Biurowa etykieta, czyli 10 rzeczy których NIE WOLNO robić w biurze

etykieta 460x305 Biurowa etykieta, czyli 10 rzeczy których NIE WOLNO robić w biurzeMasz już tą swoją wymarzoną (mniej lub bardziej) pracę. Teraz czas zadbać o awans. A aby móc awansować, poza idealnym wypełnianiem swoich obowiązków i byciem efektywnym i produktywnym pracownikiem trzeba jeszcze być też pracownikiem…lubianym. Stosowanie się do biurowej etykiety jest ważnym elementem pracy, który decyduje o tym czy będziemy lubianym, czy też znienawidzonym współpracownikiem.

1. Czytanie gazet w toalecie

Toaleta pracownicza to dla wielu osób miejsce wytchnienia, w którym można uciec przed biurowym zgiełkiem, to miejsce, w którym można zaszyć się na chwilę nie ryzykując, że szef oskarży nas o obijanie się. Jeśli jednak zamierzasz spędzić w toalecie co najmniej pół godziny, lub też twoim porannym rytuałem stanie się wizyta w toalecie z kubkiem kawy i gazetą – nie licz na sympatię pracowników – oni po pierwsze też chcą skorzystać z toalety a po drugie, nie lubią obiboków – z reguły sami mają przez to więcej pracy.

2. Podkradanie jedzenia z lodówki

Jeśli twoje biuro zaopatrzone jest w lodówkę dostępną dla wszystkich pracowników, masz prawdziwe szczęście – jednak wspólna lodówka pracownicza, nie oznacza, że to co w lodówce się znajduje również jest wspólne. I nie licz na to, że nikt nie zauważy znikających kanapek, czy niezwykle szybko kończącego się mleka. „złodzieje lodówkowi” to najbardziej znienawidzony typ pracownika i prędzej czy później, twoi koledzy znajdą na ciebie sposób.

3. Bycie bardziej papieskim niż sam papież

Osoby, które boją się o swoją posadę, często próbują stworzyć w szefie wrażenie, że są niezastąpione. Nie jest to zła metoda, pod warunkiem, że twój sposób na bycie niezastąpionym nie będzie wpływał na innych pracowników. Przypisywanie sobie cudzych zasług, poprawianie innych pracowników na zebraniach, aby udowodnić im że ty jesteś mądrzejszy, czy dawanie rad szefowi to zły kierunek, który skończy się zwolnieniem cię za…brak ducha zespołu!

4. Czytanie głośno wiadomości mailowych

glosno Biurowa etykieta, czyli 10 rzeczy których NIE WOLNO robić w biurzeNiektórzy pracownicy, mają dziwną przypadłość, która każe im dzielić się każdą otrzymaną informacją ze swoimi kolegami z pracy. Jeśli jednak temat twojego maila nie dotyczy nikogo innego poza tobą, lepiej, abyś powstrzymał się od czytania go na głos wszystkim osobom w pokoju. Nie dość, że ich to rozprasza, irytuje i przeszkadza w koncentracji, to jeszcze na dodatek, możesz przekazać im informację, której Twój szef przekazywać szerzej nie chciał.

5. Wysyłanie emotikonów w mailach

Emotikony weszły już na stałe do naszego arsenału komunikacji. Mimo tego, korespondencja biurowa nie jest miejscem na ich stosowanie – ani w przypadku korespondencji z klientami firmy, ani w przypadku korespondencji biurowej. W najlepszym przypadku, skończy się to dla ciebie traktowaniem cię jak zinfantylizowanego geek’a, w najgorszym, może zakończyć się pozwem o molestowanie w miejscu pracy.

6.Głośny dzwonek w komórce

Będąc w biurze, ustaw dzwonek na wibrę. O ile twój sygnał SMS „Wiadomość do Ciebie, Panie”, może być zabawna przez pierwsze pięć razy, o tyle nikt nie chce podskakiwać na krześle na dźwięk twojego dzwonka w którym rozbrzmiewają Kanikuły lub inne hity. Poza tym, kontroluj ilość telefonów, które odbierasz w pracy. Nie chcesz przecież, aby szef zaczął podejrzewać, że 50% twojego czasu w pracy spędzasz na wysyłaniu SMSów lub odbieraniu telefonów od przyjaciółek, prawda?

7. Podgrzewanie bigosu w mikrofali

bigos w biurze Biurowa etykieta, czyli 10 rzeczy których NIE WOLNO robić w biurzeDobrze wyposażone biura, mają zazwyczaj kuchenkę mikrofalową do dyspozycji pracowników. Podgrzewanie sobie w niej posiłku, jest zasadniczo w porządku, o ile nie jest to bigos lub danie rybne. To, że ty jesteś fanatykiem dziwacznych wyziewów, nie znaczy jeszcze, że inni muszą je wąchać. Zanim więc zdecydujesz się na odgrzewanie potraw w mikrofali upewnij się, czy nie zaaplikujesz przy okazji współpracownikom zabójczej dawki zapachu. Przecież nie chcesz, aby mówiono o tobie – „no wiesz, ta Kaśka od bigosu…”

8. Telefoniczne rozmowy z szefem z łazienki

Służbowa komórka dla wielu szefów oznacza możliwość dzwonienia do swoich podwładnych o różnych porach dnia i nocy. Jeśli masz taką umowę w szefem, ze telefony odbierasz również po godzinach pracy, zadbaj przynajmniej o odpowiednie miejsce do odebrania takiego telefonu. Dźwięk spuszczanej w toalecie wody, czy odgłos hucznej imprezy który usłyszy twój szef, może nie natchnąć go pozytywnie. Naprawdę nic się nie stanie, jeśli oddzwonisz do szefa nieco później.

9. Publiczne zwracanie uwagi współpracownikom

W każdej pracy zdarzają się sytuacje, kiedy coś co robi nasz współpracownik nie podoba się nam, bądź nas denerwuje. Czasem, widzimy też, że męczy się niepotrzebnie z zadaniem, które można wykonać łatwiej. W takich chwilach czujemy potrzebę zwrócenia tej osobie uwagi. Jeśli jednak – nawet pełni chęci pomocy – zwrócimy współpracownikowi uwagę w obecności innych pracowników, a do tego zrobimy to tak, aby zrobiło mu się wstyd lub głupio się poczuł, na pewno nie będzie nam wdzięczny.

Komentarzy w stylu „ileż ty dajesz radę zjeść przez cały dzień pracy”, „wziąłbyś się w końcu do roboty”, „czy nikt nie nauczył cię, jak właściwie wysyłać maile”, „wiesz, ta zielona bluzka zupełnie do ciebie nie pasuje”, nigdy nie wygłaszaj publicznie. Zapomnij też o zwracaniu uwagi w kwestii wyglądu, stylu życia czy spraw prywatnych – po pierwsze nie masz monopolu na prawdę, po drugie – jesteś w pracy, a więc życie prywatne twojego kolegi z pracy, to nie twoja sprawa. A jeśli masz przemożną potrzebę zwrócenia uwagi koleżance w sprawach zawodowych, zrób to dyskretnie, bez świadków i taktownie.

10. Bycie ponurym żniwiarzem

Nie wszyscy codziennie tryskają fontannami optymizmu i gejzerami uśmiechu. Nikt też nie oczekuje od ciebie, że non stop będziesz zadowolony z życia, pomocny, pełny energii i radosny. Tacy ludzie budzą podejrzenia…z drugiej jednak strony, postawa mrocznego żniwiarza, który kosi jednym ruchem ręki wszystkie źdźbła dobrego humoru, którym udało się wykiełkować w biurze, również nie będzie mile widziany i lubiany. Jeśli twoje ponuractwo, czarnowidztwo i codzienne narzekanie będzie w stanie przytłoczyć atmosferę w firmie, możesz być pewien, że szef szybko postara się ją oczyścić…

Jakie jeszcze inne zasady przychodzą wam do głowy, które warto zachowywać w biurze?

Dodaj komentarz

3 Responses to “Biurowa etykieta, czyli 10 rzeczy których NIE WOLNO robić w biurze”

  1. “Od jasnej cholery chce podgrzać swój cholerny bigos w tej cholernej mikrofali!!11!” Ciekawe jak by mnie zakwalifikowano: Obsesyjny Kucharz a może został bym pozwany za molestowanie wszystkich swoim bigosem. Fajny artykulik można się trochę pośmiać.

  2. al says:

    Nieszczesnie przetlumaczone z angielskiego. Nie ma w jezyku polskim takiego okreslenia ani postaci jak ponury zniwiarz a grim ripper to zupelnie inna postac…

  3. Sabina Stodolak says:

    @al – jak się domyślam nie czytałeś Pratchetta…