Nie ma premii, jest kryzys

brak premii Nie ma premii, jest kryzysPracownicy podejrzewają, że pracodawcy zasłaniają się kryzysem aby nie dać premii. Takie wnioski można wyciągnąć z lektury ostatniego badania IIBR, w którym zapytano badanych o wpływ kryzysu na ich firmę postawy pracodawców.

W sumie nie jest źle – zaledwie 40% pracowników odczuwa zmiany w firmie powodowane kryzysem. To oznacza, że dla 60% pracowników nic się nie zmieniło. Ci, którzy doświadczyli cięć budżetowych w firmach z reguły nie byli w pełni informowani o sytuacji firmy i powodach cięć. W efekcie aż połowa pracowników uważa, że kryzys był dla ich pracodawcy jedynie pretekstem by obniżyć pensję, zredukować zatrudnienie i wstrzymać premie.

Brak wystarczającego wyjaśnienia powodów redukcji i cięć zaowocował tym, że zaledwie 36% pracowników poczuło się zmotywowanych do dalszej pracy w firmie. Dwóch na trzech pracowników zaś straciło chęć do pracy i zaufanie do pracodawcy.

Z badania wynika też, że na ustępstwa dla ratowania swojego miejsca pracy nie zgadzamy się chętnie – co czwarty pracownik wolałby zacząć szukać nowej pracy (w której – paradoksalnie – zgodziłby się na niższą pensję), gdyby pracodawca zaproponował mu niekorzystne zmiany. Najmniej oporów mielibyśmy przed zwiększeniem zakresu obowiązków bez podwyżki (23% respondentów), moglibyśmy tez zrezygnować z premii i świadczeń socjalnych (22%). Na brak awansu zgodziłby się co piąty pracownik. Kiepsko jesteśmy natomiast nastawieni do pracy po godzinach (12%), przymusowego bezpłatnego urlopu (11%) i redukcji pensji (8%)

A czy wy nie dostaliście premii w wyniku kryzysu? Czy Wasz pracodawca odłożył dodatki motywacyjne na bliżej nieokreślony czas „po kryzysie”? I co najważniejsze – czy rzeczywiście uważacie że kryzys waszą firmę dotknął, czy to jedynie metoda pracodawcy na zwiększenie oszczędności w firmie?

Dodaj komentarz

One Response to “Nie ma premii, jest kryzys”

  1. ProgWeb says:

    Pracownicy nie podejrzewają, pracownicy to wiedzą droga Pani Sabino. 🙂

    Nie tylko pracownicy ale i pracodawcy, którzy współpracują z takimi szefami, co odczuwają zachwianą płynnością finansową (lub jej brakiem) z powodu niezapłaconych faktur 🙂

    Te 60% nie zauważyło, bo od początku byli robieni w butelkę i w sumie szef już nie ma z czego obcinać 🙂