Wielu kandydatom do pracy (oraz wielu pracownikom, a niekiedy nawet szefom), wydaje się że dobrze być pracoholikiem. Oznacza to bowiem oddanie obowiązkom i firmie, co może być sporym plusem przy zatrudnieniu. Pracoholizm jest zaś – obok perfekcjonizmu – jedną z większych wad jakie może mieć pracownik. Wprawdzie pracoholizm bywa postrzegany społecznie jako zaleta, to w rzeczywistości jest chorobą i każdy szef, który miał takiego pracownika, kolejnego będzie unikał jak ognia. Jeśli więc jesteś pracoholikiem, to lepiej się z tego wyleczyć, a na pewno nie podkreślać tego faktu przy okazji rozmowy kwalifikacyjnej.
Dlaczego pracoholizm nie jest korzystny?
1. Pracoholicy nie potrafią odpoczywać
To zaś odbija się negatywnie zarówno na ich samopoczuciu psychicznym, na zdrowiu, jak i na efektywności w pracy. Człowiek, aby móc efektywnie pracować musi mieć odpowiedni rozkład dobowy – w tym czas na sen i czas na relaks. Pracoholicy twierdzą, że nie potrzebują odpoczynku. Takie myślenie jest niezgodne z prawdą, jest samooszukiwaniem się które wynika z tego, że pracoholik nie chce przyznać się do tego, że przerwa w pracy budzi w nim irracjonalny lęk. To właśnie chęć unikania tego lęku powoduje, że pracoholik nie jest w stanie odpocząć. Jego mózg i ciało jest jednak skonstruowane tak samo jak i innych ludzi – w efekcie więc przepracowania, pracoholik jest mniej produktywny i częściej popełnia błędy. Zmniejszenia produktywności często długo nie widać, bo pracoholik nadrabia zaległości wydłużając czas pracy, ale prędzej czy później okaże się, że pracownik który pracuje przez 8 godzin może zrobić tyle samo ile pracoholik w 10 godzin.
2. Pracoholicy narażeni są na problemy somatyczne
W parze z pracoholizmem idzie już wspomniany brak umiejętności odpoczywania, często kiepskie odżywianie się (jedzenie typu fast ford zamawiane na wynos do biura), problemy z seksem- to wszystko owocuje problemami somatycznymi (problemy z sercem, kłopoty żołądkowe, wrzody). Pracoholik ma większe szanse na to, że nagle znajdzie się w szpitalu z powodu problemów ze zdrowiem. Na świecie było też kilka przypadków somnambulizmu pracoholików, którzy próbowali pracować przez sen – co zaowocowało nierzadko wysłaniem emaili do kontrahentów o niezbyt „poprawnej” treści.
3. Pracoholicy nie potrafią chorować
Pracoholik nie pójdzie do lekarza przy okazji byle przeziębienia. Często nie pójdzie tez wtedy, kiedy ma grypę. W efekcie nie tylko zarazi pół biura, ale również – jeśli będzie chodził z grypą – może na dłuższy okres czasu wylądować w szpitalu. Poza tym, pracoholicy to często osoby, które „kończą” z zawałem lub poważnymi problemami z sercem. W Japonii znane jest też pojęcie karoshi – śmierci z przepracowania. Młodzi (najczęściej) ludzie przeładowani pracą i stresem po prostu umierają.
4. Pracoholicy nie są zadowoleni z własnej pracy
Pracoholizm to zaburzenie sklasyfikowane w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD 10. Jednym z jego objawów jest zmniejszenie się zadowolenia z pracy. W efekcie pracownik staje się sfrustrowany i niezależnie od tego jak efektywnie pracuje i jak mocno motywuje go pracodawca, nie jest ze swoją pracą szczęśliwy. Niezadowolony z pracy pracownik to zaś pracownik niestabilny, który może okazać się nielojalny. Może odejść z dnia na dzień do innej firmy, może podjąć decyzję o rozpoczęciu własnego biznesu, może – ze złości na pracodawcę, którego często obarcza winą za spadek zadowolenia – sprzedać tajemnice firmy.
5. Pracoholicy mają trudności z pracą w grupie
Posiadanie w zespole pracowniczym pracoholika to tak naprawdę posiadanie bomby zegarowej, która może roznieść cały zespół w drobny mak, w zaledwie kilka chwil. Z pracoholikami pracuje się trudno – są wymagający, często dyrektywni, konfliktowi. Trudno im ufać, bo często zawodzą (przeładowani obowiązkami i zmęczeni nie zdążają z pracą). Jednocześnie, osoby które pracują mniej, są często traktowane przez pracoholików z góry. Nic więc dziwnego, że osoby które mają zdrowy stosunek do pracy, z pracoholikami współpracować nie chcą. Zauważono też, że w zespołach w których znajdują się pracoholicy występuje mniejszy poziom moralności pracowniczej oraz niższa produktywność.
6. Pracoholicy to neurotycy
Wśród pracoholików występuje sporo osób o osobowości neurotycznej (korelacja +0,36). Co to oznacza w praktyce? Otóż neurotycy to osoby o wysokim poczuciu lęku, mają chwiejną samoocenę, problemy z samoakceptacją, wygórowane i nierealistyczne oczekiwania, rzadką tendencję do uczenia się na błędach. Taki pracownik stwarza problemy i jest nieskuteczny – dlatego pracoholik pożądanym pracownikiem przez szefa nie będzie. Chyba, że szef sam jest pracoholikiem. W takim jednak przypadku wykończycie się oboje (jeśli zaś nie cierpisz nad pracoholizm, przed szefem pracoholikiem lepiej uciekać).
Pracoholizm jest chorobą, a nie powodem do dumy. Jego leczenie przebiega podobnie jak leczenie innych uzależnień. Pracoholizm, tak samo jak alkoholizm niszczy relacje chorego z bliskimi a także zagraża jego zdrowiu lub życiu. Pamiętajcie o tym, kiedy przyjdzie wam do głowy znów powiedzieć „jestem pracoholikiem”
Dodaj komentarz