Praca, by zadłużeni lokatorzy mogli oddać długi

alternatywa bezrobocie Praca, by zadłużeni lokatorzy mogli oddać długiZarząd Budynków Komunalnych w Krakowie, wraz z MOPSem, Grodzkim Urzędem Pracy oraz Centrum Integracji Społecznej wprowadzają nowatorski, pilotażowy program, dzięki któremu bezrobotni i zadłużeni lokatorzy krakowskich mieszkań komunalnych, będą mogli spłacić długi względem miasta.

Osoby bezrobotne, które nie mają z czego zapłacić czynszu za mieszkanie, otrzymają od miasta pracę. Zarobione pieniądze przeznaczać będą na spłatę zadłużenia. Zatrudnieni mogą przekazać na spłatę zadłużenia nawet całość zarobionych pieniędzy (choć mogą tylko część). ZBK nie przekazało jeszcze, czy istnieje minimalna kwota, jaką przekazać mają zatrudnieni przez miasto lokatorzy.

Jak na razie, program obejmie 15 osób, które zaczną pracę od 10 listopada. Spośród dłużników Zarządu Budynków Komunalnych zainteresowanych odpracowywaniem należności są 42 osoby. W sumie, wszyscy dłużnicy (których jest znacznie więcej) „wiszą” miastu 128 mln złotych. (Wszystkich lokatorów komunalnych w Krakowie jest ok. 15 tys.). Jeśli program z 15 pierwszymi dłużnikami okaże się efektywny, miasto postara się o pracę dla pozostałych chętnych.

Pomysł zacny – bezrobotni zamiast siedzieć w domu i narzekać bądź wpadać w depresję, będą mogli zarabiać i zmniejszać swój dług. Z drugiej strony zastanawia tylko jedno – dlaczego na tak wielu dłużników bez pracy, zainteresowanych tym, by nie być ciężarem dla miasta, są tylko 42 osoby?

Dodaj komentarz

3 Responses to “Praca, by zadłużeni lokatorzy mogli oddać długi”

  1. Andrzej says:

    A po co? Łatwiej siedzieć na kanapie, użalać się i twierdzić, że taki program to wyzysk. Oczywiście nie wszyscy tak mają, ale posłuchajcie czasem bezrobotnych długotrwale. Nastawienie takie, że nic tylko do psychologa ;/

  2. Piotr says:

    “Z drugiej strony zastanawia tylko jedno – dlaczego na tak wielu dłużników bez pracy, zainteresowanych tym, by nie być ciężarem dla miasta, są tylko 42 osoby?”
    Odpowiedź jest prosta: pozostałe osoby zadłużone nawet o takim programie nie wiedzą.
    Wiem co piszę, bo moja kuzynka mieszka w budynku ZBK i po przeczytaniu tego artykułu zadzwoniłem zapytać. Nic o tym nie wie.
    Oczywiście nie “wisi” miastu strasznie dużo, zazwyczaj 1-2 czynsze, max. 3 potem po trochę spłacane.
    Ale żadnej informacji na ten temat nie dostała.
    Do administracji nie chodzi bo nie ma po co, wszystko płaci przelewami a jak nawet chce coś załatwić to pisze pisma i to “wyżej”. Bez pisma po prostu nie ma odpowiedzi ani interwencji w tej sprawie.
    Więc chyba logicznym by było dostarczyć jakąś informację, czy to osobiście do dłużników czy chociaż wywieszoną na klatce schodowej.

  3. Bardzo dobra inicjatywa. Skąd bierze sie to że tak niewiele osób się na to zgodziło? Moim zdaniem przyczyny mogą być różne: od braku poinformowania duzej liczby osób (bo to pewnie projekt pilotażowy) po po prostu barku chęci samych zainteresowanych do wykonywania takiej pracy.