„Praca z polecenia” korzystna dla firmy

nowa praca1 „Praca z polecenia” korzystna dla firmyW Polsce pracę z polecenia zazwyczaj myli się z pracą po znajomościach. Uważamy, że polecając kogoś do pracy, „załatwiamy mu” tym samym stanowisko, a jeśli firma zatrudnia nowego pracownika mimo iż nie było rozpisanej rekrutacji, to oznacza to zatrudniono „znajomego szefa”. Tymczasem programy referencyjne – czyli zatrudnianie pracowników poleconych przez innych pracowników to bardzo korzystna metoda rekrutacji z punktu widzenia firmy.

Na 100 największych firmach Amerykańskich, 85 ma wdrożone programy referencyjne. Firmy albo płacą pracownikom za polecenie znajomego do pracy, albo dają w zamian jakieś nagrody lub bonusy. I pracownicy polecają. Nie tylko dla pieniędzy, ale również po to, by mieć w firmie współpracowników zaufanych i z wysokimi kompetencjami.

Pracodawcy, którzy wykorzystują programy referencyjne zauważyli kilka korzyści z umożliwienia pracownikom polecania znajomych do pracy:

  • pracownicy są bardziej zaangażowani w firmę – gdyż mają poczucie wpływu również na to, kto będzie z nimi pracował
  • wydatki na rekrutację ulegają zmniejszeniu – nie zawsze trzeba uruchamiać projekt rekrutacyjny
  • nowo zatrudnione osoby otrzymują więcej wsparcia na początku pracy – gdyż osoby polecające czują się odpowiedzialne za nowego pracownika
  • osoby zatrudniane w ramach programu wiedza więcej o firmie i tym jak się pracuje niż osoby, które rekrutowane są z zewnątrz i które wiedzę o firmie czerpią jedynie z internetu i tego, o co dopytają podczas spotkania kwalifikacyjnego – w efekcie, w większym stopniu są przygotowani do pracy.

Zdarzyło Wam się kogoś do pracy polecić?

Dodaj komentarz

2 Responses to “„Praca z polecenia” korzystna dla firmy”

  1. jorna says:

    Pani nie rozumie co to znaczy “po znajomości”… praca po znajomości to jest praca załatwiona właśnie z “polecenia” o którym właśnie Pani pisze – kiedy pomimo zwykłego trybu rekrutacji wybiera się “znajomego królika”…

    W normalnych krajach “polecenie” polega na przedłożeniu pisemnych referencji w normalnym trybie rekrutacyjnym od poprzedniego pracodawcy, w której zawarte są opinie na temat kandydata i na ich podstawie (mocy) wybierany jest potencjalny pracownik.

  2. Paweł says:

    W przyjmowaniu do pracy z polecenia nie ma nic złego, jeśli kwalifikacje osoby zatrudnianej w ten sposób są rzeczywiście warte owego polecenia, to znaczy wyższe lub przynajmniej porównywalne z kwalifikacjami innych osób starających się o dane stanowisko. Wtedy znaczenie mają udzielone pozytywne referencje od kogoś, kto dla osoby rekrutującej/.zatrudniającej jest godzien zaufania.

    W przypadku polskich realiów niestety osoba polecona wygrywa często rywalizację o stanowisko mimo, że jej kwalifikacje są niższe niż osób rekrutowanych na przykład z ogłoszenia. I to już nie jest polecenie, ale kumoterstwo. Subtelna różnica, niemniej jednak należy to rozróżniać.

    Ja sam znalazłem się w firmie, w której obecnie pracuję właśnie z czyjegoś polecenia. Niemniej jednak nie zostałem przyjęty do pracy na ładne oczy. Spośród wszystkich kandydatów miałem jedne z najwyższych, jeśli nie najwyższe umiejętności poparte praktycznym doświadczeniem., oraz wiedzę stricte branżową. Gdybym ich nie miał. nie pomogłaby mi dobra opinia osoby która mnie poleciła, ponieważ kwalifikacje w mojej pracy mają znaczenie największe. Rzecz jasna mając do wyboru dwie osoby o kwalifikacjach porównywalnych pracodawca sięgnie raczej po tę osobę, o której zawodowej przeszłości posiądzie dokładniejsze informacje. Na tym właśnie polega działanie referencji.

    Inna rzecz. że bez referencji i polecenia coraz ciężej o przyzwoita pracę, ale jest to po części wina samych poszukujących, którzy powszechnie i nałogowo kłamią w życiorysach zawodowych oraz ubarwiają swoje zawodowe dokonania. Pracodawcy nauczeni doświadczeniami boją się ryzykować, mając do wyboru stu kandydatów tak samo idealnych o życiorysach napisanych na zamówienie, więc wybierają takiego o którym ktoś im coś pozytywnego powie. Proste.