Wybór kariery – 6 najgorszych przesłanek, które owocują błędnymi decyzjami

wyor zawodu Wybór kariery – 6 najgorszych przesłanek, które owocują błędnymi decyzjamiWybór kariery to nie łatwa sprawa. Zwłaszcza, że kiedy wybieramy kierunek edukacji jesteśmy jeszcze ludźmi młodymi o nieukształtowanym światopoglądzie i z niewielka ilością życiowego doświadczenia. W trakcie studiów wiele osób weryfikuje swoje wybory i decyduje się na zmianę kierunku studiów, rozpoczęcie edukacji na drugim kierunku, bądź – za pomocą praktyk i staży – pierwsze prace, które pozwolą zdobyć doświadczenie w wybranym zawodzie. Wyboru kariery dokonujemy na podstawie wielu czynników – nie sposób opisać je w jednym artykule. Zdarza się jednak, że wybór ów opieramy o bardzo kiepskie przesłanki i w efekcie nie jesteśmy potem zadowoleni z pracy, którą wykonujemy bądź do której skłania nas wykształcenie. O co zatem nie opierać naszego wyboru?

1. Zdanie i pragnienia rodziców

Niespełnione marzenia naszych rodziców dotyczące kariery zawodowej bywają przenoszone na dzieci. Rodzice wywierając presję na młodego człowieka (czy to łagodną perswazją, czy nakazami), decydują o jego przyszłej karierze zawodowej, nie licząc się ani z umiejętnościami ani pragnieniami dziecka. I choć wytłumaczenie rodzicom, że nasze życie powinniśmy układać tak jak chcemy nie jest sprawą prostą, to najczęściej pójście za radą i pragnieniami rodziców kończy się klęską. Wykonujemy pracę, która nie daje nam satysfakcji i przez cały czas odczuwamy niezadowolenie z kariery – nawet jeśli osiągamy w niej sukces. Dlatego też, choć zdanie rodziców można wziąć pod uwagę, nie powinno ono determinować naszego wyboru.

2. Trendy i prognozy rynku pracy

Wiele młodych osób decyduje się na studia, biorąc na cel te obszary edukacji, które mają być przyszłościowe i mają zapewnić pracę w przyszłości. Niestety, trendy bywają zawodne, a prognozy omylne i często po skończeniu studiów okazuje się, że wcale nie jest tak różowo na rynku pracy jak pisały media. Oczywiście, nie ma nic złego w wyborze przyszłościowego kierunku studiów zgodnego z naszymi predyspozycjami i zainteresowaniami, ale wybór np. ekonomii, podczas gdy nienawidzimy matematyki, tylko dlatego, że „podobno ma być po tym praca” nie wróży najlepiej naszemu zadowoleniu z wykonywanej pracy.

3. Wysokie zarobki w danej branży

Podobnym błędem jest kierowanie się przesłankami związanymi z zarobkami w danej branży. Oczywiście, warto wybierać dobrze płatne zawody, ale tylko wtedy, kiedy mamy zarówno do nich predyspozycje, jak są one spójne z naszymi oczekiwaniami wobec pracy. Nie wystarczy wykonywać tzw. dobrze płatny zawód, by na pewno świetnie zarabiać – trzeba jeszcze być dobrym w tym co się robi, a trudno być dobrym w czymś czego nienawidzimy.

4. Wizja pracy

Wielu młodych ludzi – zwłaszcza tych, którzy już wybrali jeden kierunek studiów, po czym zorientowali się, że nie jest to ten obszar który ich cieszy (lub nie ma po danym kierunku pracy), decyduje się na zmianę bądź wybór drugiego kierunku studiów. Nieco starsi, dokonują już bardziej świadomego wyboru opierając się na trendach rynkowych i własnych zainteresowaniach. Niestety , brak dokładnej wiedzy na temat tego jak w rzeczywistości wygląda praca na wymarzonym stanowisku owocuje kolejną błędną decyzja. Media często zniekształcają obraz typowej kariery w określonym zawodzie, podkreślając jedynie zalety danej pracy, a nie pokazując jej minusów. W efekcie młodzi ludzie tworzą sobie nierealistyczne wyobrażenia na temat pracy na danym stanowisku. Jak uniknąć złej decyzji? Jednym z lepszych rozwiązań, jest tu udział w praktykach bądź stażach na wymarzonym stanowisku, które pozwolą pokazać młodemu człowiekowi, jak wygląda określona praca „od podszewki”. Podczas targów pracy organizowanych na uczelniach, można spotkać osoby, które chętnie opowiedzą o tym, jak na co dzień wygląda ich praca. W ostateczności, można znaleźć osobę wykonującą nasz „wymarzony zawód” (np. w serwisie społecznościowym typu GoldenLine) i zapytać ją i negatywne strony danego zawodu. Ludzie bardzo chętnie dzielą się opowieściami o własnych karierach.

5. Prestiż społeczny

Choć lubimy myśleć o sobie jako o jednostkach, które same o sobie stanowią i nie są zależne od tego, co mówią inni, w praktyce zależy nam na opinii środowiska. Wiele naszych decyzji w życiu podejmujemy po analizie tego, „co ludzie powiedzą”. Podobnie jest z karierą. Decydujemy się na zawód, który przyniesie nam społeczne uznanie lub pozwoli „awansować” do wyższej grupy na społecznej drabinie. Jeśli ten prestiżowy zawód zgodny jest z naszymi pasjami – super. Jeśli jednak chcemy zostać chirurgiem mimo iż nie cierpimy widoku krwi, tylko dlatego, że ojciec będzie dumny, a sąsiad zzielenieje z zazdrości, bo sam się na medycynę nie dostał, to najprawdopodobniej skończymy jako sfrustrowani swoim życiem cynicy.

6. Dla towarzystwa

Ostatnimi czasy, pytając studentów lub absolwentów o powód wyboru takiej a nie innej ścieżki edukacji słyszę „kilka osób z mojego liceum szło na socjologię, to ja też poszłam”. Wybór kierunku studiów dlatego, że jest to kierunek popularny jest jednym z najgorszych wyborów. Przede wszystkim dlatego, że popularny kierunek oznacza sporą ilość absolwentów i dużą konkurencję kiedy przyjdzie nam szukać pracy. I choć na pewno wyjazd do innego miasta na studia w grupie znajomych jest bardziej przyjemny niż samodzielne borykanie się problemami „pierwszoroczniakow”, to zdanie się na ocenę innych przy wyborze naszej drogi zawodowej rzadko zaowocuje sukcesem.

Oczywiście nie jest tak, że zdania rodziców lub prognoz rynku pracy nie należy brać pod uwagę – niech będą to jednak sprawy dodatkowe a nie decydujące, abyśmy nie zrobili sobie krzywdy na całe życie wybierając zły kierunek naszego rozwoju. Wszystkie wymienione powyżej aspekty kariery są ważne – żaden z nich nie powinien być jednak jedynym i ostatecznym kryterium wyboru.

A na podstawie jakich kryteriów, wy wybraliście wasz kierunek rozwoju zawodowego?

Dodaj komentarz

4 Responses to “Wybór kariery – 6 najgorszych przesłanek, które owocują błędnymi decyzjami”

  1. jorgi says:

    Najwiekszym błędem jest iść na studia bo “wypada” miec wyższe wykształcenie… 3/4 studiujących w PL wogole nie powinno studiować – robią to z “przymusu społecznego” a nie z zainteresowania pogłębianiem wiedzy.

  2. POganiacz Matołów says:

    Po co iść na studia… wystarczy się po liceum zapisać do PO, popracować społecznie jako pachołek PeOwca i praca się sama znajdzie. Na studia wyślą jak będzie trzeba i zapłacą za nie z podatków obywateli… Nie wierzycie? Popytajcie w urzędach o nowoprzyjmowane osoby, o ich kompetencje, doświadczenie i o to komu pomagali w kampanii wyborczej…
    Całe szczęście, że u nas w firmie osobiście mogę CV-ki takich “specjalistów” puszczać w niszczarkę hehe 😉 A jak chcecie mieć ubaw i macie pół godz. wolniejszego czasu to zaproście takiego “speca” na rozmowę rekrutacyjną 🙂

  3. Radiat says:

    Studia się zdewaluowały. Teraz więcej wart będzie człowiek po zawodówce, niż po prestiżowych, “dających wymarzoną pensję” pracę studiach .. bo ten drugi i tak wyląduje na zmywaku, chyba że ma bogatych rodziców i “potężne” plecy.

  4. Grześ says:

    jorgi masz sporo racji. Dużo osób zamiast myśleć o sobie myśli o innych. To jest podstawowy błąd młodych popełniany przez nich nagminnie. Do tego jeszcze kwestia, że studia to jeszcze nie jest planowanie kariery. Znam sporo osób, które po studiach startują do pracy nie mając żadnego doświadczenia. I to jest drugi problem. Chociaż widzę zmianę trendu. Do firmy, w której pracuję zgłasza się coraz więcej osób, które rzeczywiście chcą zdobyć nowe umiejętności i doświadczenie, żeby nie zostać ze studiami i magistrem, ale bez pracy.