Szukanie pracy – aktywne i bierne

aktywne szukanie pracy Szukanie pracy – aktywne i bierneCzym jest aktywne szukanie pracy, a czym bierne? Większość kandydatów do pracy niestety myli bierne poszukiwanie pracy z aktywnym, zakładając, że skoro podejmują działanie wysłania CV w odpowiedzi na ogłoszenie zamieszczone w Internecie, które sami sobie zresztą wyszukali, to stosują aktywne poszukiwanie pracy. W rzeczywistości jednak, jest to bierne szukanie.

Bierne szukanie to nie tylko siedzenie z założonymi rękami i czekanie na pracodawcę, który w jakiś magiczny sposób dowie się o tym, że czekamy na nowe propozycje. To również ograniczenie swojego arsenału środków do jednego – odpowiadania na ogłoszenia w prasie i Internecie. A co jeszcze możesz zrobić aby aktywnie szukać pracy?

Metod jest sporo – mniej lub bardziej skutecznych. Niektóre bardzo rzadko przynoszą efekty, ale jeśli i tak jesteś bez pracy, to czy nie warto wykorzystać każdej szansy? Choćby tej jednej na milion?

Metody standardowe:

  • budowanie wizerunku w Internecie – w obecnych czasach podstawa. Poświęć czas, pozakładaj profile na serwisach społecznościowych, załóż bloga, weź udział w kilku dyskusjach na grupach związanych z Twoim zawodem i pokaż się z jak najlepszej strony w trakcie tych dyskusji. Może znajdzie Cię head hunter?
  • sam znajdź head-huntera – to nie szczególnie trudne – zwłaszcza jeśli już założyłeś profil w serwisie. Po wpisaniu w wyszukiwarkę GL frazy „head hunter” pojawiają się 62 osoby. Mało? To 62 szanse na to, że ów head hunter zainteresuje się Tobą.
  • odwiedzaj Targi Pracy w swoim mieście. Każdego roku organizowanych jest przynajmniej kilka spotkań, gdzie bezpośrednio możesz spotkać się z pracodawcą.
  • napisz do biur pośrednictwa pracy / doradztwa personalnego – zasada działania taka sama jak w przypadku head- hunterów – niczego nie tracisz, możesz tylko zyskać.
  • wypełnij dokładnie profil użytkownika w serwisie ogłoszeniowym. Pracodawca może znaleźć Cię poprzez serwis (taki jak Infopraca) nawet wtedy, jeśli nie wysyłałeś zgłoszenia samodzielnie – ale aby się Tobą zainteresował, Twoje CV musi być dokładne.
  • odwiedź biuro karier – jeśli jesteś studentem bądź absolwentem, skorzystaj z pomocy Biura Karier, które działa przy Twojej uczelni
  • wypełnij formularze rekrutacyjne na stronach pracodawców, nawet jeśli nie szukają obecnie nikogo z Twoim wykształceniem bądź doświadczeniem
  • poinformuj maksymalnie dużo osób z Twojego otoczenia o tym, że szukasz pracy. Co jakiś czas przypominaj się w tym temacie

Metody kreatywne:
Niektórzy kandydaci do pracy wykazują się ogromną kreatywnością w aktywnym szukaniu pracy. Przypomnijmy kilka metod – na pewno nie wyczerpano jeszcze wszystkich możliwości:

Dodaj komentarz

5 Responses to “Szukanie pracy – aktywne i bierne”

  1. Andrzej2d says:

    “Bierne szukanie to nie tylko siedzenie z założonymi rękami i czekanie na pracodawcę, który w jakiś magiczny sposób dowie się o tym, że czekamy na nowe propozycje. ” -bardzo podoba mi się to stwierdzenie. 🙂 To tak dla wszystkich którzy uważają że pracę otrzymuje się wyłącznie po “znajomości”.

  2. investor says:

    Wyłacznie może nie ale w dużej mierze po znajowości, przynajmniej te lepsze oferty. Więc co byś nie robił to i tak nie masz szans, ale to nie znaczy że nie trzeba próbować zawsze sie czegoś nauczysz.

  3. pioooo says:

    Prawde mówiąc dużo zależy od popytu na zagranicznym rynku pracy,chodzi o zawód wyuczony.Pare lat temu był wielki pobór do gastronomi,piekarni,cukierni zawód wyuczony przeze mnie,teraz spawacze,wózkowi a czy mam w tej sytuacji zrobić kurs na sztukę i zapłacic nie małe pieniążki.Nie zrobie tego bo to nie ma sęsu potrzebne jest doświadczenie.Piszę i wysyłam formularze,CV oraz listy motywacyjne i bez skytku,wydzwaniam po wyszukanych w internecie numerach i zawsze jestem zwodzony słowami,,odezwiemy się nie bawem” i co? i tak już czekam pół roku.Byłem trzy razy na wyjazdach do pracy w trzech państwach EU a to tylko dzięki przyjaciołom.Pozdrawiam Piotr

  4. Suppi says:

    Byłam w takiej sytuacji,powysyłałam CV i czekałam i nic. Więc zaczęłam dzwonić i pytać czy na to stanowisko rekrutacja nadal trwa. Przy którym telefonie powiedziano mi, że nadal trwa, więc ja na to, że w takim razie zgłaszam swoją gotowość do podjęcia tej pracy i zaczęłam o sobie opowiadać to co napisałam w CV i LM. Pani mnie cierpliwie wysłuchała i zaprosiła na rozmowę prosząc, abym przyniosła ze sobą CV i LM. Na drugi dzień po rozmowie poinformowała mnie, że zaprasza mnie do pracy. To taki przykład aktywnego szukania pracy z mojego podwórka. Startowałam na kadrową.

  5. Sabina Stodolak says:

    @Suppi – super! To jest właśnie aktywne szukanie. U mnie w pracy mieliśmy kiedyś takiego kandydata, który był niezwykle zmotywowany do tego by pracować akurat w tej firmie. Nie miał jeszcze doświadczenia, a jego wykształcenie było takie, że nadawał się do wielu rzeczy (ale też trudno powiedzieć by był w czymś specjalistą). Kandydował więc na kilka stanowisk. Jeśli na jednym go dyrektor działu nie widział, to tydzień później dostawałam jego aplikację na inne stanowisko. To trwało z pół roku chyba i w sumie kandydował do chyba 4 czy 5 różnych działów, aż w końcu kolejny dyrektor docenił motywację do pracy w tej konkretnej firmie i dał mu szanse. Ta osoba pracuje już dwa lata w firmie i świetnie sobie radzi. Trzeba więc wierzyć i chcieć!