Telefon służbowy po pracy = poczucie winy

telefon w domu Telefon służbowy po pracy = poczucie winyTo, że szef czy klient dzwoni do nas po oficjalnych godzinach pracy, dla tych którzy mają służbowe komórki jest niemal normą. Nie każdy dobrze znosi to, że prywatny czas jest przez telefon służbowy zajmowany, a według badań, najgorzej znoszą to kobiety.

Służbowy telefon wywołuje u kobiet poczucie winy. Mężczyźni takie reakcje emocjonalne się nie skarżą (choć to formalnie wcale nie znaczy, że to iż szef przeszkadza im w odpoczynku jest dla nich bez znaczenia). Międzypłciowe różnice wynikają prawdopodobnie z tego, że kobieta w czasie wolnym od pracy zajmuje się w dużej części swojego czasu domem i dziećmi, czas spędzony więc na służbowej rozmowie jest dla niej czasem straconym w kontekście rodziny. Mężczyźni takiego problemu najwyraźniej nie mają.

A czy wy odbieracie służbowe telefony po godzinach pracy? I jeśli tak to dlatego że chcecie, czy musicie?

Dodaj komentarz

3 Responses to “Telefon służbowy po pracy = poczucie winy”

  1. lolitka says:

    Ja telefon służbowy odbieram zawsze, bo wiąże się to z prawdopodobieństwem podpisania umowy, a co za tym idzie- pieniędzy 🙂 Jestem przedstawicielką handlową, w związku z tym dzwonią do mnie przede wszystkim przyszli klienci 🙂 Gorzej to wygląda w przypadku mojego małżonka, który jest dyrektorem w dużej firmie, zatem telefony ma praktycznie non stop i jedyne co z tego ma to wiecznie stargane nerwy przez podległych mu pracowników 🙁 Zatem nawet w takim temacie, wszystko jest uzależnione od wielu czynników…

  2. ProgWeb says:

    Mężczyźni po prostu nie biorą do siebie tych telefonów. Odebrać zawsze można, chociażby żeby przypomnieć szefowi, że już jest po godzinach pracy 🙂

    Ja musże odebrać i tak, bo a nóz, widelec coś się popsuło na jednym z serwisów i konieczna jest szybka interwencja (programisty), jesli nie, to patrz 1 akapit 🙂

    Inna sprawa to opisana przez @lolitke sytuacja telefonów do szefa, ale na to jets prosta rada, zwolnic niekompetentnych glupców, którzy nie potrafią sobie poradzić i wziąc odpowieizalności i zatrudnić nowych, lepszych pracownaików, nawet za większe pieniądze, skoro będa potrafili podjąc sami decyzję, a nie ze sraczką dzwonić co chwila do szefa. Fackupy się zdarzają, ale kurde, szef nie jest omnibusem i sam nie wie wszystkiego, a po to zatrudnia się specjalistę w dziedzinie, żęby znał się lepiej i wiedział lepiej od szefa, bo za to mu się płaci i tego się wymaga od niego.

  3. Pete says:

    Ja tam w związku z telefonem służbowym raczej nigdy nie odczuwam poczucia winy;) Wykorzystuję go tylko w taki sposób i do takich rozmów, do jakich jest przeznaczony, więc nie widzę żadnego powodu do zmartwień… Zainteresowanym tematem polecam zajrzeć sobie na stronę ISK (Internetowy Serwis Księgowego), gdzie w dziale poradnikowym można znaleźć obszerny tekst na temat rozliczania telefonów służbowych. Płatne, ale przydatne, więc polecam.