Licencjat niepełnowartościowy?

wyklad licencjat Licencjat niepełnowartościowy?Ernst &Young wraz z Instytutem Badań nad Gospodarką Rynkową przeprowadziło badanie “Diagnozy stanu szkolnictwa wyższego w Polsce“. Wynika z niego (między innymi), że pracodawcy nie cenią osób z wykształceniem na poziomie licencjata. Taki stopień edukacji traktowany jest jako niepełnowartościowe wykształcenie.

Jak przez pracodawców kojarzony jest licencjat? Przede wszystkim, większość pracodawców uważa, że stopień licencjatu nadawany jest głównie przez uczelnie prywatne. Edukacja zdobywana zaś na prywatnych uczelniach, nie jest tak ceniona, jak edukacja uniwersytecka w dużych ośrodkach akademickich. Płatne studia nadal traktowane są przez pracodawców jako „przechowalnia” dla studentów, którzy nie dostali się na państwowe uczelnie. Spora część prywatnych ośrodków edukacyjnych kształcących na poziomie licencjatu cieszy się też kiepską opinią – stąd prawdopodobnie, takie wskazania pracodawców w badaniu.

Drugi aspekt licencjatu, który sprawia, że pracownik z licencjatem jest mniej ceniony niż ten, który posiada dyplom magistra, jest kwestią tego, iż pracodawcy uważają, że skoro pracownik przerwał naukę na poziomie licencjatu, to oznacza to, iż sobie na studiach nie radził. (Gdyby sobie bowiem radził, nie zakończyłby edukacji tak szybko).

Pracodawcy – jak wynika z raportu – dopiero przyzwyczajają się do tego, że nie wszyscy pracownicy, którzy kontynuowali naukę po szkole średniej, będą legitymować się dyplomem magistra. Zanim więc licencjat będzie bardziej ceniony, minie pewnie jeszcze nieco czasu.

A jak wy traktujecie licencjat – uważacie, że to pełnowartościowe studia? Czy spotkaliście się z problemami zawodowymi osób z licencjatem (związanymi z poziomem wykształcenia?)

Dodaj komentarz

6 Responses to “Licencjat niepełnowartościowy?”

  1. ProgWeb says:

    Ja każde studia tak traktuje bo… oswiata w Polsce jest marna, chyba, że wezmiemy pod uwage doktorow i profesorow, ale tego badanie nie bralo pod uwage, doktorow i profesorow jest proporcjonalnie mniej niz magistrow i licencjatow. W dodatku jak ktos idzie wyzej to skupia sie wtedy na badaniach naukowych i do tego sie zatrudnia doktorow i profesorow.

    Brakuje tu jeszce jednego pytania: jak w ogole powaza sie studentow/absolewntow w ogole na rynku pracy? Jak ano tak jak tych “niepanstwowych”. Znane jest powiedzenie, ze wszystkiego (zawodu) i tak zaczynasz sie uczyc w pracy.

    Kazdy by wolal magistra od licencjata, tak samo jak doktora od magistra, a od doktora profesora. Pozostaje jescze kwestia przeznaczenia tych stopni w szczeblach zawodowych, a o tym czesto pracodawcy zapominaja, np. wymagajac na sprzataczke wyzszego wyksztalcenia. Czesto wymagania co do zawodu sa zawyzane pod katem stopnia edukacji. Zatrudnia sie inzynierow do pracy technikow, itd.

    O ile doktor, czy profesor ma prowadzic badania nad danymi technologiami, inzynier opracowywac systemy na podstawie dokonanych badan, o tle technik ma je wdrazac i nimi administrowac, a co widzimy w Polsce? inzynierka z lutownica biegajacego po hali (sprawdzone organoleptycznie).

    Wiec takimi rewelacyjnymi badaniami chetnie sie podcieram, bo sa na dobrym papierze drukowane 🙂

    Pomijam tutaj to, ze juz od nie jednego licencjata czy magazynierka z tych panstwowych uczelni mialem oferty napisania prac semestralnych i zawodowych, koledzy rowniez 🙂 A to slyszalem co sie czasem uczy ludzi na niektorych “prestizowych” uczelniach (na ile sposobow mozna wydrukowac dokument w systemie MS Windows /wymien conajmniej 5/? – zdanie na kolokwium 1 roku informatyki – Jakie sa formaty ksieki plyt CD i DVD, opisz ich charakterystykę i pojemności? – jedno z pytan na obronie pracy inzynierskiej.. kierunek grafika komputerowa) . o przykladach poza mojej branzy rowniez slyszalem na rozmowach przy piwie.

    Jesli chodzi o zycowe doswiadczenia i zapewne wielu mnie poprze to nie jest tak zle jak pisza w tym pseudobadaniu: wiadomo, ze nie wszyscy moga byc magistrami, bo nikt nie moze byc madrezejszy od szefa.. a ile w Polsce mamy szefow-doktorow, czy profesorow? 🙂

    Acha rada dla tych co poszli na Informatyke.. w trej branzy pipier nic nie daje, tak samo jak studia. Tutaj trza bylo zaczac uczyc sie juz w liceum/technikum na wlasna reke, bo inaczej nigdzie sie nie zajdzie… chyba, ze dla kogos szczytem marzen jest bycie niby administratorem w Urzedzie Miasta, albo zastepca zastepcy administratora we wielkiej firmie, gdzie dostaje sie haslo do serwera, zestaw komend na karteczce, a jak cos sie popsuje to wzywa sie serwis, albo kodos madrzejszego (np. zastepce :P). No ale mowimy o prawdziwej Informatyce, nie? 😀

    A teraz mala porada Pani Sabino: radze odejsc od owczego pedu przepisywania artykulow, “rewelacyjnych” badan, czy innych rewelacji pt. wszyscy to wiemy, ale kazdy serwis to ma wiec my tez, kopiowanych z wykopa, twittera, wp, onet.pl (nie wiem skad to googlujecie i mnie zbytnio to nie interesuje) i moze skupic sie na artykulachpisanych z wlasnego doswiadczenia, lub doswiadczenia innych.. znalesc w sobie ta zylke reportera i pochodzic po ludziach, wywiady zrobic, NA PRWDE zbierac informacje, to moze ktos w koncu zacznie czytac ten blog, albo ja przynajmniej nie przestane.. Bo jak czytam kolejne rewelacyjne badanie, w ktorym poraz kolejny zadano zle lub nie wszystkie pytania i na podstawie tego wyciagnieto rewolucyjne i znane od zarania dziejow wnioski to mam ochote opuscic ta strone, chociaz prawdziwy powod dla ktorego tu jestem, to te rewelacyjne powiadomienia na maila o nowych ofertach pracy (chociaz ostatnimi czasy z schrznionymi fltrami, bo mi rozwalily listy ogłoszeń i teraz na haslo programista PHP widuje ogloszenia o checi zatrudnienia Administratora Linux.. sprzed 56 dni :)).

    Wybaczcie, ze jest tu masa bledow, ale jest 4 w nocy, leze na boku, mam cieno w pokoju, bark mnie juz strasznie boli, ale jestem juz zbyt leniwy by sie podniesc i poprawic pozycje 🙂

  2. Andrzej2d says:

    ProgWeb strasznie długa “wypowiedź”. Mógłbyś mi przedstawić morał? Zgubiłem się w tym tekście…

  3. ProgWeb says:

    Nie lubię leniwych ludzi… Jeśli to dla Ciebie jest tak długie, że nie możesz przez to przebrnąć, to odpuść sobie 🙂

  4. czytelnik says:

    Osobiście odnoszę wrażenie, że Polska nie jest gotowa na ludzi z wyższym wykształceniem. Pewnie dlatego, że pół roku temu skończyłem studia pierwszego stopnia (licencjat) z FiR, od razu poszedłem na uzupełniające drugiego stopnia (magisterskie) też ekonomiczny kierunek w Państwowej uczelni i od pół roku nie znalazłem (nie dostałem) pracy – zaznaczam, że szukam pracy w branży. Mam już zaplanowany wyjazd za granicę, jeśli nic się nie zmieni w ciągu miesiąca to wyjeżdżam z Polski.

  5. Cyr4x says:

    Wyższe wykształcenie, nawet magister, to nie wszystko, a niekedy prawie nic. Agencja reklamowa przyjmie prędzej łebka po liceum, który ma w portfolio 20 freelancerskich projektów najwyższej klasy i miesiąc stażu w innej agencji niż magisterka po ASP z żadnym dorobkiem w branży.

  6. Marek says:

    Po pierwsze w Polsce nie opłaca się pracować za marną kasę i wmawianie absolwentom, że nic nie umieją. A powód jest jeden zapłacić jak najmniej a wymagać nie wiadomo co. Polecam wyjazd do Niemiec czy Anglii praca a godne pieniądze w normalnej atmosferze. Obecnie w Polsce nie panuje normalna atmosfera w pracy o śmiesznych pensjach nie wspominając.