Konkursów na najlepszego pracodawcę jest w Polsce sporo. Na kiepskich pracodawców konkursów się nie robi - a przynajmniej nie masowo. Trudno się dziwić. Pracodawcy zapłacą za uczestnictwo w programie wyłaniania super pracodawcy, bo to buduje markę, a za nadanie tytułu najgorszego pracodawcy, organizator może co najwyżej liczyć na pozew. Mimo tego, konkurs taki w Polsce istnieje - i to już po raz drugi.
Konkurs na Najgorszego Pracodawcę Roku organizowany jest już po raz drugi. 31 stycznia płynął termin przesyłania zgłoszeń, teraz zaś czekamy na wyniki „konkursu”. Na elementy składowe oceny najgorszego pracodawcy składają się głównie kwestie związane z omijaniem bądź nie przestrzeganiem przez pracodawcy prawa pracy, takie jak niepłatne nadgodziny, mobbing, brak pensji, okres próbny bez umowy i pensji czy brak umowy o pracę. W zeszłym roku, „nagrodzono” trzy firmy. Ile firm otrzyma tytuł najgorszego pracodawcy w tym roku? Ze względu na kryzys, konkurencja może być znacznie większa niż w roku ubiegłym. Kiedy nagrody zostaną rozdane, nie omieszkam Was poinformować.



LYRECO POLSKA S.A. przede wszystkim mobing i jeszcze raz mobing + bezsensowna papierologia zabierająca wolny czas handlowca, i praca po godzinach …poprostu obóz pracy
Ale macie problemy, wystarczy sie zwolnic
Mojemu koledze było zle; totalny oboz pracy - od razacych naruszen BHP, po braki w pensji i oszukiwaniu w nadgodzinach (nieplatnych przy okazji w wiekszosci), godzinach pracy, umowach (7 z rzedu probna na 3 miesiace?) i na czym jeszcze sie dalo… przyszedl pieknego srodowego dnia, rzucil wypowiedzenie i wyszedl.
Szef nie podpisal (a powinien dac potwierdzenie ze przyjal) wlepil mu po tygodniu opuszczenie stanowiska pracy. On mial to gdzies, nie lazil za glupkiem i nie procesowal sie. Teraz pracuje w innej firmie; szef tylko spytal sie o powod, ten mu szczerze wyznal (wszyscy i tak znaja tego bylego sefa i wiedza jaki on jest). Teraz ma luz, normalna prace i obowiazki, nikt sie nie czepia, zarabia lepiej i ma normalnego szefa.
I to bylo wtedy gdy wszyscy krzyczeli kryzys i ze zwolnienia beda i ciecia… wiec nie mowcie mi ze nie mozna
ProgWeb - jest dokładnie tak jak opisałeś. Nie podoba ci się miejsce pracy to odchodzisz, proste jak drut.
To nie szefowie są “źli” a pracownicy niedorozwinięci w sensie znajomości swoich praw wynikających z Prawa Pracy oraz obowiązków wynikających z podpisywanej umowy (umowa jest zawierana pomiędzy 2ma stronami i każdą literę w umowie można a nawet trzeba negocjować). Nikt nie ma prawa wymagać w pracy od pracownika wykonywania innych czynności niż czynności opisane w UMOWIE!!!.
Nie szef jest winny złej umowie a pracownik, który wali swoją sygnaturę bez czytania co podpisuje ciesząc się że ma “pracę” i chwycił boga za nogi.
Jest wam źle w pracy ? szef łamie przepisy? etc etc… nagrać, porobić zdjęcia, napisać wypowiedzenie i od razu do sądu po odszkodowanie zamiast płakać nad swoim ciężkim losem i szefem wyzyskiwaczem.