Twitterowa kampania rekrutacyjna Marc Jacobs

oferta pracy Twitterowa kampania rekrutacyjna Marc JacobsSocial media dodało rekrutacji nowego smaczku – kampanie, które wymyślają najbardziej kreatywne firmy potrafią zaskoczyć tych, którzy przyzwyczajeni są do ciągłego wysyłania tych samych, nudnych Listów Motywacyjnych. Ostatnia innowacyjna kampania, której jeszcze nie było, należy do Marc Jacobs Intl.

Marc Jacobs – marka odzieżowa zbudowana na barkach znanego projektanta, poszukuje osoby do  prowadzenia kanałów social mediowych (Twitter, Facebook).  Wymagania są bardzo proste, ale poprzeczka wysoka – trzeba być naprawdę wyjątkowym znawcą social media i umieć się świetnie komunikować za pomocą 140 znaków. Firma Marc Jacobs nie chce żadnych CV ani Listów Motywacyjnych. Nie obchodzi ich to czy kandydat mieszka w Kaliforni czy na Alasce. Zapłacą za lot na rozmowę kwalifikacyjną i relokację. Jak się zatem dostać na rozmowę?

Aby zostać zaproszonym na spotkanie kwalifikacyjne trzeba do nich „zatweetować”, czyli umieścić w 140 znakach swój List Motywacyjny – osoby, które w najlepszy sposób zaprezentują filozofię marki Marc Jacobs w 140 znakach dostaną szansę i … bilet lotniczy na spotkanie kwalifikacyjne.

bez listu Twitterowa kampania rekrutacyjna Marc Jacobs

Marc Jacobs ma prawie 100.000 obserwujących – zatem informacja o rekrutacji szybko się rozprzestrzenia. Jednocześnie umieszczając ją w swoim kanale mają pewność, że o rekrutacji dowiedzą się najpierw prawdziwi fani marki, a nie osoby przypadkowe, które nigdy wcześniej się z nazwiskiem projektanta nie zetknęły.

Na Twitterze Marca Jabcobsa na bieżąco publikowane są informacje o procesie rekrutacji – prowadzący profil wyjaśnia wątpliwości, podaje szczegóły dotyczące pracy, omawia nawet rozmowy kwalifikacyjne, które się odbyły. Cała rekrutacja jest jak najbardziej prawdziwa – mimo iż początkowo sporo ludzi uważało ją za żart. Jedna z osób, które po przesłaniu tweetu zostały wybrane na spotkanie rekrutacyjne okazała się nawet blogerką, która wcale nie była zainteresowana pracą, a jedynie chciała sprawdzić czy rekrutacja jest realna.

Zatem – jeśli jesteście fanami Marca Jacobsa proponuję śledzić rekrutację do firmy oraz… dołączać się jako fani do profili waszych ulubionych firm i marek – nigdy nie wiadomo czy Twoja wymarzona firma nie zasugeruje się pomysłem Marc Jacobs i nie zrobi podobnej rekrutacji.

Co sądzicie o takiej metodzie?

Dodaj komentarz