Praktyki wakacyjne – szansa na pracę po studiach

praktyki wakacyjne Praktyki wakacyjne – szansa na pracę po studiachWielu studentów, miesiące wakacyjne traktuje jako nagrodę i zasłużony wypoczynek po 9 miesiącach wytężonej pracy. Oczywiście, wypoczywać przez trzy miesiące jest przyjemnie- kiedy skończymy studia o tak długim urlopie można tylko pomarzyć. Warto jednak pomyśleć nieco o przyszłości i rozważyć opcję wakacyjnych praktyk, nawet wtedy, kiedy nie mamy obowiązkowych praktyk z uczelni „do odbębnienia”.

Nad praktykami w okresie wakacyjnym warto pomyśleć już teraz. Tak naprawdę, jest to ostatni dzwonek – do końca kwietnia te firmy, które oferują studentom coś więcej niż tylko parzenie kawy i adresowanie kopert, będą miały komplety praktykantów.

Niektóre duże firmy, oferują studentom praktyki płatne – takich jest zdecydowanie mniej, miejsca więc dość szybko się kończą. Tego typu praktyki znajdziemy jednak najczęściej w branżach IT i inżynierii – tu bowiem praktykanci wykonują realne zadania przynoszące firmie wartość dodaną. Zdecydowana większość praktyk, to praktyki bezpłatne, ale i tak warto z nich korzystać – mogą nam one pozwolić kiedyś na sensowną pracę w zawodzie.

Jak wybrać właściwy  kierunek praktyk?

  • Przede wszystkim zastanów się nad tym, co chcesz robić w życiu i w jakiej branży się za kilka lat widzisz. Nie musisz przecież robić praktyk dokładnie w tym kierunku, w którym się kształcisz  – w przypadku wielu kierunków humanistycznych byłoby to zresztą dość trudne (gdzie bowiem znaleźć praktyki z filozofii lub religioznawstwa?)
  • Zastanów się nad tym, jakie branże mogą być przyszłościowe wtedy, kiedy będziesz szukał pracy – postaraj się już w trakcie studiów konsekwentnie budować swoją ścieżkę kariery i markę na rynku pracy.
  • Renoma firmy – wybierając firmę weź pod uwagę jej renomę na rynku. Praktyki w firmie, o której nikt z branży nie słyszał i o której nie ma żadnych informacji w Internecie mogą nieszczególnie przydać Ci się w przyszłości – w końcu miesiąc praktyk to jeszcze nie jest aż tak duże doświadczenie, aby móc nazywać się specjalistą, a z drugiej strony, firma „krzak” nie przekona Twojego potencjalnego pracodawcy, że coś umiesz.
  • Wybierz firmę,  w której w której chcesz pracować – jeśli masz już jakąś firmę, w której marzy ci się praca, spróbuj dostać się do niej na praktyki – nawet jeśli będziesz o pracę starał się za rok lub dwa, to, że byłeś konsekwentny zostanie Ci policzone na plus – zwłaszcza, jeśli się na praktykach sprawdzisz.

Dodaj komentarz

7 Responses to “Praktyki wakacyjne – szansa na pracę po studiach”

  1. johny says:

    W 99% praktykancji przynosza firmie zyski w każdej branży – darmowa siła robocza… nawet parząc kawe dla etatowych pracowników wykonuje praktykant czynności za które powinien otrzymać WYNAGRODZENIE.

    Praktyki “bezpłatne” = obowiązkowe odbębnienie na ktorych praktykanci graja w pasjansa lub surfuja przez 8h po internecie…

  2. Maenal says:

    A ja mam inne spostrzeżenie: dlaczego mamy płacić za staże? Ja sytuację odwrócę: może to stażysta powinien płacić firmie, która go na staż przyjmuje? Przecież w ramach praktyk stażysta niejednokrotnie otrzymuje bardzo wiele: wiedzę teoretyczną, której nie ma w książkach i praktyczne zastosowanie owej wiedzy. Nikt tutaj nikomu łaski nie robi. Nikt ci tez nie każe iść na staż. Zawsze możesz się łudzić, ze doświadczenie i praktyka w zawodzie sama się zrobi i wpisze do CV.
    Niejednokrotnie stażyści są cenionymi członkami zespołu, uczestniczą aktywnie w życiu firmy, są wysyłani na konferencje, szkolenia. W zamian za to pracują i zdobywają praktykę. Co w tym złego?

  3. Łukasz says:

    Do dużych pieniędzy dochodzi się małymi kroczkami.
    Nie mając doświadczenia, zarabiasz mało ponieważ nie ma z Ciebie takiego pożytku jak z pełnego, doświadczonego pracownika.
    Czasami jednak młodość wygrywa z doświadczeniem, ale to są tylko małe incydenty.
    Praktykanci oraz Stażyści, uzbrójcie się w cierpliwość i zdobywajcie doświadczenie.

  4. johny says:

    @maenal – a moze wogole przestan płacić wszystkim pracownikom. Jaka różnica czy stażysta czy etatowiec? Etatowiec też zdobywa jakże cenne doświadczenie zawodowe i jezdzi na szkolenia… i tak jak stażysta w ogóle nie generuje twojej firmie zysku. Rozdaj etatowcom miskę ryżu albo jeszcze lepiej za przychodzenie do pracy pobieraj opłaty…

  5. Anula says:

    I płacimy jako stażyści – a co do dalszej pracy to iluzja – to co słyszę za każdym razem – super, świetnie, i takie tam inne bzdury, a kiedy pytam na koniec co czy jest szansa na etat -odpowiedź jedna – takowych brak, jak są to dla znajomych. Nieważne, że zasuwałam jak pracownik etatowy, że opłacałam ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, że przeszłam po każdym oddziale żeby rozmawiać z ordynatorem i uzyskać jego podpis (pracuję jako psycholog kliniczny)- i mimo, że uzyskałam na koniec ich rekomendację – dyrekcja woli zatrudniać psychologów którzy ani razu nie pojawili się w ciągu mojej 3 miesięcznej pracy na oddziale. Może fakt – mam specyficzną brażę gdzie pracę dostaje się faktycznie po znajomościach lepszy znajomy nierób niż osoba która pracuje i jest “obca”.Teraz wiem, że trzeba było iść na psychologię pracy i poobijać się przez 2 lata. Pozdrawiam, wszystkich.

  6. Sabina Stodolak says:

    @Anula – w przypadku sytuacji o której piszesz się z Tobą zgodzę, bo doświadczyłam tego na własnej skórze. To prawda, że nie wszędzie staż da pewność pracy. W wielu przypadkach jednak pomaga.

  7. reni says:

    @sabina – firma ktora przyjmuje darmowych “stażystów” przyjmie na Etat ? Po co ma przyjmować byłego stażystę, skoro mogą mieć kolejnego głupka, który będzie zasuwać 200% normy za darmo licząc na “etat” za pół roku…