O zarobkach na Facebooku cicho sza…

FB polaczenie O zarobkach na Facebooku cicho sza...O czym jeszcze, wśród wielu innych kwestii, nie wolno mówić na Facebooku aby nie pożegnać się z pracą? Okazuje się, że tematem tabu są również zarobki. Boleśnie przekonała sie o tym pracownica Lloyds Banking Group, która po ujawnieniu zarobków swojego szefa musiała pożegnać sie z pracą.

Teoretycznie związku między ujawnieniem zarobków szefa a zwolnieniem związku nie ma – bank w każdym razie zaprzecza .  Stephanie Bon zatrudniona miała być na krótkoterminowy kontrakt odnawialny . Bank zdecydował tym razem nie odnawiać zatrudnienia. Dziwnym zbiegiem okoliczności, Stephanie nie odnowiono kontraktu zaraz po tym, jak na swojej ścianie umieściła żale dotyczące tego, że ona sama zarabia 7 Funtów na godzinę, podczas gdy jej szef (prezes banku) aż 4.000 Funtów. Co najdziwniejsze, Stephani pełniła funkcję HR asystenta – zatem tym bardziej powinna zdawać sobie sprawę z tego, że Facebook bywa niebezpieczny dla pracowników.

Do naszej listy tego , czego nie wolno robić w mediach społecznościowych dodajmy zatem kolejną – nie ujawniamy zarobków współpracowników i nie narzekamy, że sami zarabiamy za mało.

Dodaj komentarz

4 Responses to “O zarobkach na Facebooku cicho sza…”

  1. Rafał Raatz says:

    Myślę że kwestia zarobków zawsze będzie tematem TABU 😉 nie ważne czy w sieci czy po za. Nie powinno się o tym rozmawiać – nigdy 😉
    Grunt to cenić samego siebie podczas rozmowy o pracę – jeśli pracodawca widzi w nas potencjał, to będzie w stanie zainwestować w swoją firmę 😉

  2. XXXX says:

    A ja jestem zdania, że powinniśmy wiedzieć ile zarabiamy, ponieważ to motywuje nie tylko do wyrównania pensji na tych samych stanowiskach, ale również do podniesienia motywacji w pracy i poczucia sprawiedliwego traktowania się nawzajem

  3. Michał says:

    Akurat w Wielkiej Brytanii kwestia wynagrodzenia nie jest tematem tabu. W ogłoszeniach podawane są stawki godzinowe, miesięcznie i roczne zarobki bez względu na poziom stanowiska i trudność ich obsadzenia. Moim zdaniem przejrzystość w tej kwestii powinna być sprawą normalną. Wyobraźcie sobie, że wasi koledzy z pracy, mając te same obowiązki zarabiają więcej. Jak byście się czuli z takim odkryciem po roku czy dwóch. Szef wami manipulował, inni pracownicy śmieją się pod nosem, a może jesteście zwykłymi “frajerami”. Masa negatywnych uczuć. Przeciwko przejrzystości będą zapewne ci zarabiający więcej, albo Ci którym się tak tylko wydaje..

  4. Sebastian says:

    Wg mnie, zarobki to sprawa indywidualna. Jeżeli zgodziłem się pracować za jakąś określoną stawkę, to jest to tylko i wyłącznie moja decyzja. Jeżeli się okaże, powinienem zarabiać więcej to mam dwie drogi: pierwsza to porozmawiać z szefem (z reguły nie zawsze korzystna rozmowa – trzeba przygotować sobie dobre argumenty), drugie wyjście to znaleźć sobie inna pracę. Przeważnie tak to już jest że pracownika docenia się jak chce odejść.