Kapsuły dla bezrobotnych w Tokio

kapsula Kapsuły dla bezrobotnych w TokioPracownicy w Japonii nie mają lekko. Nie rzadko dojeżdżają do pracy po dwie lub trzy godziny  jedną stronę. Są też pracownicy, którzy mieszkają daleko poza miejscem pracy i przez kilka dni w tygodniu nocują w specjalnych hotelach pracowniczych w formie kapsuł, w których mieści się jedynie łóżko, maleńki telewizor, jednopalnikowa kuchenka, światło i koc. Teraz, w wyniku recesji, w kapsułach zamieszkało wielu bezrobotnych, którzy przez kryzys stracili swoje domy…

Bez pracy nie da rady spłacać kredytu za mieszkanie czy dom, a że większość osób (nie tylko w Japonii) mieszkania i domy kupuje na kredyt, to przy utracie pracy i braku zarobków, wielu pracowników, domy te potraciło. W efekcie tracąc meldunek staliby się wykluczeni z rynku pracy. Rozwiązanie stanowią więc hotele kapsułowe (Japończycy uwielbiają minimalizację). Takie hotele, dają bezrobotnemu możliwość posiadania adresu, a także dach nad głową, wodę i miejsce do spania.

Aby uzyskać „meldunek” w kapsule, trzeba zgłosić się do lokalnych władz o zgodę. Otrzymuje się ją bez problemu – rząd woli bowiem by bezrobotni mieszkali w kapsułach i mieli możliwość uzyskania pracy niż wylądowali na ulicy. Wbrew pozorom, nawet takie niewielkie lokum nie jest w Tokio tanie – za wynajęcie kapsuły płaci się 59,000 jenów (około 1800 zł miesięcznie).

fot.:Fletchy182/Flickr.com

Dodaj komentarz

6 Responses to “Kapsuły dla bezrobotnych w Tokio”

  1. lol says:

    kapsuły są hmmmm… ??? jezus-maria co to takiego ?! no jak to zobaczyłem to myślałem że uduszę się ze śmiechu kto chciał by w czyś takim mieszkać ?! można by dostać klaustrofobii

  2. das says:

    Fajne bzdury, to nie sa zadne kapsuly dla bezrobotnych tylko zwykly hotel. Swoja droga bardzo dobry pomysl, gdybym utknal w miescie na noc to wole zaplacic pare groszy za takie lozko niz pol tygodniowej pensji za pokoj w hotelu.

    Czy mieszkaja tam bezrobotni to inna sprawa, ale i tak pewnie tego nie sprawdzaliscie, bo co to za roznica czy sie prawde pisze

  3. lol2 says:

    “Wbrew pozorom, nawet takie niewielkie lokum nie jest w Tokio tanie” ??? Czy aby napewno nie jest tanie? Podawanie kwoty w juanach w przeliczeniu na zlotówki i podniecanie się jaka duza kwota wychodzi jest bezsensowne.

    Prosze poinformowac czytelnikow ile kosztuje wynajęcie takiej kapsuly w stosunku do najnizszego wynagrodzenia/zasiłku dla bezrobotnego japonczyka wtedy bedzie mozna okreslic jak “drogie” jest to lokum.

  4. jeff says:

    Minimalne wynagrodzenie w regionie Miyazaki wynosi ¥4712/dzień, w regionach Tokyo, Kanagawa, Osaka ¥5465/dzień. Jednym słowem na wynajęcie kapsuły mieszkalnej w stolicy Japonii pracownik otrzymujący najniższe wynagrodzenie pracuje ok 11 dni.

    Ile dni musi przepracować osoba otrzymująca najniższe wynagrodzenie tj 1317 brutto aby wynająć malutki pokoik na obrzeżach stolicy “europejskiego” kraju o nazwie Polska? około 20-30 dni…

  5. Sabina Stodolak says:

    @das – informacja została podana przez NY Times (jest link do oryginalnej wiadomości w tekście). Ja w Japonii nie byłam i osobiście tego nie sprawdzałam 🙂
    @jeff – bardzo dziękuję za podanie kwot wynagrodzenia w Japonii. W Polsce rzeczywiście jest drożej, co nie zmienia faktu iż takie mini lokum też nie jest dla Japończyka tanie.

  6. jeff says:

    Biorąc pod uwagę warunki jakie panują w Japonii tj. przeludnienie i brak terenów nadających się pod zabudowę (góry) oraz fakt iż w Tokio mieszka prawie 13 mln ludzi (warszawa ok 1,7 mln wliczając przyłączone na siłę w latach 70 okoliczne wsie) cena jest wyjątkowo niska. Pracownik zarabiajacy najnizsza stawkę (Japonia nie jest Polska gdzie minimalna stawke dostaje 70-80% spoleczenstwa) pracuje TYLKO 11 dni na lokum – reszte moze wydac na jedzenie, ubranie, rozrywki etc etc…