Ile razy zmienisz pracę w życiu?

zmiana pracy2 Ile razy zmienisz pracę w życiu? Z danych statystycznych KPPP Lewiatan wynika, że zmieniamy pracę w ciągu życia 7 razy. A najbardziej zadowolony będziesz ze swojej trzeciej pracy. Niezbyt optymistycznie to wróży pozostałym czterem miejscom pracy. Na szczęście to tylko statystyka.

Teoretycznie jesteśmy dość przywiązani do swojej pracy – średni okres zatrudnienia u jednego pracodawcy, jak wynika z analizy KPPP Lewiatan, to 10 lat. Tak długi okres pracy wynika jednak z tego, że osoby starsze wiekiem znacznie rzadziej zmieniały pracodawcę niż robią to obecnie młodzi. Rynek pracy się zmienił i z czasem średni czas pracy ulegnie skróceniu. Zwłaszcza, że obecnie to zmiana pracodawcy a nie mozolnie wspinanie się po szczeblach kariery dają największe szanse na wzrost wynagrodzenia i wyższe stanowisko.

Spora ilość pracodawców przez okres naszej kariery zawodowej (statystycznie 7), to również wynik zmian na rynku pracy – młodzi ludzie, często zatrudniani obecnie na podstawie umowy cywilno – prawnej, szukając stabilizacji nie wahają się zmienić pracodawcy – zwłaszcza, że formalnie stosunek pracy ich z pracodawcą nie łączy.

Dodaj komentarz

5 Responses to “Ile razy zmienisz pracę w życiu?”

  1. Piotr says:

    tyle razy zmieniałem pracę ile na polu jest zboża tak jest w sektorze budowlanym pracuje się po 12-14 H. nadgodzin nie płacą,rejestracja na najniższej krajowej stale mało zrobione i stale nie zadowoleni o co tu chodzi w tym chorym kraju czy nie ma na to lekarstwa inspekcja pracy nic sobie nie robi z tego a jak przyjeżdża to budowa wie już dwa dni przed a życie toczy się dalej tylko ten biedny robol zaciska zęby i męczy się bo satysfakcji z tej pracy nie ma i życie toczy się dalej Piotr

  2. alek says:

    To prawda !!! Najbardziej zadowolony jestem w 3ciej pracy – jest to moja własna działalność gospodarcza.
    Poprzednie 2 miejsca pracy można było nazwać tylko obozami pracy przymusowej.

    ps. Nie zna Pani innego określenia na właścicieli/szefów firm jak tylko “pracodawcy”? “pracodawca” kojarzy się wręcz z “łaskawcą” który “łaskawie dał pracę”… Pani “pracodawcy” są faktycznie “pracobiorcami” gdzyż nie dają pracy tylko są jej odbiorcami… za którą płacą.

    • Sabina Stodolak says:

      Pracodawcy to jest normalne polskie słowo – nie bardzo rozumiem . Gdybym pisała “chlebodawca” to jeszcze rozumiem oburzenie 🙂 W języku polskim funkcjonuje określenie pracodawca jako osoby dającej pracę i wypłacającej wynagrodzenie. Pracobiorca to osoba odbierająca pracę, czyli pracownik. Niestety nie mogę pisać w sprzeczności z wytycznymi języka polskiego.

  3. alek says:

    On żadnej pracy “nie daje”… tylko zwyczajnie ją kupuje (pracownik sprzedaje swój czas i umiejętności) wypłacając za jej wykonanie wynagrodzenie. “Dawanie pracy” przez “pracodawce” wiąże się z oczekiwaniem od zatrudnionych pracowników “wdzięczności”…

    Dlaczego nie używać neutralnych określeń nie budzących negatywnego odbioru? Jest tyle neutralnych określeń – przedsiębiorca, właściciel firmy, menager…

    • polonista_z_powolania says:

      Nie każdy przedsiębiorca zatrudnia pracowników. Co więcej, nie każdy pracodawca jest przedsiębiorcą – np. fundacja, która może zatrudniać pracowników ale na pewno nie można jej nazwać przedsiębiorstwem – nie jest nastawiona na zysk. Podobne uwagi dotyczą pozostałych zaproponowanych pojęć.
      Może nie jest to najszczęśliwsze określenie, ale cóż – właśnie takie funkcjonuje w języku polskim, zarówno tym “słownikowym” jak i obiegowym.
      Zresztą jestem wielkim przeciwnikiem wymyślania nowych słów tylko po to żeby “ładniej” lub “przyjemniej” określić coś co ma już nazwę. Szczególnie mam na myśli potworki takie jak “sprawni inaczej”.
      Można by ewentualnie używać określenia “zatrudniający”, znaczy to samo a byłoby dla Ciebie bardziej satysfakcjonujące.