Targi pracy dla homoseksualistów?

W Monachium, po raz bodajże pierwszy na świecie, zakończyły się trzy dni temu, dwudniowe Targi Pracy, dedykowane środowiskom homoseksualnym. Targi, odbyły się pod nazwą Milk 2010 (na cześć Harvey’a Milka – pierwszego polityka, który otwarcie przyznając się do swojego homoseksualizmu, zdobył mandat w Radzie Miasta San Francisco).
Organizatorami targów są Anders Wikberg iStuart B. Cameron. Targi wspierało Niemieckie Stowarzyszenie Gejów i Lesbijek i wzięło w nich udział ośmiu pracodawców. Między innymi, tak znani i cenieni pracodawcy jak Ford, Accenture, Cisco, IBM i Google. W Targach udział miało wziąć około 2000 uczestników. Organizatorzy chcą, by impreza miała charakter cykliczny.
Pracownicy działu kadr pracodawców, którzy wzięli udział w Targach podkreślają, że dzisiejszy rynek pracy oraz chęć pozyskiwania najlepszych pracowników nie pozwala na to, by część z nich dyskryminować. Poza tym, różnorodność w miejscu pracy ma wpływać pozytywnie na budowanie kultury pracy oraz kreatywności pracowników.
Jak uważacie, czy takie Targi mają sens? Czy czasem nie powodują dodatkowego poczucia dyskryminacji?
źródło:dailyestimate.com
Ale bzdura. Chyba do pracy powinno się wybierać najlepszych a nie tych którzy mają pożądane preferencje seksualne? Co mnie ma obchodzić jakie preferencje ma mój szewc lub administrator sieci?
Pewnie że bzdura. Tak jakby to osób homoseksualnych nie wpuszczali na zwyczajne targi pracy albo każdy pracodawca w pierwszej kolejności pytał o preferencje. Mamy w końcu równouprawnienie czy należy osoby homoseksualne, kobiety i „kolorowych” traktować jakby byli gorsi i potrzebowali pomocy w wyrównywaniu szans?