Studia techniczne najbardziej popularne

kobieta inzynier Studia techniczne najbardziej popularneO tym, że inżynierom nieco łatwiej jest znaleźć pracę niż osobom z wykształceniem uniwersyteckim, media mówią już od jakiegoś czasu. W tym roku jednak maturzyści rzeczywiście wzięli sobie prognozy rynku pracy do serca i tłumnie uderzyli na Politechniki, których popularność przebiła Uniwersytety.

Jak podają statystyki Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w tym roku, o jedno miejsce na Politechnice biło się 3,9 kandydata. Na Uniwersytety decydowało się o 0,4 kandydata mniej. To całkiem spora różnica, zwłaszcza, że jeszcze kilka lat temu kierunki techniczne traciły na popularności.

Najwięcej chętnych do studiowania na kierunkach inżynierskich było w stolicy (za serwisem kierunki.net) – na Politechnikę Warszawską próbowało dostać się ponad 8 razy więcej osób niż było miejsc. Przy czym niektóre kierunki (jak np. informatyka czy gospodarka przestrzenna) były naprawdę mocno oblegane. Prawie 7 osób na miejsce było na Politechnice Gdańskiej, 5,8 na Łódzkiej i 5,1 na Poznańskiej. W pierwszej piątce najbardziej popularnych uczelni tego roku akademickiego znalazł się tylko jeden Uniwersytet – Warszawski. W tym roku, na geodezję i kartografię było trudniej się dostać niż na psychologię, która od lat święciła triumfy popularności (7,7 osoby na miejsce, vs 7,1 – dane zbiorcze z wszystkich uczelni).

Młodym inżynierom rośnie powoli konkurencja!

Dodaj komentarz

3 komentarze to “Studia techniczne najbardziej popularne”

  1. jorgi napisał(a):

    Im większa popularność kierunku tym mniejsza pensja po zakończeniu studiów. Przemysł nie jest w stanie wchłonąć takiej ilości inżynierów jaką obecnie produkują polskie uczelnie…

  2. Andrzej2d napisał(a):

    w latach 90-tych bardzo popularny był marketing. No i co? No i przejadło się.

  3. Kristo napisał(a):

    Wszystko fajnie, tylko jak oni skończą studia nie będzie dla nich pracy. Mogą być super zdolni, ale nic to skoro nie będą wiedzieć jak się robi M&M’sy czy ile piłek im się w pokoju zmieści…
    Bez znajomości i praktyki, którą najlepiej zacząć na 1 roku studiów, albo i wcześniej nic nie da wykształcenie inżynierskie.
    Sam jestem mgr inż. i już pół roku szukam pracy w branży, w której jest niby super branie pracowników.
    Teraz to jedynie przedstawiciel handlowy z 5 letnim stażem. Lepiej w tym biegu wychodzą osoby po szkole średniej czy zawodówce z doświadczeniem. Nikt nie chce wykształconych, mądrzejszych od szefa pracowników. Taka gorzka prawda niestety.