Najlepsze wpadki z CV

wpadki z cv Najlepsze wpadki z CVKolejny raz, znany, amerykański serwis rekrutacyjny przeprowadził wśród rekruterów doroczną ankietę największych wpadek w CV. I tym razem nie obyło się bez dość kuriozalnych klimatów. Wpadki i zabawne określenia, które najmocniej zapadły rekruterom w pamięć w 2010 roku to:

  • Kandydat, w miejscu na referencje wskazał Boga (nie podał jednak bezpośredniego numeru telefonu)
  • Jako hobby, kandydat wpisał pilnowanie aligatorów
  • Kandydat uważa się za potomka wikingów (w linii prostej)
  • Jako część kompetencji, kandydat wpisał „władca czasu i przestrzeni”
  • Kandydat w aplikacji zapytał rekrutera o to, czy rekruter chciałby mieć tygrysa
  • Kandydat w aplikacji podkreślił, że nie ma cygańskich korzeni (to akurat jest mniej śmieszne – świadczy bowiem o tym, że kandydat mógł być dyskryminowany przy wcześniejszych rekrutacjach)
  • W ramach oczekiwań wobec stanowiska, kandydat podkreślił, że musi móc przychodzić do pracy ze swoją pluszową małpką
  • Kandydat, by opisać swoje 5 lat doświadczenia zawodowego wysłał 24 stronicowe CV
  • Kandydat zamiast  swojego zdjęcia, umieścił zdjęcie swojego kota
  • Kandydat wysłał video CV w którym starał się (poprzez obraz) zahipnotyzować rekrutera i przekonać go do zatrudnienia

Przy okazji badań, Career Builder zapytało rekruterów ile czasu poświęcają na zapoznanie się z aplikacją – 38% spędza nad aplikacją około minuty a 18% mniej niż 30 sekund – przy tak małej ilości czasu, aligator może rzeczywiście pomóc i sprawić, ze CV kandydata przykuje uwagę rekrutera na dłużej.

źródło:careerbuilder.com

Dodaj komentarz

2 Responses to “Najlepsze wpadki z CV”

  1. CV says:

    Na prawdę to nie jest śmieszne tylko tragiczne. Człowiek stara się, nieraz siedzi nad napisaniem poprawnie dokumentów aplikacyjnych, a tu się okazuje że osoba rekrutująca spedza 30 sekund nad naszym CV. To jest żenada. W jaki sposób oni wybierają odpowiedniego kandydata? Chyba losowo jak na studiach wpisy w indeksach…

  2. Teishu says:

    hahahahaha, pilnowanie aligatorów bije na głowę wszystko. I mam tu na myśli wszystko.