Karierosfera – sposób na płatne praktyki

student kariera Karierosfera – sposób na płatne praktykiMasz już dość ofert bezpłatnych praktyk? Może warto wziąć udział w Karierosferze – konkursie, który pozwoli na zdobycie doświadczenia w jednej z kilku renomowanych firm. A za naukę dostaniesz wynagrodzenie – nie mniej niż 1500 zł netto.

Karierosfera to inicjatywa wrocławskiego stowarzyszenia studentów Wiggor. Tryb rekrutacji jest trzyetapowy – najpierw, każdy kandydat musi wypełnić test online (do 28 marca) i odpowiedzieć w ciągu 10 minut na 10 pytań jednokrotnego wyboru. Tematyką jest biznes oraz pytania branżowe. Do udziału zaproszeni są studenci zainteresowani praktykami w zakresie audytów, finansów przedsiębiorstw, Public Relations, sprzedaży,  inżynierii oprogramowania, IT w bankowości. Ci, którzy uzyskają wymaganą ilość punktów (nie wiadomo jeszcze jaką – informacja pojawi się 30 marca, a więc najprawdopodobniej będzie uzależniona od tego, jak dobrze pójdzie uczestnikom) zostaną zaproszeni na kolejny etap – również testowy – tym razem będzie to 50 pytań wielokrotnego wyboru w określonej, wybranej dziedzinie, a testy zostaną przeprowadzone w największych miastach uniwersyteckich (lista w regulaminie). Szczęśliwcy którzy sobie poradzą, zostaną zaproszeni na III etap do Wrocławia (odbędzie się 14 kwietnia), gdzie rozwiążą case study. Nocleg we Wrocławiu opłaca organizator.

Jakie praktyki można wygrać? Do udziału w przedsięwzięciu zaproszone zostały rzeczywiście spore firmy. Mamy więc praktyki w Danone, PWC, Ernst&Young, Tieto, ING i On Board PR. Karierosfera organizowana jest od 10 lat – przez ten czas nosiła różne nazwy (np. Konkurs Wiedzy Ekonomicznej) – w tym roku, po raz pierwszy wykorzystano nazwę Karierosfera.

Dodaj komentarz

One Response to “Karierosfera – sposób na płatne praktyki”

  1. jorna says:

    No no no… całe 1500 zł…. i to za “naukę”…

    KODEKS PRACY NAKAZUJE PRACODAWCY WDROŻENIE (tj przyuczenie) ŚWIEŻO ZATRUDNIONEGO NA DANE STANOWISKO.

    Pod płaszczykiem płatnych staży i “darmowego” zdobycia “cennego doświadczenia” mamy do czynienia z totalnym wyzyskiem absolwentów. W trakcie testów wyłuskają najzdolniejszych (nieświadomych swojej wartości – tj pieniędzy ile wyrobią “łaskawcy”), rzucą ochłapy, wycisną jak cytrynę na “stażu” a jak wytrzyma to dostanie upragniony ETAT… za gigantyczne pieniądze z zakresu 1,5-2 tys netto (z takich stawek w branzy IT w Chiach czy Indii turlali by się ze śmiechu)…