Praca HRowca może być frustrująca…

zalamanie nerwowe Praca HRowca może być frustrująca…Pracowników działu HR nikt nie lubi. Nie lubią ich kandydaci do pracy („bo to przez tych okropnych rekruterów nie dostajemy pracy“). Nie lubią ich szefowie („nie umieją nam znaleźć sensownych kandydatów do pracy”) i nie lubią ich pracownicy („za co im płacą? Za gadanie z ludźmi? Też bym to mógł robić!”) Praca w dziale HR nie jest więc sielanką. Zwłaszcza jeśli przychodzi do organizacji imprezy gwiazdkowej dla pracowników. Dziś trafiłam na świetny przykład tego, jak trudna i frustrująca może być praca pracownika działu Human Resources,  a że mamy poniedziałek i potrzebujemy w związku z tym pocieszenia (jeszcze przecież 4 dni do weekendu) pozwolę sobie Wam ten przykład przytoczyć.

Notka firmowa:

Od: Patty Lewis, Dyrektor działu HR
Do: Wszyscy pracownicy
Data: 1 października 2009 roku
Temat: Impreza Bożonarodzeniowa
Treść:
Z przyjemnością zawiadamiam, że impreza Bożonarodzeniowa odbędzie się 23 grudnia w Sali konferencyjnej, dokładnie w południe.

Jako firmę cateringową zaprosiliśmy Grill House, będą również napoje oraz zespół muzyczny. Nie zdziwcie się też, jeśli Prezes przyjdzie przebrany za Mikołaja. Mamy również choinkę.

Prosimy, aby prezenty gwiazdkowe dla pracowników nie były droższe niż 10$, tak aby nikt nie poczuł się pokrzywdzony.
Spotkanie jest tylko dla pracowników

Serdecznie zapraszam
Patty

Notka firmowa:

Od: Patty Lewis, Dyrektor działu HR
Do: Wszyscy pracownicy
Data: 10 października 2009 roku
Temat: Impreza Firmowa
Treść:

Nie chcieliśmy obrazić ani wykluczyć naszych pracowników wyznania Mojżeszowego. Wiemy, że Hanukka to ważne święto, które często odbywa się w tym samym czasie co Boże Narodzenie. Niestety nie w tym roku. Oczywiście zaproszeni są wszyscy pracownicy.

Zmieniamy też nazwę imprezy na imprezę pracowniczą (zamiast Bożonarodzeniowej). Tak jak prosicie, nie będzie choinki ani kolęd. Nie chcemy urazić niczyich uczuć religijnych.

Pozdrawiam
Patty

Notka firmowa:

Od: Patty Lewis, Dyrektor działu HR
Do: Wszyscy pracownicy
Data: 15 października 2009 roku
Temat: Re: Impreza Firmowa
Treść:

Rozumiem, że wśród naszych pracowników są członkowie klubu Anonimowych Alkoholików. Jednakże jeśli stworzymy osobny stolik dla pracowników AA, przestaniecie być anonimowi prawda? Jak mam sobie zatem z tym poradzić?

Jednocześnie odwołujemy prezenty gwiazdkowe. Związki Zawodowe twierdziły, że 10$ to za dużo, a za 2 $ nic nie da się kupić.

Pozdrawiam
Patty

Notka firmowa:

Od: Patty Lewis, Dyrektor działu HR
Do: Wszyscy pracownicy
Data: 1 listopada 2009 roku
Temat: Re Re: Impreza Firmowa
Treść:

Jesteśmy tak niejednorodną firmą! Nie wiedziałam, że 20 grudnia rozpoczyna się Ramadan i nasi muzułmańscy pracownicy nie mogą jeść niczego aż do zachodu słońca. Poprosiliśmy firmę cateringową aby zrobiła paczki żywnościowe dla każdego muzułmanina z naszej firmy.

Czy teraz jesteście zadowoleni?

Pozdrawiam
Patty

Notka firmowa:

Od: Patty Lewis, Dyrektor działu HR
Do: Wszyscy pracownicy
Data: 6 listopada 2009 roku
Temat: Re Re Re: Impreza Firmowa
Treść:

Odpowiadając na kilka zapytań:

Nie, nie pozwalamy na crosdressing w ramach imprezy firmowej. Kierownik działu przebrany za kobietę, mógłby wprowadzić zbytnią konsternację.

Nie, nie zwracamy kosztów opiekunki do dziecka.

Tak, stworzymy osobny stolik dl mniejszości seksualnych. Geje i lesbijki mogą, lecz nie muszą przy nich siadać.

Czy to już wszystko?
Pozdrawiam
Patty

Notka firmowa:

Od: Patty Lewis, Dyrektor działu HR
Do: Wszyscy pracownicy
Data: 10 listopada 2009 roku
Temat: Re Re Re Re: Cholerna Impreza Firmowa
Treść:

Wy wegetariańskie dupki. Zamówiłam już catering i nie będziemy rezygnować z firmy Grill House, którą nazywacie Grill Śmierci. Jak Wam się nie podoba, przynieście sobie sałatę. I pomidory.

Jeśli nie wiecie, to pomidory też mają uczucia i krzyczą kiedy kroicie je na kawałki!!!! Krzyczą głośno!!!! O tak! – AAAAAAAaaaaaaa

Pozdrawiam
Patty

Notka firmowa:

Od: Chris Bishop, P.O. Dyrektor działu HR
Do: Wszyscy pracownicy
Data: 20 listopada 2009 roku
Temat: Re Re Re Re: Cholerna Impreza Firmowa
Treść:

Jak część z Was pewnie już słyszała, Patty ma krótkie przejściowe załamanie nerwowe. Nie będzie mogła uczestniczyć w Imprezie firmowej, ale wszystkich szczerze zaprasza. Wszystkich, którzy chcą przekazać Patty pozdrowienia zapraszam do przyniesienia kartek z życzeniami na imprezę. Zostaną przesłane do szpitala.

Z pozdrowieniami
Chris Bishop

Dodaj komentarz

9 Responses to “Praca HRowca może być frustrująca…”

  1. Iwona says:

    A może nie lubi ich nikt dlatego, że dostają pieniądze za wymądrzanie się na blogu, a nie potrafią napisać poprawnie nazwy działu, w którym pracują- “human resources” a nie “human ressourcess”

  2. Sabina Stodolak says:

    Hehe 🙂 Ubawiłam się, dzięki za zwrócenie uwagi na literówkę. A jeśli chce Pani pisać bloga, to może warto zwrócić uwagę na ofertę firmy blomedia.pl – szukają właśnie blogerów.

  3. ProgWeb says:

    Albo dlatego, że swój jad i swoje frustracje kamuflują w wypowiedziach do innych: “[…] A jeśli chcesz pisać bloga, to może zwróć uwagę na ofertę firmy blomedia.pl – szukają właśnie blogerów.” … Iście profesjonalne .

  4. Anka says:

    Jestem szefem działu HR i chociaż opisana sytuacja jest mocno przerysowana (oczywiście umyślnie dla zwiększenia efektu)to obrazuje nieco sytuację w jakiej często zmuszeni są działać ludzie mojej branży. Mówiąc w skrócie musimy godzić oczekiwania wielu grup, które są często sprzeczne np. Zarząd widzi kwestię organizacji imprezy zupełnie inaczej, pracownicy inaczej -i to bardzo różnorodnie – do tego dochodzą związki zawodowe, które jeśli jest ich kilka też mają różnorodne zdania itd. W efekcie jakbyś się człowieku nie starał, zawsze ktoś pozostanie urażony i będzie utyskiwał przez następne pół roku na twoją nieudolność. A jak wiadomo ci którzy są zadowoleni raczej milczą niż chwalą, natomiast malkontenci głośno i dobitnie wyrażają swoją opinię. I w efekcie drugoplanowa w zasadzie akcja “spotkania wigilijnego” nagle urasta do rangi problemu, a dział HR jest postrzegany przez pryzmat utyskiwań kilku uczestników. Tak oczywiście nie musi być, ale bywa.
    Myślę jednak, że to nie jest główny problem w naszej pracy – pewnie w innych działach są dużo gorsze. Dla mnie najbardziej frustrujący jest przedmiotowy stosunek pracodawcy do pracowników i niezrozumienie, że ludzie to nie majątek trwały i nie można ich traktować jak sprzętu biurowego tzn. jak nie działa jak należy to wezwać technika do naprawy albo wywalić i kupić nowy, skoro już się i tak zamortyzował. Pracowałam w kilku firmach i tak było zawsze z wyjątkiem okresu kiedy nastał nam rynek pracownika i trzeba było go szanować jako dobro trudno dostępne na rynku. Wiem, że firma jest po to żeby generować zysk a nie przytulać nieudaczników życiowych, jednak takim podejściem pracodawcy sami psuja sobie atmosferę i obniżają efektywność, a więc i dochody. Tak więc w imię dobrze pojętego interesu własnego może warto pomyśleć o podwładnym jak o człowieku? Czy takie myślenie kiedyś się przebije? A może miałam pecha i wy macie inne doświadczenia zawodowe?

  5. lol says:

    f**king holiday party ! 😀 and Happy Whatever!

  6. Iwona says:

    Dziękuję, mam już pracę. Ale może komuś innemu się przyda. Bloga, jak widać na przykładzie p. Sabiny, pisać każdy może:)

    PS.”Literówka” (cóż za eufemizm) jest poprawiona, ale dalej jest źle…;)

  7. szynszyl11 says:

    Przepraszm ale mam innego typu pytanie.Mam umiarkowany stopien,córkę na wychowaniu,komornik zamuje mi większość poborów,była żona ma zaległości alimentacyjne,nie płaci zadłużenia,ściągają Mi nawet jej osobiste…co rok komornik zabiera Mi wszystko z urzędu skarbowego takze to co należy Mi sie z ulgi rechabilitacyjnej,i dla osoby samowychowującej dziecko,nie odpisuje na moje prośby żeby zwrócił tefinanse,to jest bezprawie ,proszę o pomoc.

  8. Nora says:

    @Anka Cóż…takie życie-może niektórzy ludzie po prostu się do tego nie nadają. W turystyce jest tak samo, trzeba godzić interesy różnych grup (biura podróży, turystów, pilotów wycieczek, kontrahentów) i nikt nigdy nie jest w pełni zadowolony. Ale są ludzie którzy sobie z tym radzą. Jednak jeśli ktoś z HR, organizując imprezę świąteczną, nie umie przewidzieć, że w firmie są wegetarianie i nazywa ich dupkami, to ja nie wiem co on robi w takiej pracy. Rozumiem, że artykuł jest przerysowany, ale dla mnie za bardzo.

  9. Andrzej2d says:

    szynszyl11 przy sądach są bezpłatne porady prawne (często studenci)-idź tam i dowiedz się jakie masz prawa. Nikt tutaj Ci nie udzieli sensownej odpowiedzi bo to nie jest na to miejsce. Pozdrawiam i trzymaj się!!!