2 nietypowe prace z … kurami

Chicken hotel 2 nietypowe prace z … kurami Nie tak dawno podawałam 10 pomysłów na pracę ze zwierzętami, a dziś kolejne dwa przykłady prac w podobnym klimacie, choć mocno niecodzienne – zarówno ze względu na specyfikę pracy jak i na typ zwierzęcia – chodzi bowiem o drób, a konkretnie o kury.

Hotelarz obsługujący kury

Praca w hotelu, polegająca na obsłudze gości hotelowych nie wydaje się zawodem niecodziennym. Chyba, że pracuje się w nietypowym hotelu dla … kur. Chicken Hotel, zlokalizowany w Boskenwyn, wiosce w pobliżu Helston w hrabstwie Kornwalia w Wielkiej Brytanii. Ideą założenia hotelu był fakt iż kury miniaturki stają się popularnym zwierzątkiem domowym (może nie aż tak jak pieski, ale są miłośnicy, którzy kurki hodują nie tyle na jajka, co jako towarzyszy codziennego życia). Tak jak w przypadku każdego innego zwierzęcia domowego, tak i właściciele kur chcą móc wyjechać na wakacje – co jednak zrobić z ukochanym drobiem? Przecież znacznie trudniej znaleźć opiekuna dla kury niż dla kota czy psa – wtedy właśnie z pomocą przychodzi Kurzy Hotel. Za 2 funty na dobę, można oddać swój drób pod opiekę.

Hotel prowadzi 31 letni David Roberts, który zapewnia kurom wikt i opierunek. Właściciel hotelu twierdzi, że w okresie Bożego Narodzenia miał zajęte wszystkie grzędy, a na Wielkanoc miejsc nie pozostało zbyt wiele.

Jakkolwiek kuriozalnie nie brzmi pomysł hotelu dla kur, okazuje się, że zarobić można na wszystkim – wystarczy tylko dobry pomysł. I choć z wynajmu grzęd za 2 funciaki za dobę raczej się nie przeżyje miesiąca, to zawsze jest to jakiś zastrzyk gotówki.

Treser kur

Drugi pomysł jest jak najbardziej polski. Kuba Gołąb, lekarz weterynarii, prowadzi we wsi Jarków warsztaty z tresury dla kur. Kury uczą się podobno szybciej niż psy, ale wymagają większej koncentracji tresera na zwierzęciu. Warsztaty tresury kur w Jarkowie to jedyna w Polsce a prawdopodobnie i w Europie taka propozycja, choć wcześniej, w USA kury tresował Bob Bailey – słynny treser zwierząt. Jak przekonał się treser z Jarkowa, na kurach w Polsce zarobić jeszcze się nie da (a przynajmniej jeśli chodzi o ich tresurę) – nikt jednak nie mówił, że prekursorzy mają łatwo.

Może macie jakieś inne pomysły na biznes z kurami? Jeśli tak, to korzystajcie z dotacji unijnych i zakładajcie biznesy!

fot.:odditycentral.com

Dodaj komentarz