Studia wieczorowe nie pomogą w karierze?

dyplom Studia wieczorowe nie pomogą w karierze? Studenci studiów dziennych cenieni są za to, że swoją wytrwałą pracą w czasie liceum byli w stanie wypracować na tyle dobre wyniki, że zostali przyjęci na studia prowadzone w trybie dziennym. Zaoczni wprawdzie mają nieco okrojone programy studiów, ale za to mogą w trakcie edukacji zdobywać tak cenione przez pracodawców doświadczenie – a co ze studentami wieczorowymi?

Na studiach wieczorowych, choć zajęcia powinny odbywać się wieczorami (jak sama nazwa wskazuje), odbywają się z reguły przez cały dzień. Na pracę zawodową, rzadko kiedy są szanse. Nawet bezpłatny staż niekiedy ciężko odbyć. Za te studia za to się płaci i wiedzą to pracodawcy, którzy, jak wynika z niedawnych badań, mniej cenią sobie absolwentów studiów wieczorowych.

Co zatem pozostaje studentom studiów wieczorowych? Przede wszystkim decyzja, czy na pewno warto wybierać studia wieczorowe, a zamiast nich nie zdecydować się na zaoczne. Warto też, przed zapisaniem się na studia, dowiedzieć się na uczelni, jak w praktyce wygląda rozkład zajęć. Nie wszystkie studia wieczorowe, realizowane również w dzień. A jeśli studia wieczorowe pozostaną jedyną opcją, to warto zdobywać doświadczenie również w trakcie wakacji – wprawdzie wtedy nie odpoczniemy, ale przynajmniej będziemy po pięciu latach mieć już co nieco na koncie.

Dodaj komentarz

9 Responses to “Studia wieczorowe nie pomogą w karierze?”

  1. Tomasz says:

    Nie brzmi to dobrze – a przynajmniej nie tak to opisują reklamy uczelni wieczorowych. Równie dobrze można by się zastanowić, czy studia zaoczne są cokolwiek warte… Pod warunkiem, że ma się szerszy punkt widzenia: wybierać między młodzianem, któremu rodzice opłacili czas studiów dziennych, który nie musiał pracować i którego doświadczenie wynika co najwyżej z prac dorywczych w wakacje, czy realnego pracownika, który od liceum trudni się jakimś fachem, zaś ciężko zdobywane środki przeznacza na weekendową uczelnię? A jak tu w ogóle traktować powyższą miarą wieczorowych? Przecież wybór uczelni to decyzja z jakichś powodów. Dlaczego nikt nie zastanawia się nad tym DLACZEGO wybiera się taką a nie inną uczelnię?

  2. wieczorowy says:

    co wy piszecie? studia wieczorowe mialem od 15:00 do 21:00 a pracowałm przez cały czas od 7-15 więc te studia to super wybór dla mnie wtedy był. Materiał ten sam co na dziennych, a łapałem cenne doswiadczenie na CALY etat a nie jakies żeberka rąbac w mięsnym, tesco na kasie czy jakis koles w budce z lodami. Do tego miałem weekendy na wypoczynek lub naukę, czego nie miałbym na zaocznych, gdzie faktycznie program był załosny. Okazywąło sie w konfrontacji z wieloma znajomymi ze mna studiów dziennych ze maja mniej do nauki bo profesorowie bardziej cisneli na tych wieczorowych, ktorym moga wykładac więcej i wiecej od nich wymagac bo wychodzili z założenia że rozmawiają z praktykami a ni eteoretykami ktorzy musza wkuc, by zrozumiec…, bo wieczorowi maja praktyke i doswiadczenie i nie trzeba im mówic jak komus kto dopiero sie urodził….
    Ech.. panowie i panie piszacy te bzdury.. widac, ze co interpretujący temat, to opinia, i co kraj to obyczaj…
    NIE WPROWADZAJCIE LUDZI W BŁĄD TYLKO RZECZOWO OPISUJCIE TEMAT!!!! NIC WIARYGODNOSCI W TYM CO PISZECIE, SORRY. I CO PISZACY TO SAMOSĄD.

  3. Emka says:

    “Co zatem pozostaje studentom studiów wieczorowych? Przede wszystkim decyzja, czy na pewno warto wybierać studia wieczorowe, a zamiast nich nie zdecydować się na zaoczne” …? Student wieczorowy studiuje wieczorowo i radzisz żeby zastanowił się czy powinien wybrać te studia?? To chyba rada dla licealistów bądź absolwentów:):) nie studentów… Niestety nie podoba mi się ten tekst.

  4. Specjalista says:

    Niektórzy jak Tomasz piszą dosyć zabawnie:

    “wybierać między młodzianem, któremu rodzice opłacili czas studiów dziennych, który nie musiał pracować i którego doświadczenie wynika co najwyżej z prac dorywczych w wakacje, czy realnego pracownika, który od liceum trudni się jakimś fachem, zaś ciężko zdobywane środki przeznacza na weekendową uczelnię?”

    Panie Wieczorowy, proszę zauważ jaki odsetek studentów pracuje w zawodzie w czasie studiów. Możliwe że Panu się udało aczkolwiek uogólnianie tego stwierdzenia jest mylne.

    Ciekawe czy ten fach studenta wieczorowego nie jest wypracowany kosztem jego wykształcenia, niestety również licealnego. Przecież nie dostał się na studia dzienne więc również wyższego. Studia wieczorowe są zazwyczaj okrojone a co łatwo zauważyć nie brane na serio również często przez wykładowców.

    Mi udało się wypracować w czasie studiów dziennych stypendium, które z pomocą zagranicznej pracy wakacyjnej (na różnych stanowiskach) pozwoliło utrzymać się samodzielnie i tym samym odciążyć rodziców.

    Niestety nic imo nie przemawia za tym aby zachęcić maturzystów do wyboru studiów wieczorowych. Czas poświęcony na naukę powinien być wykorzystany przez nich należycie a więc w maksymalnym stopniu na kształceniu ich umysłów na najwyższym poziomie.

    Ogarnia mnie przerażenie kiedy pomyślę sobie, że tacy ludzie ze studiów wieczorowych z jakimi miałem do czynienia w czasie moich dziennych studiów mogą odpowiadać za ważne decyzje w przedsiębiorstwie. Zazwyczaj uważali uczelnię jako konieczność a siebie za niegodnych problematyki uczelni z tego powodu że przecież pracują a z uczelni wymagają tylko dokumentu. Często słyszałem komentarze sugerujące twierdzenie: “płacę więc wymagam”. Szkoda tylko że było ono rozumiane w złym znaczeniu.

    Reasumując: warto studiować w pełnym wymiarze to co się lubi aby być kompetentną osobą na właściwym stanowisku.

  5. Andrzej2d says:

    tiaa…. oczywiście dzienni są najmądrzejsi, wieczorowi przepracowani a zaoczni to banda niedouków…. hm no cóż wolę być niedoukiem i mieć pracę w zawodzie niż być wyedukowanym dziennym intelektualistą robiącym na kasie w biedronce.
    A teraz geneza dla tych “lepszych”
    po1) zaoczne były ZAWSZE dla pracujących-najpierw miałeś pracę,potem robiłeś studia bo byłeś ambitny
    po2) wieczorowe były dla pracujących których praca dawała możliwość nauki po15
    po3) na dzienne nie przyjmą 30-to latka (studia I-go stopnia) a na zaoczne tak-ma to miejsce w 90% polskich uczelniach
    No cóż-Polak to taki człowiek który swoje kompleksy leczy drwiną

  6. wieczorowy says:

    zawsze warto studiowac nie pełnym wymiazrze, tylko w takim, jaki odpowiada danemu czloweikow. Ja niestety mieałm odwrotenie: u nas dzienni to było pożal sie boże, wieczorne picie, ruchawka, cpanie w akademikach i libacje alkocholowe to niestety ni ejest przedstawiany przez ciebie obraz pełnej nauki i zaangażowania.. z tego copamietam mobilizacja byla na chwilke przed sesją.. i co? takiemu dziennemu powierzyc zarzadzanie firmą? sorry ale punktuje cie i kontruje jak chcę… i .. specjalisto: jestem dyrektorem dużego przedsiebiorstwa w wieku 33 lat. a zaczyłaem przy maszynie w fabryce.. potem stołki specjalisty w bankach, urzad skarbowy zeby wiedziec co to podatek i powrót do produkcyjnych diorm na różne stanowiska w dzialach od sprzedazy, po marketing, logidtyke, planowanie, produkcję, potem stanowiska kierownicze no i od 32 rokuzycia dyrektor firmy.. uwazam ze moja sciezka kariery jest kompletna, gdyz zwiedziłem wszystkie strony lustra firm i zagadnień, równiez podczas studiów i predzej niż dzienni łączyłem praktykę z teorią wyprzedzając tych dziennych o kilka lat w rozwoju bo wtedy kiedy ja byłem zaprawionym w boju specjalista… oni parzyli kawe lub xerowali dokumenty ucząc się korzystać z telefonu podczas telekonferencji jesli takowa wogóle była w firmie.. więc sorry.. mój czas studia i praktyka kontra czas dziennych czyli używki, libacje, nałogi i doznania cielesne akademików i nie tylko w połączeniu z odsypianiem na zajeciach i amfą lub innym turbo przed sesjami – chyba uznasz za bardziej wykorzystany. :)))

    oczywiscie generalizuję… jednak na dziennych obecnie tez płacisz za poprawki.. lub przechodzisz z warunkiem na nastepny rok lub semestr.. na DOBRYCH wieczorowych prywatnej nawet uczelni nie masz takiego luksusu…bez wzgledu czy zdasz czy nie – odpadasz z gry jak sie nie uczysz…

    ot tyle gwoli wyjasnienia mojej strony medalu w temacie “czasu nalezycie wykorzystanego na naukę.

    PS: mówisz ze miałes stypendium… ja podczas gdy ty brałes stypendium orałem w pracy kilkakrotnie otrzymujac pobory wieksze niz twoje stypendium.. wiedze weryfikując z dziennymi miałem większą, i przynajmniej wiem że otrzymywałem kase za prace a nie tzw naukę… płaciłem podatki na takich jak ty żebys mógl sobie pouzywac z kolezankami w akademikach…

    I moj wybór studiów był swiadomy.. zdawałem na dzienne i stwierdziłęm ze nie chce byc pasozytem tylko pokazac sobie ze dam rade pogodzic wszystko i kupic za pobory niezłe auto..

  7. Specjalista says:

    Wieczorowy, jestem pełen podziwu że Ci się udało to wszystko pogodzić. Niestety nie zawsze jest to możliwe, nie każde studia na to pozwalają, szczególnie ścisłe, na których aby opuszczać zajęcia trzeba być wybitnym. Gratuluję Ci stanowiska i sukcesu. Niestety uważam że w Twoim przypadku sukces jest wynikiem tylko i wyłącznie ciężkiej pracy a nie wyboru studiów.

    Napisałem Ci tak jak było to u mnie odnosząc się do moich przykładów. Trochę to przykre że wszystkich studentów dziennych zaliczasz to niezbyt ciekawego towarzystwa a przecież bywa różnie i sądzę że jestem dobrym zaprzeczeniem Twojego światopoglądu.

    Nie ja ustalam jak wygląda kwestia finansowania studiów w naszym kraju. Jeżeli za ciężką pracę studenci mają być nagradzani to czemu nie? Każdy ma do tego prawo, również wieczorowi i zaoczni.
    Każdy z nas jest kowalem swojego losu. Powodzenia.

  8. Iwona says:

    Przede wszystkim-na wielu wydziałach dyplom studiów wieczorowych nie różni się niczym od dziennych, czyli pracodawca nawet nie musi wiedzieć, że kandydat studiował na wieczorowych. Mało rzetelny, nic niewnoszący artykuł.

  9. Internautka says:

    Z tym że dyplom studiów wieczorowych często się nie różni niczym od dziennych i pracodawca nawet nie musi wiedzieć, że kandydat studiował wieczorowo. Zajęcia często są razem, w jednym czasie, więc program też się niczym nie różni. Jedyna róznica to kasa.