Plotki oficjalne i w kuluarach

spotkanie biurowe Plotki oficjalne i w kuluarachWydawałoby się, że w plotce w pracy nie ma nic nieznanego – w każdym biurze ktoś o kimś mówi i kogoś za plecami się obgaduje. Jednak plotki w biurze mogą mieć znacznie bardziej złożoną strukturę- przekonał się o tym socjolog Tim Hallett, który próbując zbadać temat kultury pracy w szkole podstawowej odkrył coś, czego badać nie zamierzał – drugie dno plotek w pracy.

Hallett podczas swych badań wykorzystywał nagrania video robione podczas posiedzeń rady pedagogicznej. Było ich w sumie 13. Każde zebranie miało formalny charakter i trwało przynajmniej 40 minut. Hallet nagrywał tez nauczycieli z ukrytych kamer podczas przerw czy rozmów w pokoju nauczycielskim. Analizując nagrania z oficjalnych zebrań zauważył, że mimo ich formalnego charakteru, uczestnicy nadal plotkują! I to nie przed zebraniem czy tuż po nim – informacje które można uznać za plotkę pojawiały się bowiem w trakcie zebrania. Na 13 spotkań naliczono aż 25 takich sytuacji. Hallet postanowił przyjrzeć się temu, czy plotkowanie w sytuacji formalnej różni się od plotkowania nieformalnego (np. podczas przerwy).

Okazało się, że między obiema formami pracowniczych plotek występują pewne różnice.
Plotki na formalnych zebraniach miały charakter komunikatów nie wprost – były bardziej zawoalowane i zawierały nieco więcej krytyki. Mówienie o kimś lub o jakiejś sytuacji na spotkaniu formalnym trwało też dłużej, niż w przypadku plotek „w kuluarach”. Łatwiej jest jednak zmienić obiekt plotek tudzież uciąć je w przypadku kiedy pojawiają się na formalnych spotkaniach pracowników. Obserwacja spotkań pracowniczych oraz wyłapywanie plotek które podczas nich się pojawiają pozwalała też Halletowi wytypować te osoby, które miały pozycję nieformalnych liderów i z którymi grupa nauczycieli bardziej się liczyła mimo iż ich stanowisko nie wskazywało na zależność stanowiskową.

Co z tego wynika? Ano to, że nawet oficjalne spotkania nie są pozbawione plotkarskich elementów które mogą szkodzić reputacji pracownika. Warto też – zwłaszcza jeśli dopiero zaczynamy pracę, podczas pierwszych spotkań w których uczestniczymy uważnie obserwować całą grupę– dowiemy się więcej o tym kto jest tak naprawdę ważny, niż studiując listę płac w firmie.

źródło:eurekalert.org

Dodaj komentarz