Praca dla geja, czyli gdzie geje i lesbijki to pożądany pracownik

praa geje Praca dla geja, czyli gdzie geje i lesbijki to pożądany pracownikKilka dni temu pisałam o problemie dyskryminacji gejów w pracy. Osoby homoseksualne boją się ujawnić, aby nie stracić pracy lub nie narazić się na szykany, a w niektórych zawodach – jak lekarz czy nauczyciel, jest im naprawdę trudno – tu ryzyko zwolnienia czy oskarżenia o molestowanie seksualne pacjenta czy ucznia jest bowiem spore. Są jednak tez takie miejsca pracy w których na gejów patrzy się z przychylnością i mają oni większe szanse niż heterycy.

Lokale „gej friendly” – w prawie każdym większym mieście, mniej lub bardziej oficjalnie, działają „tęczowe lokale”. Czyli miejsca, w których osoby homoseksualne są mile widziane lub lokal dedykowany jest głównie im. Obsługę w takich lokalach stanowią najczęściej osoby „z branży” – po pierwsze po to, aby klienci dobrze się czuli, po drugie po to, aby wspierać gejów, którym trudniej na rynku pracy, po trzecie zaś po to, aby uniknąć ewentualnych problemów z heterykiem, który nie poradzi sobie z własną homofobią.

Marketingowcy – młode, rozwijające się agencje reklamowe i interaktywne stale poszukują osób o niebanalnej osobowości i niezwykłej kreatywności, które ze smakiem i twórczo podejdą do problemu zaprojektowania identyfikacji wizualnej klienta czy budowania nowej marki. W agencjach tych często pracują osoby homoseksualne – zwłaszcza geje, uważani za osoby nieszablonowe, twórcze, które mają wyrobiony gust i smak pozwalający na bardziej adekwatne odpowiadanie potrzebom klienta.

Visual Merchandiserzy / sprzedawcy – świetny gust i umiejętność nieszablonowego doboru odzieży oraz własny styl to jedna z cech które łączą gejów. Co by nie mówić, mężczyźni heteroseksualni rzadko kiedy są tak dobrze ubrani i tak wypielęgnowani jak geje. Kobiety zaś, jako klientki sklepów odzieżowych znacznie bardziej lubią być obsługiwane przez mężczyzn, którzy jednym komplementem mogą sprzedać więcej par spodni, niż ich koleżanka rzeczową oceną wyglądu klientki. Trudno jednak trafić na mężczyznę heteroseksualnego, który będzie umiał dobrać kobiecie odzież i który sam będzie wyglądał jak z żurnala. Dlatego geje w tej branży są cenieni i poszukiwani – choć nie zachęca się ich do otwartego wyrażania własnej seksualności.

Dodaj komentarz

25 Responses to “Praca dla geja, czyli gdzie geje i lesbijki to pożądany pracownik”

  1. hetero sapiens says:

    “aby uniknąć ewentualnych problemów z heterykiem, który nie poradzi sobie z własną homofobią” – PARANOJA!!! dlaczego ja mam sobie niby radzić z czymś co jest normalną, zdrową reakcją na czyjeś wynaturzenie lub/i zboczenie?
    Lobby homoseksualne stara się nas – ludzi heteroseksualnych, nie hołdujących pederastom – przedstawiać całemu światu jako osoby “nienormalne”, z zaburzoną psychiką – jak wynika to z błędnie wykreowanej przez nich nazwy “homofobia”:
    Fobia (nowołac. phobia “stany lęku u neuropatów”, z gr. φόβος phóbos “strach, lęk”) to zaburzenie nerwicowe, którego objawem osiowym jest uporczywy lęk przed różnymi określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami, związany z unikaniem sytuacji wywołujących go i utrudnieniem funkcjonowania w społeczeństwie. Fobie wywołane są przez pewne sytuacje lub obiekty zewnętrzne wobec osoby przeżywającej lęk, które obiektywnie nie są niebezpieczne. Cierpi na nie około 10% ludzkości. (za: Wikipedia.org)

    Osobiście wcale nie czuję się zaburzony, raczej też nie jestem chory psychicznie więc dlaczego ktoś mi wmawia że to ja mam problem? Może sami siebie wreszcie zaczną nazywać “heterofobami” i publicznie przyznają się do swojej choroby?

    A tak na marginesie przez tą chorą poprawność polityczną niedługo trzeba będzie zaakceptować pedofili, dać im zasiłki rodzinne, prawa adopcji itd. bo oni przecież też są ludźmi, czują i kochają (a dzieci to już szczególnie) i przecież nie można być “nienormalnym” chorym na “pedofilofobie” człowiekiem bo to nie przystoi w XXI wieku i wcale nie jest trendy…

  2. Sabina Stodolak says:

    Proponuję zapoznać się z definicją słowa “homoseksualista” oraz “pedofil” – wbrew powszechnej opinii, nie jest to to samo. Co do czucia się zaburzonym -bynajmniej nie twierdzę że Pan jest (żeby nie było), ale argument że się “zaburzonym nie czuję” nie jest żadnym argumentem. Jestem pewna, że wiele osób zaburzonych nie czuje się wariatami, tak jak wiele osób o niskiej inteligencji nie czuje się mniej inteligentymi:)
    Podał Pan definicję fobii i dla mnie ona jest spójna z homofobią. Cytując Pana definicją “fobie wywołane są przez pewne sytuacje lub obiekty zewnętrzne wobec osoby przeżywającej lęk, które obiektywnie nie są niebezpieczne.” – homoseksualista zarówno jest obiektem zewnętrznym wobec drugiej osoby jak i obiektywnie nie jest niebezpieczny. (nie rzucają się na każdego przechodzącego mężczyznę z wyrazem żądzy w oczach. Mało tego – są bardziej wybredni niż większość kobiet:)
    To co dla Pana jest “zdrową reakcją” dla mnie (heteryka) jest wynaturzeniem, takim samym jak rasizm czy antysemityzm. Co nie zmienia faktu, że ma Pan prawo do własnego zdania i do jego wyrażania.

  3. hetero sapiens says:

    Przeczytałem swój post ponownie (dwa razy) i nigdzie nie znalazłem w nim fragmentu w którym stwierdziłem że pederasta=pedofil. Pokazałem tylko dość ironicznie czysto hipotetyczny rozwój obecnej sytuacji – ale ani słowa o tym że “homoseksualista” oraz “pedofil” to jest to samo. Być może homofilia u heteryków zaburza zdolność czytania ze zrozumieniem…
    Co do tego że “zaburzony się nie czuję” nie jest żadnym argumentem mogę się zgodzić, ale nam psychologom łatwiej jest chyba określić czy jesteśmy zaburzeni czy też nie… Wyników testów czy superwizji raczej nie będę tu umieszczał więc musi mi Pani uwieżyć na słowo.
    Idąc dalej Pani tokiem rozumowania “wynaturzeniem takim samym jak rasizm czy antysemityzm” będzie także sytuacja w której czujemy obrzydzenie czy też nie uznajemy za właściwe postępowania koprofila, który zjada swoje odchody (jakby nie było koprofilia jeszcze jest zaburzeniem – ICD-10:F65.8).
    Oczywiście ma Pani prawo do własnego zdania i jego wyrażania ale ja nadal nie czuję się ani zaburzony ani wynaturzony. A homoseksualizm był wcześniej uznawany za zaburzenie/chorobę (do roku 1973 – APA, do lat 90 – WHO) i został skreślony z tych list nie na podstawie wniosków płynących z rzetelnych badań naukowych tylko na podstawie, o ironio, referendum przeprowadzonego na niereprezentatywnej grupie członków tych towarzystw – psychiatrów i psychologów, nie uwzględniając zdania tych niewygodnych, myślących inaczej.
    Elizabeth Badinter, francuska feministka walcząca o prawa kobiet pisała o decyzji WHO: „Nie można godzić się na to, by nauka rozstrzygała o fałszu i prawdzie na drodze nacisków grup społecznych, czy referendum”. W sposób dosadny wypowiadała się,że to właśnie wpływ lobby homoseksualnego, a nie rzetelna wiedza naukowa, zdecydował o takim rozwoju wydarzeń. Profesor Robert Spitzer(Columbia University Center for Psychoanalytic Training and Research), który był jednym z tych, którzy doprowadzili do skreślenia homoseksualizmu z listy zaburzeń w 1973 r., po latach przyznał się do pomyłki (już w XXI wieku). Lecz auto-rewizja jego poglądów przeszła bez echa kompletnie niezauważona i nieuznana przez wszelakie organizacje pederastów oraz przyklaskujące im media.
    Ciekaw jestem tylko za ile lat pedofilia, zoofilia i inne wynaturzenia zostanie wykreślona z DSM-IV lub ICD-10 (to też tylko czysto hipotetyczne rozważania, w których wcale nie twierdę że homoseksualizm=pedofilia=zoofilia=inne wynaturzenia – to tak dla Pani wiadomości). Zapewne zanim to nastąpi na tych listach wyląduje homofobia jako “niezwykle groźne zaburzenie/choroba zagrażająca całemu światu” . Część środowiska psychologów i psychiatrów już się tego domaga. Całe szczęście, jak na razie, przewodniczący APA Darrel A. Regier stanowczo się temu sprzeciwia i uznaje to za mocno kontrowersyjne i zbędne… ale on przecież nie będzie żył wiecznie.

  4. Sabina Stodolak says:

    To jest blog o rynku pracy, a nie zaburzeniach tudzież poglądach polityczno – społecznych. Ja się nie podejmuję dyskutować z osobami nie akceptującymi homoseksualizmu z założenia. Tak jak nie dyskutuję z antysemitami czy rasistami. Dla mnie to po prostu przejaw nietolerancji dyktowanej jakimś irracjonalnym lękiem – co Panu ten gej szkodzi. Do łóżka Panu włazi? Syna Panu uwodzi czy co? Ja rozumiem niechęć do sytuacji które nas krzywdzą. Krzywdzi pedofil, krzywdzi morderca, krzywdzi gwałciciel. Ale nawet koprofil nikogo nie krzywdzi. Dopóki nie zaprasza mnie na kolacje nie przeszkadza mi jego dieta.
    Co zaś do tego, ze kiedyś było to zaburzenie – to tak jakby twierdzić, że kobietom należy odebrać prawo do głosowania – przecież w 1945 roku we Włoszech, kobiety nie miały praw obywatelskich. To dlaczego teraz mają mieć? Kiedyś uważano też, że padaczka to opętanie przez złego ducha. Poza tym, proszę zauważyć, że zanim nastąpiła cywilizacja chrześcijańska, homoseksualizm nie był uznawany za wynaturzenie czy chorobę – Egipt, Rzym, Grecja starożytna – tam wszędzie było to normalne. To dopiero później okazało się, że to złe (wcześniej jeszcze w judaizmie, ale oni się nei czepiali całego świata tylko siebie:)
    Z tego co Pan pisze, wnioskuję że jest Pan psychologiem i tu tylko jest mi dziwnie – co Pan robi jak Panu na terapię przychodzi gej, który siebie nieakceptuje i jest po pięciu próbach samobójczych – mówi mu Pan żeby brom zażył???? żeby się wykastrował? Czy może żeby się ożenił i unieszczęśliwił jakąś Bogu ducha winną kobietę… BTW – psychologowie mają wgląd pozorny 🙂 nie uważam, żeby nam było łatwiej, myślę, że mamy więcej mechanizmów obronnych niż nie psychologowie…ale to moje prywatne zdanie, nie podparte badaniami. Aha – i nie twierdzę bynajmniej że jest Pan zaburzony. Moje argumenty odnosiły się do metodyki wnioskowania.
    Myślę też, że zoofilia, pedofilia czy inne parafilie, które są szkodliwe przez to, że doprowadzają do bólu i cierpienia uczestników aktu, którzy sobie tego nie wybrali nigdy nie będą usunięte z listy DSM IV (w DSM V przynajmniej są) – ale tu pozostaje mieć jedynie nadzieję, bo jak będzie – nie wiem.

    Ja uważam, że geje mają takie samo prawo do życia i pracowania jak reszta ludzi. To, że część gejów epatuje swoją seksualnością nie znaczy że robią to wszyscy. Nie uważam też, że każdy musi gejów kochać. Można ich nie lubić, tak samo jak nie lubi się (przykładowo) osób które mają rude włosy, osób, którym brzydko pachnie z buzi itd. Nie znaczy to jednak, że należy gejów piętnować i niszczyć. Zabraniać im prawa do normalnego funkcjonowania.
    W przypadku nauczycieli nie zatrudnia się gejów bo “będą mieć zły wpływ na moralność” a stara panna nienawidząca mężczyzn w roli nauczycielki czy mizogin ma dobry wpływ?

  5. kicia77 says:

    Mi w gejach przeszkadza nie ich gejstwo samo w sobie tylko to ze na sile staraja sie wmowic mi ze to co robia jest normalne i godne nasladowania. Niech pedaluja sie we wlasnych domach ale niech nie wchodza mi z tym w moje prywatne zycie. Ciagle geje w tv, ciagle geje w radiu, ciagle geje na ulicach, Kim oni sa albo kto za nimi stoi ze maja tyle pieniedzy na swoje akcje lub ciagle wystepy w mediach. dlaczego ktos na kazdym kroku na sile wciska mi kit ze dwoch facetow robiacych to i owo to norma ktora trzeba propagowac, a ludzie patrzacy krytycznie na homoseksualizm to ciemnogrod, zascianek, faszysci itd. Swiat jest tak urzadzony ze gdyby homoseksualizm byl norma to juz dawno po nas ludziach nie zostalby zaden slad… po gejach zreszta tez 🙂 bo jakos nigdy nie slyszalam zeby dwoch facetow splodzilo sobie potomka. Jedynym facetem w ciazy ktorego widzialam to byl Arnold schwarzenegger w jednym filmie, ktorego tytulu niestety nie pamietam, ale na pewno on nie byl tam gejem 🙂

  6. Sebastian says:

    Sabina, nosimy to samo nazwisko, więc nie masz prawa pod nim wypisywać takich bzdur.

  7. Już kupiłem sobie popcorn 😀

  8. Sabina Stodolak says:

    @Sebastian – cóż mogę rzec. Rodziną na pewno nie jesteśmy. Przykro mi – jeśli dla ciebie akceptacja gejów to bzdury, to wstyd mi że takie noszę 🙂 Chyba ze chodzi ci o inne bzdury, ale nie wyszczególniłeś jakie, więc nie mam zielonego pojęcia o co ci chodzi…Swoja drogą ciekawa dedukcja – myślisz że są osoby które zwracają uwagę niektórym politykom, że nie życzą sobie ich wystąpień w sejmie, ze względu na to samo nazwisko?

  9. Andrzej2d says:

    Co za durna dyskusja!!!! Sanujmy się na wzajem!!! Homoseksualiści nie będą meli lepszych praw od heterowców bo będą zawsze w mniejszości, a jeśli ta proporcja zostanie zmieniona na nie korzyść “normalnych” to świat ludzkości po prostu WYMRZE! Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji że dwóch facetów wychowuje dziecko. Jaki przekażą schemat na następne pokolenie?
    Od poniedziałku do środy ty jesteś mamusią a ty tatusiem,a potem nastąpi zmiana- nie dorzeczne!
    A jak firma robi listę do zwolnienia i wybiera pomiędzy mną a gejem i wychodzi z założenia że gej jest bardziej dyspozycyjny bo niema dziecka- czy to nie jest dyskryminacja???

  10. Sabina Stodolak says:

    A co racja to racja – preferowanie geja dlatego ze jest dyspozycyjny jest dyskryminacją heteroseksualnych.
    Panie Andrzeju, zasadniczo tekst właściwy postu dotyczy tego, że są zawody, gdzie geje są cenionymi pracownikami. To wszystko – to nie znaczy, ze heteryków się nie zatrudnia na tych stanowiskach przecież. I nie chodzi o to aby geje mieli lepiej, ale aby nie mieli aż tak bardzo gorzej 🙂 A dyskusja rzeczywiście jałowa, bo postaw anty na postawę pro i odwrotnie zmienić się dyskusją na blogu nie da. Tak jak Pan powiedział – szanujmy się nawzajem – niestety Pana głos to jeden z niewielu takich w dotychczasowych komentarzach 🙂

  11. Sebastian says:

    Sabino, generalnie rzecz biorąc, wszystko, co piszesz o homoseksualizmie to bzdury. Wybacz, że tak dosadnie to formułuje, ale po co owijać w bawełnę? Na szczęście, mam taką nadzieję przynajmniej, inne rzeczy wychodzące spod Twojego pióra są o wiele bardziej wartościowe, prawda?

  12. Sabina Stodolak says:

    @Sebastian – a jakiś może argument mi podasz że to bzdury? Ja cenię sobie krytykę, ale konstruktywną. Podsumowanie “bzdury” nią nie jest. Popatrz na hetero sapiens – mamy różne poglądy, ale on swoich broni podając argumenty, z którymi można polemizować. Z Twoją opinią ciężko. Ty mówisz bzdury, ja mówię że nie, ty że jednak tak – pasuje zabrać grabki i wiaderko i znaleźć inną piaskownicę. A jeśli to Ty piszesz do Wprost, to po lekturze Twoich tekstów spodziewałabym się od Ciebie więcej niż słowa “bzdury”.
    A co do innych tekstów – pozostaje się empirycznie przekonać.

  13. Andrzej2d says:

    A ja sądzę że problem jest znacznie głębszy niż WSZYSTKIM się wydaje. Tak na prawdę nie chodzi tutaj o gejów,lesbijek i inne “marginalne zjawiska”,chodzi właściwie o brak tolerancji. Problem dotyka nie tylko pracowników najniżej zaszeregowanych(najgorzej wykształconej) ale nawet wśród kadry zarządzającej. Każda słabość zostaje wykorzystana przeciwko tej osobie, która ją okazała. Mogę pójść o zakład że jeśli by ktoś zachorował na chorobę psychiczną i leczyłby się psychiatrycznie, szef w krótkim czasie zredukowałby etat. Doprawdy, nawet chorzy na schizofrenię mogą być kreatywnymi pracownikami. Dlatego takie zjawiska jak specjalne albo szczególne stanowiska pracy dla homoseksualistów budzą poruszenie. Bo szczerze powiedziawszy, jeśli komuś nie przeszkadza że jego kolega jest kawałem h… i robi niegodziwe rzeczy powinien reagować na to, co koleżanki razem robią po godzinach? Ciesze się że są dostrzegane różnice, aczkolwiek….każdy kij ma dwa końce.
    Miłej soboty Pani Sabino!

  14. bajka says:

    Kiedy zczęłam czytać wpisy coś mnie uderzyło w tych wypowiedziach. Z jednej strony czy gej to chory człowiek,z drugiej mnożenie osób będących “mniejszościami” np. kobiety i macierzyństwo, czy “stara pannna” może być nauczycielką i zobaczcie co z tego wynika. Np. osoby które mają dzieci mają prawo do 2 dni dodtkowego urlopu a ktoś je musi zastąpić w tym czasie. Taka “singielka” np. zawsze może , bo nie ma podobno takich obowiązków. Może iść na urlop w innym czasie niż wakacje , no bo też nie ma takich obowiązków. W efekcie , bo ja właśnie jestem taką “starą panną”, jest już druga połowa wrzesnia a nie byłam na urlopie, bo jak miałam iść to właśnie trzeba wykonać mrówczą pracę i nie za bardzo się da. Ciekawe czy to też będzie brakiem tolerancji, albo czymś nienormalnym. Bo tak to mi gejenie nie przeszkadzają, ale wolałabym by byli nimi po pracy i ten czas poświęcali temu co chcą, a nie narzucali mi swojego gustu. Wspłóczuję tym, którzy musieliby pracować ze schizofrenikiem. Wyobrażcie sobie, że z taką osobą trzeba wyjść na rusztowanie, ale nie wiecie,że zaczyna się napad choroby i taka osoba, np. mówi, że jest w tej chwili motylem i chciałaby odfrunąć, a nie jest to żart. W takiej stuaacji można się znaleść mając w pracy chore osoby. Strach pomyśleć co by było gdyby miejce pracy było traktowane jak miejsce totalnego “podrywu” dla zaspokojenia własnego popędu…. Udanej niedzieli.

  15. mila says:

    Przepraszam bardzo ale także osoby heteroseksualne traktują czasem miejsce pracy jaki “miejsce totalnego podrywu” – orientacja seksualna jest jedną z cech człowieka tak jak to że ktoś ma rude włosy i moim zdaniem nie ma wpływu na pracę. Kilka powyższych wypowiedzi swiadczy o nietolerancji i homofobii ich autorów i pewnie nic się z tym nie da zrobić. (Choć warto by te osoby pomyślały co by zrobiły gdyby w okresie dojrzewania same zaczęły odczuwać pociąg do płci przeciwnej albo gdyby ich dziecko okazało się homoseksualistą).

  16. nick says:

    cóż ci zakłamani obłudni homo brzydale kłamiący na każdym kroku poprostu to Dno i choroba psychiczna.

  17. KCK says:

    Homofobia? Ja się nie boję pedałów, ja się ich brzydzę…
    Jest to nienaturalne, obrzydliwe i wywołuję jak najbardziej słuszne mechanizmy obronne, Homo nie są agresywni? To posłuchajcie tylko ich retoryki, to po prostu przemoc psychiczna… zwłaszcza dla dzieci które starają się atakować jakimiś dodatkowymi zajęciami w szkołach podstawowych, przedszkolach itd

  18. martin says:

    czesc mam na imię Mateusz i szukam pracy na wakacje chcialbym pracować nie boje sie pracy pracowałem jako kucharz i chciałbym podjąć jakaś prace na wakacje czekam na propozycje moj numer tel to 663689364

  19. Sebastjan says:

    Zapraszam do USA tu jest naprawde radosnie

  20. takiktos says:

    masakra idz pracowac tam gdzie wystepuja mobbingi zobaczymy jak sie bedziesz czuł lub czula masakra:)

  21. szept says:

    Ja sie zgadzam z pania Sabiną. Uwazam ze jest naprawde mądrą kobietą. Nie przeszkadzaja mi geje. Właściwie to wogule ich nie dostrzegam w codziennym zyciu. Może i jakis znam ale nigdy nie pytam o orientacje seksualna wiec nie wiem. W kazdym razie podzielam poglady ze kazdy człowiek ma prawo do własnego szczescia. Tak samo gej czy lesbijka ma prawo do godnej pracy. Jezeli w tych zawodach jest im łatwiej to spoko. Kazdy zawod potrzebuje okreslonej specyfiki. Jedni lepiej sie sprawdzaja jak murarze inni jako stylisci.

  22. women21 wawa says:

    HOMO GÓRĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  23. reff says:

    Tak Homo górą i więcej edukacji w tej idiotycznej Polsce bo widzę, że powili tolerancja się zmienia na lepsze. Jednak jeszcze to nie to. Trzeba uczyć więcej o orientacjach seksualnych w szkołach średnich.

  24. JvD says:

    Co Wam powiem to Wam powiem. Kłócicie się jak małe dzieci. Co komu Gej przeszkadza. Jak sobie jest to niech sobie jest. Koło Waszych tyłków się nie kręci to po kiego grzyba się wypowiadać. Trudno. Urodził się z taką orientacją to musimy to zaakceptować. A teraz do większości Heteryków. Daję sobie rękę uciąć iż większość z was choćby raz w życiu pomyślała jak by to było z facetem. Choć raz chcieliście spróbować no ale wstyd wam nie pozwolił. I skoro już Panowie heterycy tak się czepiacie Gejów to dlaczego nie czepiacie się lesbijek? Czy to jest coś innego niż homoseksualizm? Odpowiedzcie sobie w duszy sami na te pytania. Pozdrawiam. Normalny, tolerancyjny Heteryk

  25. robert says:

    witam interesuje mnie pracownik z polski do pracy w Indonesji na Bali wlasnie mam ogromne preferencje zeby byl to gej ze wzgledu na estetyke i dobre podejcie do pracy ale nie wiem gdzie mozna by bylo zamiescic takie ogloszenie ??? Jest to praca dla cukiernik / piekarz / kucharz ktos kto posiada takie doswiadczenie i ma zdolnosci do prowadzenia calosci operacji czyli kontroli produkcji , organizacja sklepu restauracji oraz opieka klijeta wymagana jest znajomosc jezyka angienlskiego bo nie spodziewam sie ze ktos bedzie znal indonezyjski ! praca nie byla by bezposrednio przy produkcji raczej przy jej kontroli i oczywiscie sprawa podstawowa to wyobraznia i fantazja przy wymyslaniu nowych produktow !!
    Osoba powinna byc otwara wesola zdolna z doswiadczeniem wiek nie ma znaczenia ale lepiej dojrzala prosze o pomoc w znalezieniu miejsca na ogloszenie ! dziekuje Robert