Informacje, których brakuje w ogłoszeniach rekrutacyjnych

ogloszenie Informacje, których brakuje w ogłoszeniach rekrutacyjnych Czytając ogłoszenia rekrutacyjne widać, że niektórzy pracodawcy nadal mają trudność z odpowiednim i zachęcającym dla kandydatów konstruowaniem ogłoszeń rekrutacyjnych. Wiele ogłoszeń nie zawiera podstawowych danych na temat oferowanego stanowiska, firmy i innych istotnych dla kandydata informacji. Czego najczęściej brakuje w ogłoszeniach o pracę?

Miejsce pracy

Niektóre firmy, zamiast precyzyjnie określać miejsce pracy, piszą jedynie o „regionie pracy” lub też o „gotowości do wyjazdów służbowych” – bez określania konkretnego miejsca pracy (siedziby biura) oraz ilości wspominanych wyjazdów służbowych (a delegacja raz w miesiącu to nieco inne warunki pracy niż delegacja 3 razy w tygodniu).

Wynagrodzenie

Umieszczanie informacji o wynagrodzeniu w ogłoszeniu o pracę, to niezwykle rzadka metoda zachęcania pracowników do złożenia aplikacji. W zasadzie jedynie te firmy, które mają pewność, że płacą lepiej niż konkurencja (lub te, którym nie zależy na tym, by pracownicy w firmie wiedzieli ile otrzyma kolejny pracownik) umieszczają informacje o pensji w ogłoszeniu.

Nazwa firmy

Niektóre firmy wykazują się dość nietypową metodą działania i ukrywają nazwę firmy w ogłoszeniu o pracę. Oczywiście, bywają sytuacje w których takie działanie z punktu widzenia firmy jest zasadne – w takiej sytuacji lepiej jednak zlecić rekrutację agencji rekrutacyjnej. Brak nazwy firmy w ogłoszeniu rzadko kiedy zachęca kandydatów do wysłania CV – niestety zbyt często okazuje się, że tajemnicza firma okazuje się zwykłym naciągaczem.

Zakres obowiązków

W przypadku części ogłoszeń o pracę, zakres obowiązków umieszczany w ogłoszeniu nie jest na tyle dokładnie dookreślany aby kandydat do pracy mógł zdobyć większą jasność co do tego, jakie będą jego zadania w przyszłym miejscu pracy. Brak zaś wiedzy na temat tego, co będzie się w pracy robić wpływa na to, że albo nie piszemy CV wcale, albo też zgłaszamy się na stanowisko, które okazuje się czymś zupełnie innym niż nam się wydawało.

Data składania aplikacji

Nawet w serwisach, które publikują daty zamieszczenia ogłoszenia o pracę, każde ogłoszenie powinno mieć końcową datę ważności ogłoszenia o pracę. Dzięki temu unikamy sytuacji, w których  rezygnujemy z pisania CV, nie wiedząc czy ogłoszenie jest jeszcze ważne. Nie wysyłamy też CV na dawno nie ważne ogłoszenia.

Jakich informacji brakuje Wam najbardziej w ogłoszeniach o pracę?

Dodaj komentarz

9 Responses to “Informacje, których brakuje w ogłoszeniach rekrutacyjnych”

  1. justi says:

    W ogłoszeniach brakuje jeszcze informaji na jakiej ulicy jest firma(nazwa ulicy może być napisana bez numeru)

  2. lol says:

    To jest dobry wątek. 😀 Czy mogła byś napisać coś o ogłoszeniach prasowych, od których lepiej trzymać się z daleka lub/i o zachowaniach pracodawców lub osób prowadzących rozmowy kwalifikacyjne, które powinny wywoływać zapalenie się ‘światełka ostrzegawczego’ Osobiście mam kilka ‘wzorów’ takich ogłoszeń np: “firma zatrudni młodych do sprzedaży” albo “nowo otwarta filia dużego koncernu zatrudni do działu sprzedaży.” – oprócz treści ogłoszenia jest tylko telefon i nic więcej. Czasami po rozmowie z pracodawcą można poznać jak będzie wyglądać współpraca. Dla mnie sygnałem ostrzegawczym jest to, gdy pracodawca nie potrzebuje w ogóle CV lub nie zajrzy do niego na rozmowie kwalifikacyjnej. Takie ogłoszenia i zachowania wróża tylko jedno – sprzedaż książek lub usług telefonicznych polegająca na maszerowaniu przez całe miasto i pukaniu do każdych drzwi. Praca na umowę zlecenie albo całkowicie ‘na czarno’ i z reguł trudności z otrzymaniem wynagrodzenia za wykonaną pracę. Oczywiście są ludzie, których taka praca interesuje.

  3. justi says:

    Kiedyś jak poszłam na rozmowę zaznaczę że byłam punktualnie to rekruter jadł chińszcyznę i musiałam z tego powodu czekać 20 minut

  4. anna, ann says:

    mam pytanko, odnośnie infopraca i stanie kandydatur w którym w statusie jest np zaakceptowane- to oznacza przyjęcie Cv i możliwość zgłosznia się Pracodawcy? Bo ja raczej już nic w tym kierunku nie wykonuję?. Proszę o dop

  5. Sabina Stodolak says:

    @anna – to oznacza, że pracodawca zaakceptował Twoją kandydaturę w panelu (czyli przeniósł ją sobie z jednego folderu do drugiego dla własnej wygody). Może teraz się z Tobą kontaktować aby ustalić termin spotkania, ale nie musi. Dane jednak o Tobie ma i Ty ze swojej strony nic więcej robić nie musisz, poza czekaniem na kontakt.

  6. anna, ann says:

    dzięki za odp:)

  7. justi says:

    @miałam wiele razy przy Cv-zaakceptowane ale była też sytuacja że z którejś firmy dopiero po roku od zaakceptowania do mnie zadzwonili-więc możesz długo czekać lub nawet się nie doczekać telefonu bo miałam sytuację że dana firma nie dzwoniąc do mnie nagle zmieniła na odrzucone

  8. johny says:

    Mialem raz przyjemnosc być “zaakceptowanym”. Kilka godzin pozniej telefon grzeczna paniusia kaze (nie prosi a kaze) przyjechac na ta a na ta godzine /firma oddalona prawie 40km w jedna strone od miejsca zamieszkania/. Spytalem grzecznie o uposazenie jakie oferuja (tej wiadomosci oczywiscie firma nie podala w ofercie) bo nie usmiecha sie jechac 80 km w przypadku gdy firme na mnie nie stac.
    W jednej chwili grzeczna paniusia przeistoczyla sie w bezczelna i chamska “pani prezes” od ktorej nasluchalem sie epitetow powszechnie uwazanych za wulgarne ;-P

  9. Jarek says:

    Przedstawiam listę rzeczy, które mnie potrafią skutecznie zniechęcić do danego pracodawcy i powodują załączenie się “światełka ostrzegawczego”.

    – spotkanie informacyjne – porządna rekrutacja opiera się na rozmowie z “cztery oczy” z pracodawcą, spotkanie informacyjne najczęściej oznacza, że o danej godzinie i w danym miejscu będzie kilkanaście osób a pracodawca potrzebuje pracowników typu “telefoniczny doradca” czy “opiekun klienta”

    – niechęć do udzielenia informacji przez telefon – nie mówię tu o szczegółach jak np. wysokość wynagrodzenia ale generalnie kilku słów o rodzaju wykonywanej pracy i obowiązkach z nią związanych, kiedy słyszę odpowiedz “takich informacji nie udzielmy telefoniczne” albo “dowie się pan na rozmowie” to pasuje

    – prośba o przyniesienie CV ze sobą – no tak, może są osoby które myślą inaczej ale ja nie widzę sensu w targaniu ze sobą CV, skoro wysłałem aplikacje do firmy i proszą mnie na spotkanie to znaczy, że zapoznali się z jej zawartością, a jeśli potrzebują CV papierowego na rozmowę to chyba mogą je sami wydrukować, drukarka jest dziś stałym elementem każdego biura więc nie powinno być z tym trudności, no chyba że nie mają drukarki (a to już źle świadczy) albo mają, ale oszczędzają na papierze i tuszu (to chyba jeszcze gorzej)

    – smsy – żywię głęboką niechęć do przesyłania mi zawiadomień o rozmowie w postaci smsa, raz bo uważam to za niepoważne, a dwa ponieważ często takie “zaproszenia smsowe” mają miejsce w przypadku spotkań informacyjnych – patrz wyżej

    – wymagania – rozumiem że w tym miejscu pracodawca przedstawia listę cach jakie przyszły pracownik powinien posiadać, ale czasem widnieją tu niezłe rodzynki: “wymagane poczucie humoru” (szukają klauna do cyrku czy pracownika biurowego?, a jak chcą zmierzyć poziom poczucia humoru? każą na rozmowie o pracę opowiadać dowcipy?), “dojrzałość emocjonalna”(?????), “uprawianie jakiejś dyscypliny sportowej”(oczekują kondycji i tężyzny fizycznej np. od księgowego? pewnie żeby miał siłę pracować po 10 – 12 h na dobę) albo dopisek “proszę podawać wysokość wynagrodzenia na rękę” – chyba powinno być raczej netto,osoba która używa takiego słownictwa nie jest raczej szczególnie godna zaufania

    – ilość wakatów – jeżeli firma np. 40 osobowa poszukuje 15 pracowników to znaczy to:
    a) gwałtownie się rozwija i potrzebuje rąk do pracy ( mało prawdopodobne)
    b) mają tak wielkie rotacje , że stosują taktykę tzw. “wiecznego rekrutingu” czyli ciągłych poszukiwań nowych pracowników (co jest skutkiem masowych dezercji pracowników starych)

    – jeżeli firma zamieszcza ogłoszenie na jakieś stanowisko co 2-3 miesiące to powinno to dać do myślenia

    – oferowanie astronomicznych zarobków – “10 000 miesięcznie ale młodych, ambitnych osób chcących coś w życiu osiągnąć i nie bojących się podejmować ryzyka” albo jakoś tak :), najczęściej pojawia się w zestawieniu z posadami doradców finansowych (patrz wysokie rotacje)