10 najpopularniejszych kłamstewek z CV

klamstwa1 10 najpopularniejszych kłamstewek z CVLekkie naginanie prawdy lub grubymi nićmi szyte kłamstwo  – każdy rekruter spotkał się w swojej karierze z dziesiątkami takich sytuacji. Kłamanie w CV i podczas rozmowy kwalifikacyjnej nie dotyczy na szczęście wszystkich kandydatów, ale zdarza się wystarczająco często by podejrzliwie traktować wszystkich aplikujących. Listę top 10 najczęściej spotykanych w CV kłamstw postanowiła zrobić firma HireScores. Oto wyniki:

  1. Pensja w poprzedniej pracy – 67%
  2. Poziom kwalifikacji – 61%
  3. Okres doświadczenia zawodowego – 58%
  4. Powód odejścia z poprzedniego miejsca pracy – 54%
  5. Zaangażowanie w rozwój kariery (deklarujemy większe niż mamy) – 52%
  6. Zainteresowania i hobby (49%)
  7. Umiejętności twarde (np. znajomość języka czy obsługa komputera)
  8. Poziom odpowiedzialności w poprzedniej pracy (38%)
  9. Nazwa stanowiska w poprzedniej pracy (36%)
  10. Plany rodzinne (32%)

Zaledwie 8% badanych powiedziało, że NIGDY nie skłamało podczas rekrutacji. Oj, coś czuję, że od jutra jeszcze wnikliwiej będę dopytywać o fakty z CV.

źródło:hrmagazine.co.uk

Dodaj komentarz

9 Responses to “10 najpopularniejszych kłamstewek z CV”

  1. Rafał Dercz says:

    To chyba jestem w tych ośmiu procentach i dlatego na etapie CV odpadam… Przynajmniej nie muszę się czerwienić na rozmowach kiedy zaczynam z rekruterem rozmowę po angielsku, czy w momencie kiedy muszę jakieś makro w excelu zrobić.

  2. PawełT says:

    “Powód odejścia z poprzedniego miejsca pracy” – nie dziwię się, że tu ludzie kłamią. Jeśli zmieniam pracę np. ze względu na po*** szefa, idę do pracy na gorszych albo podobnych warunkach płacowych to co mam powiedzieć? Przecież inna zasada mówi, że nie wolno narzekać na poprzednią firmę. I co wtedy ma wymyślić? Lepsze zarobki nie wchodzą w grę, może nawet dojazd jest gorszy itp. itd. No to walę głupawe: godziny pracy mi bardziej odpowiadają, wypaliłem się zawodowo czy uważam, że tu są lepsze szanse na rozwój. Ewentualnie jeszcze coś śmieszniejszego.
    Także ostatnie zdanie “Oj, coś czuję, że od jutra jeszcze wnikliwiej będę dopytywać o fakty z CV” raczej oddaje tylko smutną rzeczywistosć- rekruter pyta a ja odpowiadam. Ani jemu za bardzo dużo z tej mojej odpowiedzi nie przyjdzie ani ja nie powiem prawdy, bo stracę szansę na tą pracę.

  3. Paweł says:

    Ja należę do tych 8% :] (może dlatego znalazłem pracę dopiero po pół roku?)
    Najwidoczniej należy kłamać 😀

  4. Te 10 “kłamstewek” dotyczą rozmowy rekrutacyjnej. Nie pisze się w CV takich informacji jak: Pensja w poprzedniej pracy, Plany rodzinne, Powód odejścia z poprzedniego miejsca pracy, Zaangażowanie w rozwój kariery. Co do pozostałych informacji często zdążają się nadużycia przez osoby, które myślą, że to im pomoże w rekrutacji.

  5. z uk says:

    Odnosnie punktu 10 – pytanie o “plany rodzinne” narusza Polskie PRAWO…..

  6. Ania says:

    @ Paweł: Ja podobnie – byłam szczera na rozmowach o pracę, nie koloryzowałam swojego doświadczenia, nie dodawałam nic do czasu pracy. Na temat motywacji do pracy też odpowiadałam szczerze (że po prostu interesuje mnie ta dziedzina)i nie wciskałam kitu o tym, jak jestem zafascynowana daną firmą i jak bardzo chcę u nich właśnie pracowac.
    Pracę znalazłam też dopiero po pół roku, po ponad setce wysłanych CV i kilkunastu rozmowach kwalifikacyjnych.

    Choc mam znajomego, który notorycznie koloryzuje na rozmowach o pracę, wcale się z tym nie kryje (a nawet chwali), a pracę znalazł po 9 miesiącach szukania. Więc to chyba nie ma dużo do rzeczy.

  7. Andrzej2d says:

    Firma do której aplikowałem pytała się o poziom znajomości pewnego programu CAD. W CV napisałem dobra(w/g mnie oznacza że posiadam ponad podstawowe umiejętności,znam to określone środowisko, jestem samodzielny i potrafię wykorzystać go w 80%). Pani rekruter zapytała się dlaczego nie bardzo dobra-wyjaśniłem jak powyżej. Nie spodobało się to… nikt PRAKTYCZNIE nie sprawdził mojej znajomości programu. Wniosek? Należy kłamać bo jest to jedyna możliwość zaprezentowania się oraz : REKRUTERZY PRZYZWYCZAILI SIĘ DO ZAWYŻANIA KWALIFIKACJI PRZEZ KANDYDATÓW! Pisząc “znajomość dobra” mogę z góry założyć że rekruter zakłada “znajomość podstawowa”, a to jest zasadnicza różnica. Jedynie w przypadku certyfikatów np.: jęz.ang. mamy różne poziomy i posiadanie określonego bezwzględnie określa nasze umiejętności.

  8. ProgWeb says:

    To nie pisz “dobra”, tylko “średnio-zaawansowana”. Skoro w ogłoszeniu nie zaznaczono skali to można rpzyjąć własną, a podstawowa; średnio-zaawansowana; zaawansowana; ekspercka lepiej oddaje stopień kwalifikacji niż skala ocen ze szkoły, gdzie przyjęło się że dobry uczeń dostaje same piątki i szóstki, a słaby tróje i czwórki, z czego 3 (dostateczny) jest poziomem z podstawową wiedzą, a wyższe oceny wykraczają poza poziom..

    No, ale jak nam wszystkim mamusie powtarzają od dziecka jak przyniesiemy 3, czy 4, ze mogliśmy postarać się lepiej, to na starsze lata zostaje nam ten schemat przy ocenie innych. Dobry, znaczy możne być lepszy…

    Lepiej użyć skali zaawansowania i samemu wyjść na przeciw rekrutowi i omówić ocenę. Np. jak piszę ekspert w PHP, HTML, CSS itp. to od razu uściślam, że moje umiejętności są tak duże, że wychodzą poza sam proces programowania aplikacji i sięgają na projektowanie systemów informatycznych i frameworków webowych, że nie mogę części rzeczy rozwinąć ponieważ barierę stanowi sam język programowania. Uargumentowana ocena, żadnych więcej pytań do niej i kwalifikacji.

    Jak ktośp owie, że jest średnio-zaawansowany w CADzie i uargumentuje to, że oprócz podstawową znajomością narzędzi CADowskich, zajmuje się eksportem do innych programów i formatów (nie każdy to potrafi), korzysta z zaawansowanych narzędzi przekształceń obiektów, że tworzy biblioteki obiektów (czyli doświadczony, potrafi tak organizować swoją pracę, że przynosi profity w kolejnych; znaczy się myśli projektowo i perspektywicznie), ze żeby uważać się za zaawansowanego użytkownika musielibyście jeszcze poznać np. makra, to od razu widać, że gość zna się na rzeczy. A jak zaimponuje to rekruterowi, to zabonusuje skromność w postaci niedowartościowania siebie, skoro TAKIE umiejętności uznajecie za podstawowe.:)

    Osobista uwaga ode mnie. Nie róbcie z siebie pana “złotej rączki”, “kolesia od wszystkiego” , “człowieka renesansu”, etc. rozmywacie swoje umiejętności, a tym samym szansę na konkretną pensję. Twardo, ta dziedzina nie zna przede mną tajemnic i lepszego ode mnie nie znajdziecie, dlatego warto za mnie zapłacić bo zrobię to 3 razy szybciej i lepiej niż przeciętny pracownik. Po drugie takie przedstawianie się może spowodować (a w Polsce na pewno spowoduje), że dostaniemy masę rożnych zadań i będziemy robili za 2-3 etaty. Jak mi przyszli z przepinaniem domen, to powiedziałem twardo, to jest zadanie administratora serwisu, ja jestem od programowania, co z tego, że to potrafię, skoro nie za to mi się płaci? 🙂

  9. solarsky says:

    A ja podaję zawsze szczerą prawdę, po co okłamywać ludzi? To żałosne, to nie tak wyjdzie na jaw. Poza tym jest to przestępstwo i nieuczciwość wobec siebie samego i pracodawcy. Poza tym sam w przyszłości niedalekiej mam zamiar prowadzić własną firmę, i aż przeraża mnie ten fakt, że ludzie tak kłamią o_O.