Twój szef nie umie chwalić? Może wynajmie do tego firmę?

pochwala Twój szef nie umie chwalić? Może wynajmie do tego firmę?Pochwała z usta szefa… Kilka prostych słów, które wspaniale podnoszą morale pracownika i sprawiają, że pracownik ma naprawdę świetny dzień w pracy. Niestety, wielu pracodawców nie umie chwalić swoich pracowników – albo nie robią tego wcale, albo też, do każdej pochwały dodają „ale”, które sprawia, że zamiast słów uznania, pracownik słyszy wyrzuty. Szefom, którzy nie potrafią chwalić swoich pracowników, polecamy firmę Flatter Me – kanadyjski pomysł na biznes, polegający na zamawianiu pochwał i wyrazów uznania.

Flatter Me, to firma, której działanie jest banalnie proste – za 5$ opłaty, firma zadzwoni do wskazanej osoby i wyrazi słowa podziękowania, uznania lub po prostu dosłownie obrzuci wybraną osobę pochlebstwami. Zatem szef, który ma problem z chwaleniem pracowników, może za pomocą firmy udzielać swoim pracownikom pochwał – wystarczy tylko dostarczyć listę pracowników i krótki opis tego, czym się zajmują. Wyrażeniem słów uznania zajmie się firma i podobno zrobi to tak, by pracownik nie miał wątpliwości, że właśnie został bardzo mocno doceniony. Prosto, szybko i całkiem niedrogo prawda? Wprawdzie pochwała z ust osoby trzeciej to nie to samo co bezpośrednie pochlebstwo od szefa, ale może już lepiej usłyszeć pochwałę telefonicznie, niż nie słyszeć jej wcale? Jak uważacie?

Coraz więcej osób decyduje się na samodzielne prowadzenie działalności gospodarczej, przedkładając tą metodę zarobkowania nad etat – jak widać na przykładzie firmy Flatter Me, niekiedy nie są konieczne gigantyczne środki na rozpoczęcie biznesu, a jedynie ciekawy pomysł, który wpasowuje się w lukę na rynku – a na brak uznania ze strony szefów narzekają przecież setki pracowników – również w Polsce!

A jak jest u Was? Szefowie chwalą Was, czy raczej od tego stronią?

Dodaj komentarz

3 Responses to “Twój szef nie umie chwalić? Może wynajmie do tego firmę?”

  1. devhermit says:

    “a jedynie ciekawy pomysł, który wpasowuje się w lukę na rynku”
    to ja zacznę sprzedawać kupę w słoiku…

  2. Sabina Stodolak says:

    @Devhermit – jeśli znajdziesz na to nabywców, to dlaczego nie 🙂 Nie widzę wprawdzie na ten produkt luki na rynku, ale może Twoje fekalia w jakiś sposób są wyjątkowe. Jeden z bardziej dziwacznych biznesów – PET ROCK polegał na sprzedaży otoczaków jako zwierzątek domowych – koleś zarobił na tym milion$. Gdybyśmy byli bardziej pomysłowi a mniej wulgarni, może też mielibyśmy polskie odpowiedniki takich “sukcesów” ekonomicznych.

  3. ProgWeb says:

    W dobie “obrony krzyza” i tablic upamietniajacych, takie sloiki moga miec branie. Widzę w tym sezonowy zarobek, jak tylko PO podniesie nam podatki i zorganizuje kolejna szopke, zeby nam ten fakt ukryc, to mozna otworzyc taki straganik przed palacem prezydenckkim, czy na Wiejskiej 🙂

    Kto wie, moze dofinansowanie z unii dostaniemy 😀