Praca w innym mieście i oczekiwania finansowe

zmana miejsca pracy Praca w innym mieście i oczekiwania finansoweRozważasz pracę w innym mieście niż mieszkasz obecnie? Dobrze przemyśl swoje oczekiwania finansowe, zanim zapytają Cię o to, na rozmowie kwalifikacyjnej.

Współczesne czasy wymagają od pracowników mobilności. Coraz częściej zmieniamy miejsce zamieszkania w poszukiwaniu lepiej płatnej i ciekawszej pracy. Przeprowadzka to jednak poważna decyzja – zwłaszcza jeśli mamy już rodzinę i zmiana tyczy się nie tylko nas, ale przynajmniej dwóch osób. Zanim zaczniesz szukać pracy w innym mieście warto jednak przemyśleć kwestie oczekiwań finansowych – z dwóch powodów:

  • po pierwsze, jeśli aby zjawić się na rozmowie kwalifikacyjnej musisz pokonać dystans wielu kilometrów, warto rozważyć opcję umieszczenia swoich oczekiwań finansowych już w CV. Choć nie jest to popularna w Polsce metoda, w przypadku szukania pracy w innym mieście, umieszczenie oczekiwań może spowodować, że nie będziesz musiał poświęcać całego dnia na wyjazd do innego miasta do firmy, która zaproponuje ci po rozmowie pensję znacznie niższą niż to, czego oczekujesz.
  • po drugie, dobrze mieć jasno określone oczekiwania finansowe i nie uzależniać ich (a przynajmniej nie mówić o tym na rozmowie wprost), od tego, że aby pracę podjąć, musisz się przeprowadzić. Bardzo często, kandydaci z innych miast, zapytani  o oczekiwania finansowe mówią „aby podjąć pracę u Państwa muszę się przeprowadzić, a to będzie oznaczać większe wydatki, dlatego też chcę zarabiać kwotę X” Choć to, co powiedział kandydat jest prawdą, z punktu widzenia pracodawcy nie ma żadnego znaczenia, a jedynie wywołuje w nim irytację. Dlaczego bowiem to pracodawca ma płacić za to, że Ty masz ochotę na zmianę miejsca zamieszkania. To, że musisz się przeprowadzić, z punktu widzenia pracodawcy jest Twoim problemem. Oczywiście, jeśli jesteś rekrutowany przez head-hunting, sytuacja jest nieco inna, ale jeśli to Ty wysłałeś do firmy CV, to wiedziałeś, że firma znajduje się w innym mieście i z punktu widzenia pracodawcy powinieneś był się z kosztami liczyć.

Dodaj komentarz

9 Responses to “Praca w innym mieście i oczekiwania finansowe”

  1. johny says:

    NORMĄ powinny być widełki płacowe w ogłoszeniach o prace – nikt nie marnowałby czasu na wysyłanie swoich CV do biednych firemek szukających fachowców o niebotycznych kwalifikacjach za najniższą krajową.
    W PL nie szanuje się ludzi, ich czasu i ich pieniędzy…

  2. Dawid says:

    Jaki kryzys takie warunki na rynkach pracy, teraz to bezrobotni muszą na kolanach prosić o etat ale miejmy nadzieję że przyjdą też takie czasy że to szukający pracy bedzie stawiał warunki

  3. j23 says:

    @ johny – całkowicie się zgadzam. Sama szukam pracy poza miejscem zamieszkania, w różnych miastach i strasznie mnie irytuje, jak przyjeżdżam na rozmowę, żeby dowiedziec się, że szumnie ogłaszająca się firma proponuje pracę za płacę minimalną. A praca wymaga już pewnych kwalifikacji i doświadczenia, które zresztą mem, bo już pracowałam.
    Parę takich przypadków mi się zdarzyło, chociaż są też firmy oferujące sensowne pieniądze. Ale jakby były widełki płacowe, to człowiek nie marnowałby czasu na wysyłanie CV czy przyjazdy na rozmowy kwalifikacyjne.
    Co do umieszczania wymagań płacowych w CV, to moim zdaniem nie zawsze jest to dobry pomysł. Raz zdarzyło mi się, że wypełniałam ankietę rekrutacyjną i było w niej pytanie o o czekiwania finansowe. Oczywiście wpisałam. A na rowmowie kwalifikacyjnej i tak usiłowano mnie przekonac do kwoty 200 zł mniejszej.

  4. johny says:

    @j23 – wystarczy ze w rozmowie telefonicznej, w ktorej firma zaprasza na rozmowę, zadasz pytanie o widelki placowe. Jezeli firma jest powazna to udzieli takiej informacji, a jezeli firma jest bazarym geszefcikiem prawdopodobnie usłyszysz bluzgi przez telefon (doświadczylem tego osobiście ;-))). Ty zaoszczedzisz czas, pieniadze i nerwy na niepowazna firme.

    Zmiencie swoja mentalnosc i nie bójcie się pytać, czy nawet żądać pewnych rzeczy! To nie “Wy” szukacie pracy tylko “ONI” pracownika.
    Dopóki w PL ludzie będą dziękować łaskawcy że w ogóle mogą pracować bez względu na warunki dopóty nie będzie w tym kraju normalnie.

  5. ProgWeb says:

    A ja mowie wprost, ze potrzeba mi tyle a tyle bo w tym sa m.in. koszty wlasnego utrzymania, np. w Warszawie. Skoro budzi to w pracodawcy irytacje, to tym lepiej. Nie chce potem po np. 6 miesiacach slyszec od takiego bobka, ze za co on mi placi, ze powinienem byc mu wdzieczny. A rpaca ktora wykonujemy dla niego to na pokaz?

    Jak ktos mysli to sie na pytanie dlaczego pracujemy nie obrazi jak mu je zadadza i pytajacy nie obrazi sie jak mu odpowiedza, zeby miec z czegos zyc.

    W Polsce mamy bardzo cienka klase ludzi bardzo bogatych, ktorzy pracuja tylko dla przyjemnosci i nie wszycy w polsce mieszkaja u rodzicow, zeby sobie pracowac dla drobnych wydatkow za najnizsza krajowa…

    Ja tam dalej wprost gosciowi mowie, bo koszty zycia to ogromna czesc wydatkow w miesiacu i lepiej zeby to “szefowi” nie odpowiadalo od razu niz za pol roku.

    W pracy mozna realizowac kilka celow i na rozmowie kwalifikacyjnej nikt nas nie ogranicza mowienia tylko jednego punktu.

  6. ProgWeb says:

    @j23: I co? Był przymus zatrudniania sie po wypelnieniu ankiety? Nie było. Tak samo jak Twoje oczekiwania to strzał do pracodawcy (moze za malo, moze akurat, a moze za duzo), tak samo propozycja pracodawcy to stzral do Ciebie (a moze pojdzie taniej, bo sobie zawyzyl).

    Niestety w Polsce zanikla tradycja targowania sie… Pamietajcie ludzie, ze to co bedzie na papierze podpisane przez obie strony, bedzie Wasza placa, a NIE to co bedzie rzucane na rozmowach kwalifikacyjnych, czy umowione na gębę, bo potem okaże się, że na papierku będzie te 200 mniej niż było umówione i co zrobicie? Jak ktoś jest chamem i zarabia na tym co nie da pracownikom, a nie co zarobia pracownicy, to chamem zostanie i bedzie dalej ciulal, a bedzie ciulal na tych ktorzy daja sie wyzyskiwać.

  7. Maenal says:

    Pytanie o płace zaoszczędzi nie tylko drogi ale i rozczarowań. Znajomi rekruterzy często wspominają o kandydatach, którzy zakładali, że skoro miasto jest duże to i płace są duże. Czasami to bardzo poważny błąd w myśleniu. Wydawać by się mogło, że w takim Krakowie płace są większe niż w Gdańsku czy Katowicach. Niestety są branże i to popularne branże, takie jak reklama, w których te płace są…niższe.

  8. mruffka79 says:

    W Gdańsku wcale nie ma “kokosów”,wręcz przeciwnie nie ma tak duzo pracy to po pierwsze a po drugie firmy w Gdańsku oferują najniższą krajową 🙂 Lipa na maxa w naszym kochanym kraju kochani rodacy.

  9. Ryży_Donek_Słońce_Peru says:

    Taa a miało być tak pięknie, Ryży ch..j z ekranu nawijał rerującym głosem jak to “będą nas leczyć dobrze zarrrrabiający lekarze i pielęgniarrrrki, a nasze dzieci będą uczyć dobrze zarrrrrabiający nauczyciele…., polska będzie II Irrrrrlandią a wszyskim bez wyjątku będzie się żyło lepiej…”.
    Co zostało z obietnic bajkopisarza Tuska? Żeby się lepiej żyło dopier… nam wyższe podatki. Złodziejska banda nie pomyśli o tym, że młodzi po studiach nierzadko muszą zachrzaniać za ~1000-1200 netto i niekoniecznie żeby zdobyć lepszą pracę upadną tak nisko żeby zapisywać się do PO.