Dlaczego „chcę się uczyć” nie jest dobrym umotywowaniem starania się o pracę

rozmowa nauka Dlaczego „chcę się uczyć” nie jest dobrym umotywowaniem starania się o pracęPodczas rozmowy kwalifikacyjnej dość często pada pytanie o motywację kandydata do pracy właśnie w danej firmie, branży, na określonym stanowisku. Niektórzy kandydaci, opowiadając o swojej motywacji podkreślają chęć zdobycia nowych kwalifikacji i nauczenia się więcej o pracy w danym charakterze lub branży. W większości przypadków taka motywacja nie sprawi, że kandydat zacznie być postrzegany jako wartościowy pracownik – dlaczego?

Zastanówmy się po co pracodawca szuka pracownika – czy po to by stworzyć mu idealne warunki pracy i rozwoju? Dostarczyć narzędzi do zdobywania wynagrodzenia? Sprawić, by zatrudniony był zadowolony ze swojego życia i pracy? Nie! Motywacją pracodawcy jest chęć rozwoju firmy i pomnożenia jej zysków. To, że przy okazji zadba o to, aby pracownikowi się dobrze pracowało również ma cel biznesowy – zadowolony pracownik, swoją pracą przyniesie firmie większy zysk.

Jeśli więc, kandydat stara się o pracę, a jego doświadczenie w zakresie wykonywanych obowiązków nie jest duże, zaś motywacja jaką podkreśla to chęć zdobycia doświadczenia i nauki, dla pracodawcy oznacza to „ta osoba nie jest jeszcze na tyle doświadczona, aby przynieść zysk firmie. Zatrudnienie jej to dla mnie inwestycja w edukację, która niekoniecznie zakończy się sukcesem. Mogę nie odzyskać tych pieniędzy, które w formie wynagrodzenia i szkoleń zainwestuję – wolę bardziej doświadczonego kandydata, który pokaże mi, że zatrudnienie go to dla mnie korzyść, a nie strata”.

Podkreślanie chęci zdobywania doświadczenia i edukacji podczas rozmowy kwalifikacyjnej, to jednoczesne przyznanie się do tego, że w tym momencie niewiele się umie – taka motywacja jest świetna jeśli starasz się o staż, ale nie wtedy, kiedy starasz się o pracę, a dodatkowo Twoje oczekiwania finansowe są niemałe.

Jasne, chęć rozwoju jest ważna dla pracodawcy – chce on mieć pewność, że pracownik nie spocznie na laurach tylko nadal będzie zdobywał wiedzę i pomagał firmie stawać się coraz bardziej konkurencyjną na rynku. O chęci rozwoju lepiej jednak wspomnieć przy okazji pytań do pracodawcy (np. czy Państwo oferujecie szkolenia dla pracowników?) niż przy pytaniu o motywację do pracy. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej staraj się podkreślać korzyści jakie odniesie pracodawca z zatrudnienia Ciebie, a nie straty na jakie musi się przygotować, chcąc zaprosić Cię do współpracy.

fot.:Rita Mezzela/SXC.hu

Dodaj komentarz

5 Responses to “Dlaczego „chcę się uczyć” nie jest dobrym umotywowaniem starania się o pracę”

  1. asda says:

    piszący artykuł mówi zastanówmy się itd. ale nie widzę tutaj poparcia tych tez jakimikolwiek wypowiedziami osób odpowiedzialnych za rekrutacje w firmach

  2. Sabina Stodolak says:

    Piszący artykuł opiera się na własnych doświadczeniach jako specjalisty ds. rekrutacji oraz HR Managera i rozmowach z innymi osobami związanymi z branżą rekrutacyjną. Nie raz zdarzało mi się słyszeć podobne głosy od pracodawców, prowadzących rekrutację.

  3. Andrzej2d says:

    Cytat z ogłoszenia:
    “Oferta z dnia 16.09.2010. Nasze oczekiwania: * Absolwent studiów wyższych (pref. Politechnika), wydział mechaniczny , inżynierii chemicznej bądź pokrewne * Duże zaangażowanie i chęć nauki *”
    Dobra-rozumiem co chciała Pani powiedzieć przez artykuł i rozumiem Pani intencje ale ja mam niezły mętlik CZEGO WŁAŚCIWIE PRACODAWCA OCZEKUJE!! Wiek-ważne i nie ważne,wykształcenie-ważne i nie ważne,doświadczenie-ważne i nie ważne,kwalifikacje-ważne i nie ważne,zaangażowanie-ważne i nie ważne.
    Można ogólnikowo stwierdzić że jest to sprawa indywidualna i takie tam bzdury. Faktem jest że w Polsce jeszcze nie szanuje się pracownika a tzw menedżment jest nie douczony i brakuje mu poziomu. Pracuje w międzynarodowej firmie i Polaka od np Anglika różni to ,że ten drugi szanuje moją pracę. A pierwszy myśli jak wzbogacić się na mnie i czym mnie jeszcze obciążyć. Nie wiem czy w innych firmach jest tak jak w tej,w której obecnie pracuję-ale ja odczuwam wyraźny strach bezpośrednich przełożonych przed uznaniem wiedzy i kwalifikacji podwładnego. Jak wiadomo strach budzi dziwne reakcje-nie koniecznie te ,których byśmy oczekiwali. Najbardziej irytujący jest dla mnie fakt, iż wiedzę w obecnych czasach można posiąść praktycznie w każdym momencie-wystarczy odrobina wysiłku.
    Pozdrawiam

  4. Sabina Stodolak says:

    @Andrzej2d – przypuszczam że jest tak jak Pan powiedział – “sprawa indywidualna”. Jakkolwiek, jeśli chodzi o artykuł, być może rzeczywiście nie dość dobrze wytłumaczyłam zjawisko. Oczywiście, jeśli pracodawca napisze ogłoszenie tak, jak przez Pana cytowane, to widać, że chce osobę, która będzie się rozwijać i uczyć i ma JASNOŚĆ tego faktu. Jeśli jednak pracodawca w ogłoszeniu wpisuje 1-2 lata doświadczenia, a aplikacje wysyła świeżynka z 6 miesięcznym doświadczeniem, to mówienie “bo ja się chętnie nauczę, (ale oczywiście zapłaćcie mi tak, jakbym już wszystko umiała)” – nie jest dobre. (Świeżynka może mogłaby dostać pracę, gdyby powiedziała – mam tylko 6 miesięcy doświadczenia, ale było tak intensywne, że niejedna osoba nie nauczyła się tyle co ja w rok pracy. Umiem to i to i to, a do tego patrzcie jak szybko sie uczę!” W dalszym ciągu problemem kandydatów głównym jest brak umiejętności sprzedaży samego siebie oraz oceny swojej przydatności w kontekście UMIEJĘTNOŚCI. Jasne, że jeśli ktoś ma 5 lat doświadczenia, to ma wyższe oczekiwania finansowe niż ktoś z rocznym doświadczeniem, ale to 5 lat doświadczenia liczy się TYLKO WTEDY, jeśli jest w tym obszarze, o który pracodawcy chodzi. Tymczasem często kandydaci mówią tak “mam 5 lat doświadczenia – wprawdzie nie w waszej branży i nie w waszym core business, ale chętnie się wszystkiego nauczę” (co zdaniem pracodawcy zajmie jakieś 3 miesiące). “A ponieważ mam 5 lat doświadczenia, chcę 4000 zł netto” – tyle że to doświadczenie dla pracodawcy nie jest tyle warte, bo nie jest doświadczeniem w oczekiwanym obszarze.

  5. z uk says:

    W Polsce każde ogłoszenie jest dodawane z wymogiem: min 2 lata doświadczenia… patrzymy na widelki płacowe a tam kokosy 1500-2000 BRUTTO (jeżeli w ogóle raczą napisać widełki) i litania “wymogów”.
    Dziwi się Pani że wysyłają na takie ogłoszenia ludzie bez doświadczenia? Ja nie…

    NIKT kto ma kilka lat w branży (bezwzględnie jakiej) nie wyśle oferty na takie ogłoszenie a czemu? Bo przy takim doświadczeniu zawodowym ludzie są świadomi swojej wartości i pieniędzy jest w stanie wypracować…