosyc nowe chcieli dac 160 zl wiec najpierw sie zorientuj w temacie a potem sie mądrzyj . Co do kasy na ksiazeczke to nie wiecie jak ta dziewczyna ma z rodzina to po co gadacie jak przekupy na bazarze , ktores z was z nia mieszka ? wątpię . Ja mam rodzine ktora zlamanej zlotowki nie chciala pozyczyc bo sępy i zydzi ale poprostu szukalam innej pracy i tyle na gastronomii swiat sie nie konczy

  15. Kamil says:

    “justi 9 maja 2011 19:24
    @Andrzej2d rodzice nie dadzą mi na przeprowadzkę do innego miasta bo by mi musieli dać swoje całe miesięczne dochody-przecież nie wiadomo ile czasu bym szukała pracy w innym mieście.”

    Przeciez masz neta nie? Sprubuj poszukac przez neta i jechac dopiero jak bedziesz miec cos nagrane…

  16. Rzemek says:

    @Justi. Znowu trollujesz? Stara, ja to myślę, że ty nie chcesz się od rodziców wyprowadzać.Daj, zadzwonimy do twoich rodziców i zapytamy czy im nie przeszkadza utrzymywanie ciebie? Ile ty masz lat? No tak bezwolnej laski tom w życiu nie spotkał!!! Do diabła. laska, możesz zawsze zacząć uprawiać nierząd i na tym zarabiać. I to bez podatku!!! Jakieś ciuchy masz, higienę utrzymujesz, szminkę matce podprowadzisz i już. @ Pani Sabino zmarnowała Pani czas emocjonując się niepotrzebnie. Toż nasza @justi kochana i tak nie posłucha. Zaraz się okaże, że w jej mieście nie ma mopsu. Nic nie ma, żadnego ośrodka pomocy. NIC!!!. Justi dziecko se zrób to i zasiłek dostaniesz. I już będzie. Dziecko odchowasz i ono będzie na ciebie zarabiać. jak się postarasz może już zacząć w wieku lat 5 żebrać- dzieci są wzruszające, potem zbierać złom i butelki oraz aluminium, żeby mamusia co to nic nie robi tylko jęczy w końcu miał dochód. MASAKRA!!!!!!

    • Osa says:

      szczerze macie racje dla chcacego nic trudnego ja mam 20 lat i mialm sporo propozycji pracy 🙂 a Justi jezeli nic nie moze znalesc niech idzie na truskawki sezon nie dlugo sie zacznie 🙂

  17. justi says:

    @Kamil lepiej najpierw naucz się ortografii-uważam,że powinieneś się cofnąć do podstawówki żeby cię nauczyli ortografii.Wyraz “sprubuj”-napisany przez ciebie się pisze spróbuj

    • gosc says:

      Justi- Wszedłem na formum przypadkowo. Pomogę Tobie jeśli masz śmiałość zacząć życie we Wrocławiu to zapraszam. Jestem skłonny akredytować Twój przyjazd. 1500 zł netto akonto wypłaty. Oferuję 2000 zł netto. Praca biurowa, charakter sekretarka, czynności praca biurowa, praca pon-piątek 8-16. Jeśli masz chęć ja Cię wezmę do pracy. Zatrudnienie zlecenie. od zaraz
      Pozdrawiam,
      R.L

      • justi says:

        @ gosc Jeśli to będzie umową o pracę to przyjadę

        • pixo says:

          Z bloga o książeczce sanepidu zrobiła się głupia dyskusja jak zdobyć kasę na książeczkę sanepidu, czy się komuś chce pracować czy nie i o ortografii.
          Paranoja! Jak ma być dobrze w tym kraju, jeśli ludzie marnują czas na głupie dyskusje zamiast postawić na swój rozwój?!

  18. Kamil says:

    Justi niestety w moim małym ogarniętym marazmie mieście nie uczą w szkole ortografii… i naprawde nie ma ani jednej osoby która umie ortografie… w dodatku moi rodzice tez jej nie znają wiec nie mogą mnie jej nauczyć… proste? hmmm kiepska sprawa…. mógłbym uczyć się w jakimś wiekszym miescie ortografii ale jakos boje sie troszku ze tam mnie zas z gramatyki spaczą….wiec wiesz nie kazdy ma łatwo… jedni nie mają szans nauczyć się ortografii inni znaleźć pracy itd… a głupota ludzka dosc ze nie zna granic to jeszcze zarazliwą bywa niczym febra… brrrrrrrrr

  19. Łukasz says:

    A nie można przynieść od razu próbek z trzech kolejnych dni?
    Niektórzy mają do laboratorium ładnych kilkadziesiąt kilometrów.
    Ja mam pół Łodzi do przejechania i też średnio mi się to uśmiecha…

    • gość says:

      Zadzwoń i się dopytaj, bo to zależy gdzie. Tak jak jest napisane: w niektórych placówkach wymagają do swoich pojemników, w innych można przynieść w swoich.

  20. monika says:

    U mnie wygląda to tak: badanie kału zrobiłam, mam w ręce papier mówiący że wynik jest negatywny. Teraz, jeżeli dobrze zrozumiałam czeka mnie wizyta u lekarza medycyny pracy. Teraz pytanie: czy trzeba się jakoś wcześniej rejestrować, czy po prostu mogę wejść z ulicy i czekać w kolejce? czy może to zależy od miejsca? Pytanie drugie: 50 złotych płacę lekarzowi za podbicie mi książeczki i wydania orzeczenia o tym, że mogę pracować..?

  21. edziooo says:

    Zwracam się z zapytaniem dotyczącym badania do książeczki
    sanepidowskiej.
    Chciałabym zaznaczyć, iż badanie 3 krotnego pobierania kału
    wykonywałam dokładnie 3 lata temu przy kwalifikacji na studia, jednak
    bez wyrabiania książeczki. Czy wystarczy przedłożyć wyniki na
    wizycie już u lekarza medycyny pracy? Czy powtarzać od nowa?
    Bardzo zależy na jak najszybszym wydaniu tej książeczki, gdyż dopiero
    teraz się dowiedziałam, iż jest ona wymagana, a we wtorek mam się
    stawić w zakładzie produkcyjnym. Jakie kroki powinnam podjąć? Czy w
    związku, iż owe badania wykonywałam 3 lata temu, mogę umówić się
    bezpośrednio na badanie u lekarza medycyny pracy?

  22. Lolo says:

    Artykół jest nierzetelny. Juz od conajmniej 4 lat sanepid nie wymaga ksiązeczki (ta jest dla pracownika) tylko orzeczenia z przeprowadzonych badan do celów sanitarno – epidemiologicznych i to orzeczenie wydać nam powinien lekarz pierwszego kontaktu ( tak stwierdził NFZ). Oczywyiście nie należy tego orzeczenia mylić z zaświadczeniem o braku przeciwskazan do pracy w danym zawodzie.(orzeczenie dotyczy tylko próbek kału)
    Kontrole sanepidu interesuje tylko orzeczenie. Jak mi powiedział pan z tej instytucji brak orzeczenia nawt jeśli jest książeczka jest uchybieniem i mogą nałożyć mandat.
    Orzeczenie jest wydawane na czas nieokreślony czyli nie ma daty nastepnego badania

  23. aaaa says:

    Nie wszystkim jest tak łatwo jak wam się wydaje zdobyć 500-600zł na mieszkanie i jedzenie i jeszcze ok 200zł na wyrobienie książeczki co razem daje aż 800zł a przy dzisiejszych warunkach dziewczyna jak tyle zarobi przez miesiąc to będzie dobrze… a sprzedać również nie jest tak łatwo bo wbrew waszym oczekiwaniom nawet rzeczy które się sprzedaje przez pół ceny taniej niż kupiło nie bardzo idą… a żeby tyle z tego mieć to musiałaby chyba sprzedać wszystko co ma i to z jakiś rok by jej zeszło…

  24. Marian says:

    Kapitalistyczny wyzysk wymierzony w Klasę Robotniczą!!!!!! Pracodawcy nie chcą ponosić kosztów związanych z wyrobieniem książeczki chociaż jest to niezgodne z ustawą. W tym kraju przekręt goni przekręt a najbardziej poszkodowanym jest jak zwykle robotnik.
    Tak więc niedlugo do pracy w markecie na umowę śmieciową trzeba będzie mieć książeczkę sanepidu, prawo jazdy, uprawnienia na dźwig, 3 języki obce, 3 lata doświadczenia w zawodzie poza tym oczywiście być rencistą. Za 1000 zł na rękę. A skończy się “czas określony” to przyjdzie następny frajer.
    Kapitalizm to najbardziej zbrodniczy i nieludzki ustrój w dziejach ludzkości.

  25. mala miki says:

    Nie masz kasy na lekarza? Idź do niewielkiego gabinetu lekarskiego, wcześniej zerwij na łące dzikich kwiatów i powiedz lekarzowi, że nie masz kasy, że potrzebujesz jego cholernej pieczątki. Większość lekarzy cię zrozumie i podbije ci papier za friko. Jestem tego pewien:)

  26. ja says:

    Proszę podpowiedzcie. W 2006 r miałam krótki epizod w sklepie mięsnym. Zrobiłam badanie trzech próbek /kał/. Mam wyrobioną książeczkę, bez podanego terminu ponownego badania mam również Orzeczenie lekarskie do celów sanitarno- epidemiologicznych / też z 2006r/. Za 2 tygodnie mam podjąć pracę przedstawiciela handlowego w branży spożywczej ,czy na tej podstawie lekarz medycyny pracy powinien podpisać zgodę na wykonywanie pracy, czy muszę znów ganiać z próbkami do SANEPID-u !

  27. xyz says:

    a jesli mam skierowanie z uczelni place za badania ?

  28. ala says:

    Czasem bardzo trudno jest przestawić się na pozytywne myślenie i zdobyć odwagę. Myślę, że dla wielu pójście z kałem do Sanepidu może być bardzo trudne, wstydliwe i wtedy każdy podświadomie chwytamy się byle sposobu, aby uniknąć tego strachu.. Trzeba na prawdę wiele pracy, aby krok po kroku przestawić się na odwagę.. Rozumiem, bo sama to przechodzę. Równie ciężko było mi podejść do matury, dlatego nie podeszłam, równie ciężko było iść do jakiegokolwiek urzędu, dlatego nie chodziłam. Wolałam umrzeć, skończyć pod mostem albo skoczyć z niego, niż iść i spojrzeć komuś w oczy, zmierzyć się ze strachem. Dlatego może rozumiem wynajdywanie coraz to nowych powodów Justi. Choc oczywiście, może to być tu trochę lenia, ale uważam, że nie można tak kategorycznie oceniać człowieka. W ogóle nie należy oceniać, jeżeli w pełni nie zna się osoby i jej psychiki.. i to nie są gęste tłumaczenia, bo ja własnie te pierwsze kroczki stawiam, żeby móc do czegoś w życiu dojść, ale wiele wkładam w to pracy i wysiłku… pozdrawiam!

  29. gosiek says:

    dla mnie ta książeczka to kolejny pretekst do ściągania kasy. W krajach zachodnich nawet w zakładach mięsnych wystarczą zwykłe badania lekarskie, a nie 150zł na jakieś książeczki. wirusem i bakterią możesz się właściwie zarazić z dnia na dzień więc co ci to da że w dniu badania będziesz ‘czysty’ a przez kolejne pół roku rozsiewał zarazki. mija się to z celem. Zamiast szkolić pracowników jak postępować z żywnością i tak dalej to kombinują tylko, żeby kasę mieć, a naiwni ludzie na to idą.

  30. Książeczka sanepidowska (sanitarno-emidemiologiczna) – procedura wyrobienia w Szczecinie.

    W nawiązaniu do dezorientujących informacji na forach, pragnę przedstawić doświadczenia z autopsji, ułatwiając tym samym zainteresowanym podjęcie działań na rzecz uzyskania książeczki sanepidowskiej.

    Stan na dzień 04.11.2013r.

    1. Badania laboratoryjne (na obecność pałeczek Salmonelli i Shigelli) prowadzi Wojewódzka Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna w Szczecnie ul. Spedytorska 6/7 tel. 91 462 40 60 wew. 13, wejście B.
    Należy przedłożyć 3 próbki kału (pobiera się samemu i dostarcza do laboratorium). Próbki dostarcza się dzień po dniu, chyba że jest dzień wolny od pracy, wtedy kolejną próbkę przynosi się w pierwszy dzień roboczy następujący po dniu wolnym. Próbki odbierane są w dniach pon. – czw. od godz. 7:00 do godz. 14:00.
    Należy uiścić opłatę w wysokości 96zł, płatne wyłącznie gotówką w kasie przed oddaniem pierwszej próbki.
    W stacji nie można zakupić pojemników na próbki kału oraz książeczki choć czasami pojemniki są dostępne nieodpłatnie w Stacji, jednakże warto kupić chociaż jedną we własnym zakresie, tak aby pójść do Stacji już z próbką i nie fatygować się dwukrotnie. Ilość próbki (kału) powinna wynosić 1/4 pojemności pojemnika (odpowiednik orzecha włoskiego).
    Na miejscu dostajemy do wypełnienia formularz (wzór poprawnego wypełnienia znajduje się na miejscu). Po zdaniu 3 próbek okres oczekiwania na wyniki wynosi 7 dni.

    2. Pojemniki na kał można zakupić we własnym zakresie (dostępne w aptekach za ok. 1,50 zł/szt.). Należy opisać je imieniem i nazwiskiem oraz nr próbki i datą (np. poprzez oklejenie taśmą malarską).

    3. Książeczkę sanepidowską (a właściwie pracowniczą książeczkę zdrowia dla celów sanitarno – epidemiologicznych) zakupuje się we własnym zakresie. Ja zakupiłem za całe 10zł (sic!) w mieszczącej się na 7 piętrze Przychodni Kolejowej nr 5 w Szczecinie na ul. 3-go Maja 25-27 firmie Ankomed. Stanowczo przepłaciłem, można kupić w sklepach papierniczych po ok. 2 zł.

    Wpisów w książeczce nie dokonuje Wojewódzka Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna lecz lekarz medycyny pracy. On decyduje jakie badania należy wykonać (w zależności od stanowiska pracy).
    Dla studentów w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Szkół Wyższych na ul. Wojska Polskiego 97 w Szczecinie lekarz medycyny pracy dokonuje wpisów za 15zł jeżeli powołamy się na Studencką Spółdzielnie Pracy “Bratniak”. Normalnie za ok. 35-45 zł. Tutaj badania krwi lekarz nie wymagał.

    Zobligowany byłem również do wykonania badań rtg klatki piersiowej. Badania takie bez skierowania są odpłatne. Po kilku telefonach okazało się że najtaniej jest w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej na ul. Starzyńskiego 2 w Szczecinie – kwota 40 zł. Badania przeprowadzane są od pon. – pt. w godz. 8:00 –

    16:00 – nie trzeba się rejestrować, badania robione są “od ręki”. Wyniki można odebrać na drugi dzień. Do lekarza medycyny pracy wystarczy zabrać wynik badania, nie jest potrzebne zdjęcie rtg. Badania rtg są ważne 2 lata, w związku z czym po tym okresie należy je ponowić i udać się po wpis do lekarza medycyny pracy.
    Badania na kał nie trzeba ponawiać, chyba że pojawią się okoliczności które lekarz medycyny pracy uzna za uzasadnione.

    Jeżeli lekarz uzna iż wymagane będą również badania krwi to można darmowe badanie krwi uzyskać deklarując chęć oddania krwi w Regionalnym Centrum

    Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Szczecinie na ul. Wojska Polskiego 80/82 prosząc lekarza o pełne badanie krwi i wydanie wyników badań w formie wydruku.

    Wtedy otrzymamy wyniki morfologii. Jeżeli nie będzie przeciwwskazań i oddamy krew, możemy odebrać wyniki WR czyli odczyn Wassermanna (są to badnia na choroby weneryczne, zapalenie wątroby) następnego dnia ok. godz. 14:00. Możliwe jest też zrobienie ich za ok. 8 zł w SPZOZ na ul. Wojska Polskiego 97.

  31. książeczka sanitarna says:

    najtaniej pakiety do wyrobienia w Gdańsku książeczki sanitarnej: http://www.sklep.etermed.pl

  32. Ala says:

    Piszecie, że ma pożyczyć 200 zł aby zrobić badania i wyrobić książeczkę. Ok, tylko kto z Was jej zagwarantuje, że tę prace dostanie!!!! Pożyczy, złoży CV i wymaganą książeczkę a pracodawca jej nie zatrudni bo wybierze innego kandydata. Zostanie z długami i bez pracy!!!!!!!!

  33. oli says:

    mi lekarz medycyny pracy powiedział że bez skierowania nie przyjemnie mnie i że nigdzie bez skierowania nie przyjmują. A wszędzie ogłoszenia o tym, że chcą kogoś kto już ma taka książeczkę..

  34. TOCHBVB says:

    Witam, mam takie pytanie. Wyrabiałem książeczkę (zapłaciłem) 05.11.12r. zaniosłem w Poniedziałek próbkę, na drugi dzień już nie poszedłem i na trzeci również. Musiałem wyjechać za granicę. I jak teraz wróciłem tj. 15.03.14r. to czy pozwolą wyrobić ją ponownie bez płacenia? Czy będę musiał zaś płacić 99zł za wyrobienie? Paragonu nie mam ale mają moje dane itd.? Dziękuje za odpowiedź.

  35. DoNa says:

    Jest jakieś ograniczenie wiekowe? Mam na myśli, czy trzeba mieć 18 lat, czy wystarczy wiek,w którym można podejmować prace wakacyjną (pow. 16)

  36. JAK DŁUGO CZEKA SIĘ NA WYNIKI ,ILE TE BADANIA KOSZTUJĄ W SANEPIDZIE SZCZECIN

    • Sabina Stodolak says:

      Proszę zadzwonić do sanepidu w Szczecinie i się tego dowiedzieć. My nie jesteśmy w stanie sprawdzić każdego miasta

  37. karola says:

    Ja muszę takie badanie wykonać do szkoły. A co jeśli by cos wyszło broń Boże?

  38. wieczne problemy z kasą says:

    matko…ludzie, czytam wasze komentarze i mi ręce opadają…. o co wam chodzi? idźcie się powyżywać gdzie indziej…. Zastanów się, czy na pewno nigdy nie narzekałes, ani razu, że nie masz na coś pieniędzy? Nie rozmawiamy o dochodach 0 zł tylko o normalnym życiu… problem polega nie na tym, że to jedno badanie jest drogie -a jest – tylko na tym, że na kazdym kroku spotykamy się z takimi sytuacjiami, że musimy wydać na coś kase, której praktyznie nie mamy, albo za chwilę nic nie bedziemy miec…. pewnie, ze Justyna moze pozyczyc te 100 zł czy jakkolwiek wykombinowac, ale za chwile bedzie musiala isc z ta skiazeczka do lekarza medycyy racy i wydac kolejne 100 zł…. sprzedanie kompa z netem nie ma za bardzo sensu, chyba sobie zdajecie z tego sprawe… Mnie np tez aktualnie boli to, ze musze wydac 100 zl ksiazeczke sanepidu podczs kiedy mamy dokladnie 500 zł na przezycie miesiąc czasu na 2 osoby…pewnie ze mozna przezyc, zarcia tanio nagotowac, nie uzywac auta, itd… ale wlasnie musze wydac na ksiązeczke, na lekarza medycyny pracy, to juz 200 zł, ostatnio strasznie rozbolal mnie zab i musialam szybko do dentysty – 130zł, …. stówa tu, stówa tam i za chwilę biedą sram :/
    pewnie ze jakos przezyje do nastepnego miesiąca… a Justyna znajdzie kase na ksiąeczke…ale wiecie….te zmagania i szamotanie się przez cale zycie troche mnie osłabia…………………………….

  39. st_13306 says:

    Czy w takim razie, zgodnie z tym co mówi pkt 3., nie jest wymagane skierowanie pracodawcy na badania lekarskie do celów sanitarno-epidemiologicznych?

  40. Bezrobotny says:

    A ja Wam powiem tak. 78 % bezrobotnych to takie “Ferdki Kiepskie”. I tyle…

  41. Becia says:

    Czy w przypadku, gdy studiuję w innym mieście (nie mam tutaj przeniesionej karty zdrowia a adres, pod którym obecnie mieszkam, nie jest moim adresem zameldowania) mogę na miejscu wyrobić książeczkę?

  42. wiolcia290 says:

    idąc na stanowisko kasjerki na okres jakichś 2 miesięcy to średnio się opłaca wyrabiać ksiązeczke na swój koszt.. :/ ech ta Polska

    • AllRong says:

      Przepraszam, czytając to wszystko, tylko nadal jestem utwierdzony w przekonaniu że kapitalizm, etc., to idiotyzm [nie wspominam o komunizmach, czy czymkolwiek!). Każdy po prostu powinien mieć ziemię (bo jest niczyja) żeby sobie samemu prosperować jakoś (a kto wam to pany i panie wybrańcy czy wykształceńcy z pieczątkami itp. itd. wszystko zesłał lub zapisał w spadkach?), to by człowiek sobie i książeczkę wychodował jakoś… [Staszne, URZĄD-ziliście to wszystko po…rządnie… cudo]

  43. jacek says:

    Postkomunistyczna spuścizna, absurd rodem z filmów Barei.
    Książeczka ważna całe życie. Jednego dnia ją wyrabiam, a za dwa dni łapię setki bakterii i wirusów.
    Porąbane.
    Nigdzie na Zachodzie nie ma tego absurdalnego gówna i jakoś nikt się nie skarży.
    Tfu

  44. jacek says:

    Postkomunistyczna spuścizna, absurd rodem z filmów Barei.
    Książeczka ważna całe życie. Jednego dnia ją wyrabiam, a za dwa dni łapię setki bakterii i wirusów.
    Porąbane.
    Nigdzie na Zachodzie nie ma tego absurdalnego gówna i jakoś nikt się nie skarży.
    Tfu.

  45. Frankol says:

    Mam pytanie. Robiłem badania sanepidowskie 2 lata temu, lecz nie wyrobiłem książeczki. Czy moge ją wyrobić teraz ale bez następnych badań???

  46. PK says:

    Czy taka książeczka będzie ważna w innych krajach UE?

  47. ktoś says:

    dziękuje to ja z żywnościa sie raczej nie bede babrać

  48. Carl says:

    Ta…Badanie Baranów. Baranów latających od lekarza do lekarza przez całe życie wpieprzających chemię farmaceutyczną i w żarciu. Wysrać gówno i latać z gównem do lekarza i jeszcze płacić z własnej kieszeni. To dobre dla bezmyślnych Baranów, Owieczek kościołowych. Ja w ogóle nie choruję od lat i się nie szczepię. Nie latam w ogóle do lekarzy.

  49. jaaa says:

    Jeżeli w ogłoszeniu do pracy piszę “Jeśli tylko masz książeczkę sanitarno-epidemiologiczną wyślij CV na podany adres…” to oznacza że SAM muszę sobie taką książeczkę wyrobić czy to pracodawca wysyła mnie na takie badania?? Treść ogłoszenia jest dla mnie co najmniej niezrozumiałą …