Najgorszy grzech podczas rozmowy kwalifikacyjnej

narzekanie na prace Najgorszy grzech podczas rozmowy kwalifikacyjnejW setkach poradników dotyczących rozmów kwalifikacyjnych, które znaleźć można na wielu serwisach (lub na naszym blogu), sporo miejsca poświęcono temu, czego nie robić na rozmowie kwalifikacyjnej. Stosowanie się do wszystkich porad jest niezwykle trudne, kilka zasad warto jednak sobie przyswoić. Serwis CareerBuilder zapytał swoich czytelników (na Facebooku), co ich zdaniem jest najgorszym grzechem popełnianym podczas rozmowy kwalifikacyjnej – ciekawa jestem czy macie podobne zdanie jak Amerykanie.

Zadający pytanie o największy błąd, CareerBuilder podał trzy główne wpadki, które zaliczają kandydaci do pracy. Są to:

  • obgryzanie paznokci podczas rozmowy
  • nie wyłączenie komórki
  • żalenie się na swego obecnego / byłego pracodawcę

Uczestnicy sondy, uznali że choć wszystkie błędy są karygodne, to jednak największym jest obgadywanie i „najeżdżanie” na swojego szefa. A jak Wy uważacie?

Prawdopodobnie, w Polsce sytuacja jest nieco inaczej postrzegana. O ile bowiem obgryzający paznokcie kandydat zdarzył mi się tylko raz, a kandydatów, którzy nie wyciszają lub nie wyłączają komórki też jest stosunkowo niewielu, o tyle osób, które wypowiadają niepochlebne opinie o swoim byłym szefie czy miejscu pracy, całkiem sporo. Który grzech waszym zdaniem stawia kandydata w najgorszym świetle?

Dodaj komentarz

3 Responses to “Najgorszy grzech podczas rozmowy kwalifikacyjnej”

  1. sg says:

    nie wyłączenie -> niewyłączenie

  2. MMWM says:

    Wedlug mnie najwiekszym bledem jest kiedy kandydat nie wie z kim rozmawia. Powodem takiej sytuacji moze byc fakt ze wyslal az tyle aplikacji ze sie pogubil kto jest kto. Ciekawie sie robi kiedy w czasie rozmowy zaczyna powolywac sie na elementy z ogloszenia innych pracodawcow.

  3. Zuzia says:

    Moim zdaniem najgorszym grzechem jest kłamstwo, które można stwierdzić bardzo łatwo po mowie niewerbalnej. Właściwie na każdej rozmowie pada pytanie: “Czemu chcesz zmienić pracę?” W większości najpewniej powód to właśnie brak porozumienia z obecnym/byłym pracodawcą. Wydaje mi się, że pracodawcy chcą pozyskać taką informację o powodach i jest to dla nich bardzo ważne. Więc moim zdaniem nie powinno się kłamać a szczerze przyznać do tego, czego się oczekuje i co nie zostało spełnione, że spowodowało chęć odejścia z pracy. To wszystko w celu, aby ewentualny, przyszły pracodawca wiedział, czy porozumie się z nowym pracownikiem. Jeśli pracodawca wie, że może pracownikowi zapewnić takie warunki, jakich ten oczekuje, wtedy wiadomo, że pracownik będzie zmotywowany a współpraca miła i efektywna.