Świadka Jehowy chętnie zatrudnię!

swiadek Świadka Jehowy chętnie zatrudnię!Zaledwie wczoraj pisaliśmy o dyskryminacji pracowników ze względu na wyniki w teście IQ – jak widać jednak, pracodawcy w Polsce nic nie robią sobie z art.11.KP Tym razem do czynienia mamy z dyskryminacją na tle religijnym. Otóż w Łodzi, w sklepie odzieżowym Occasion prowadzona jest rekrutacja na pracowników. Kryteria, poza standardowymi obejmują jeszcze jeden obszar – wiarę. Do pracy zachęcani są bowiem Świadkowie Jehowy.

Zainteresowanie pracownikami z tej grupy wyznaniowej nie jest jednak przejawem nepotyzmu, lecz chęcią pozyskania pracownika szczerego, uczciwego i entuzjastycznego (a przy okazji nie palącego). W firmie był już bowiem jeden Świadek, sprawdził się, kierownictwo uznało więc, że zatrudnienie kolejnej osoby o podobnych zasadach moralnych będzie najlepszym rozwiązaniem. (Teoretycznie zresztą tak jest, gorzej, że ugłaśniać tego, że zatrudniamy tylko katolików, tylko ateistów, lub nie zatrudniamy wyznawców voo-doo – w Polsce nie można. Pracodawca lepiej zrobiłby, gdyby udał się z ogłoszeniem o pracę bezpośrednio do zboru.)

Niefrasobliwość osoby rekrutującej i fakt iż sprawą zainteresowały się media, może zaowocować pozwem sądowym, o ile tylko znajdzie się jakiś chcący zarobić (zarówno w sklepie jak i na sądowym odszkodowaniu) katolik, mormon, buddysta a nawet ateista. W Polsce nie wolno dyskryminować osób ze względu na przekonania religijne, a choć Joanna Michalak, dyrektor zarządzająca spółki, twierdzi że chodzi o selekcję a nie dyskryminację z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że sprawa dla kandydata o pracę jest wygrana.

Dodaj komentarz

27 Responses to “Świadka Jehowy chętnie zatrudnię!”

  1. Marcin says:

    Prawdę mówić prawo które narzuca prywatnej firmie jakieś “równości” jest idiotyczne. Właściciel powinien móc zatrudnia ludzi wg. dowolnego kryterium, bo to jego własny biznes. Już były “kobiety na traktory”, ale z tego co się dzieje teraz widać, że jest tylko gorzej. Jakim prawem państwo/prawo może się wtrącać w politykę rekrutacyjną prywatnej firmy?

  2. ProgWeb says:

    Bo mamy komunę? 🙂 Parę zapisów w konstytucji, ustawach i słów do narodu nie wystarczy, żeby od tak zmienić ustrój.

    Polskie prawo(bezprawie) jest tego najlepszym przykładem.

    Tak samo jest ze ZUSami, OFE, etc.

    Skoro to takie dobre, to czemu przymusowe?

    Oficjalnie niby nie można, ale na rozmowach każdy wie jak jest. Nie napisali i tylko ludzie niepotrzebnie chodzą na rozmowę, żeby w drzwiach się dowiedzieć, że im chodzi o niepalących, kawalerów/panny, panie/panów, etc.

  3. iwi says:

    jehowy pisze się przez h

  4. Robbie says:

    No dobrze, mam firme i jestem Mormonem. Chce zatrudnić kogoś tej samej wiary z powodów które tylko mi są znane. Moja firma, ja płace, ja zatrudniam. Chce na kasie Mormona i koniec!

    I co mi zrobicie?

    🙂 …jaka jest podstawa prawna zakazu selekcji pracownika zgodnie z preferencjami pracodawcy??? Ktoś mądry w temacie się wypowie? Bo ja chce Mormona, w dodatku łysego, z brodą i znaczną nadwagą. Mogę???

  5. też Marcin says:

    “Jehowy” piszę się przez “h”.
    Poza tym zgadzam się z przedmówcą – chociaż uznaję Świadków Jehowy za szkodliwą dla swoich członków grupę, uważam, że autor artykułu się myli. O dyskryminacji mogłaby być mowa, gdyby pracodawca ogłosił, ze chce zatrudnić pracownika, ale np. “byle nie katolika”, “byle nie judaistę” lub “byle nie homoseksualistę”.
    Autor artykułu popełnia absurd. Czy ogłoszenie “zatrudnię osobę niepalącą” to też dyskryminacja? Czy w ten sposób dyskryminuje palących? BZDURA.

  6. pakalk says:

    1. JEHOWY, a nie Jechowy!

    2. Jeśli ktoś wypisuje, że potrzebuje magistra koniecznie, to jest to dyskryminacja inżynierów? Jeśli chcą zatrudnić kogoś, kto jest uczciwy i postepuje wg. zasad, tzn. posiada pewien zbiór cech osobowości, które reprezentują Świadkowie Jehowy, to czemuż miałby tego nie robić.

  7. Sabina Stodolak says:

    Przepraszam za błąd. Każdego kto o nim wspomniał. I dziękuję za czujność. Czasem się zdarzy popełnić błąd (choć za tak poważny, poważnie wstyd) 🙁

  8. Sabina Stodolak says:

    @Robbie – no takie mamy przepisy, że wiedząc o tym że chcesz Mormona, przychodzę do Ciebie ja, ty mnie nie zatrudniasz, bo jestem Raelianką, więc jeśli zgromadzę odpowiednie dowody na to, że nie zatrudniłeś mnie przez wzgląd na to że nie jestem Mormonem mogę Cię podać do sądu. Sprawę mam wygraną, odszkodowanie mam i czekam na kolejnego pracodawcę, który popełni błąd i otwarcie powie o swoich preferencjach.
    Tak naprawdę, to że nie można podać płci, wieku czy wyznania w ogłoszeniu jest o tyle niefajne, że powoduje iż nie mówi się o tym, kandydaci piszą, a ich CV bez czytania ląduje w koszu. Bo np szukam kobiet, ale nie mogę tego napisać wprost.

  9. Gringo says:

    Ludzie dochodzą do absurdu z tą “dyskryminacją. Dlaczego pracodawca nie może sam decydować o własnej firmie??? Bo co??? Jakim prawem ktokolwiek chce mu mówić jak ma zatrudniać? Jak ktoś chce zatrudniać tylko świadków niech ich zatrudnia, jak ktoś chce zatrudniać tylko facetów niech zatrudnia, jak ktoś chce zatrudniać tylko wysokich niech zatrudnia, jak ktoś chce zatrudniać tylko łysych niech zatrudnia!!! To jego firma do jasnej cholery.

    Osobiście uważam, że świadkowie Jehowy nie są jacyś szczególnie uczciwi. Ale jak ktoś ma takie wyobrażenie to jego sprawa i nic mi do tego, chyba, że chce ze mną pogadać 😉

  10. Robbie says:

    Sabina, ale to jest absurd totalny. Uważam że się mylisz, bo ja w ogłoszeniu przecież napisałem że grubego Mormona z wąsami i brodą zatrudnię, a Ty nie spełniasz wymagań. Zatem odrzucam Twoją aplikacje przez wzgląd na to że nie spełniasz wymagań formalnych, a nie dlatego że jesteś Raelianką. Szczerze wątpię czy jakikolwiek sąd przyznałby Ci w takim wypadku rację. Pani Michalak ma rację, podała uczciwie kryteria selekcji i oczekuje kandydatów je spełniających. Nie ma tutaj mowy o dyskryminacji. Niby który artykuł zabrania rekrutacji Mormonów?

  11. Sabina Stodolak says:

    No nie jest tak do końca. Bowiem nie wolno Ci dyskryminować ze względu na religię, więc mogę iść do sądu i pozwać Cię podając za powód to, że gdybym była Mormonem, zatrudniłbyś mnie, ale nie zatrudniasz, bo jestem Raelianką, więc czuję się dyskryminowana. I teraz, jeśli odrzuciłeś mnie jeszcze na etapie selekcji CV a ja spełniam pozostałe kryteria, do Ciebie należy udowodnienie tego, że nie przyjąłeś mnie z innych powodów niż przekonania religijne. Takie mamy przepisy i to nie ja je układam 🙂 Czasem kandydaci się dziwią, że firmy duże nie podają powodów dla których nie przyjęły kandydata. A wiesz czemu nie podaje się takich danych? Ze względu na to iż są osoby, które żyją z tego, że podają pracodawców do sądu za dyskryminację. I to nie jest mit, tak jest. Abyś mógł np. powiedzieć w ogłoszeniu, że zatrudnisz młodą osobą, musisz udowodnić, że stanowisko tego wymaga (czyli np. szukasz fotomodelki do katalogu bielizny dla kobiet w wieku 20-30 lat) w przeciwnym razie, ryzykujesz, że ktoś Cię zaskarży 🙂

  12. Sabina Stodolak says:

    I tak, jest to absurd. Ale takie mamy prawo. Dla mnie absurdem jest też to, że jak Cię zaatakuje bandyta rękami, a ty mu sztachetę z płotu w obronie własnej w brzuch wbijesz, to ty idziesz siedzieć za przekroczenie granicy. A co jak bandyta jest 3 razy większy od Ciebie? Tego sąd też nie uwzględnia…absurd? A jakże…

    I jeszcze co Gringo – pracodawca może, ale musi być ostrożny, czyli nie podawać rzeczy takich jak płeć, wiec czy religia wprost. Po prostu o nich nie pisać w ogłoszeniu. A potem i tak wybiera jak chce. Czyli jeśli szukam tylko kobiety, po prostu o tym nie piszę w ogłoszeniu, a CV facetów i tak lądują w koszu. Zawsze się wybronię, że Pan nie miał wystarczającego doświadczenia czy czegoś tam innego. No chyba że Pan spełniał kryteria i zechce mnie zaskarżyć. No to wtedy trzeba dobrego prawnika, który znajdzie haka. (np fakt iż znalazłam Pana wypowiedź na Golden Line, z której wynika, że Pan ma mniejszy potencjał intelektualny niż ja oczekuję 🙂 Ja w sądzie nei byłam, bo nie jestem pracodawcą i nigdy nie byłam , ale jak pracowałam w dużej firmie jako rekruter, to nie mogłam podawać powodów i musiała uważnie układać ogłoszenia, by firma nie miała kłopotów.

  13. MARCIN! says:

    Inna sprawa ze takie stanowisko “zatrudnie Świadka Jehowy” jest do wybronienia. Mozna na podstawie sondazy i badan a nawet historii udowodnic ze grupa ta odznaczala sie bezkompromisowym trzymaniem pewnych zasad – chocby przyklad obozow koncentracyjnych. Ile Swiadkowie Jehowy zabili osob podczas II wojny swiatowej? Wystarczy powiedziec ze oglosznienie bylo celowo skierowane do grupy ktora – zdaniem pracodawcy – najlepiej wywiaze sie ze swoich obowiazkow. Powolac sie na jakies badania itp i juz.
    Coz liczby mowia same za siebie i szczerze mowiac podawanie sie do sadu naglosniloby tak sprawe ze Swiadkom by to pomoglo.

  14. MARCIN! says:

    Jeszcze jedno (juz na mniej powaznie ale mam nadzieje ze da do myslenia) .
    To zdjecie jest jakies dziwne – dlaczego po najechaniu kursorem wyswietla mi sie “swiadek”? Coz to za insynuacje ze Swiadkowie modla sie do chmur??
    A moze ona proboje zlapac Slonce? Probojecie wmowic czytelnikom ze Swiadkowie chca ukrasc Slonce? Chcecie powiedziec ze Swiadkowie to zlodzieje?
    Skoro tak to zobaczymy sie w sadzie 😉

    Pozdrawiam i zycze milego dnia,
    Marcin K.

  15. Sabina Stodolak says:

    Hehe -“świadek” się pojawia dlatego, że nie mam czasu dodawać politycznie poprawnych etykiet do zdjęć – wolę skupiać się na treści posta a nie kosmetyce etykiety zdjęcia. A numerkami nie mogę, bo się pogubię..

  16. mid says:

    Uważam, że prywatni przedsiębiorcy mają prawo do wyboru swoich kryteriów poszukiwania pracowników. Niedługo poprawność polityczna, czy jak to tam nazwiecie, doprowadzi do tego, że po studiach prawniczych będą musieli mnie zatrudnić jako chirurga, bo inaczej byłabym dyskryminowana ze względu na wykształcenie. Sytuacja mocno przekoloryzowana, ale czy nie dążymy ku absurdom? Pracodawcy i tak zastosują swoje kryterium (brunetka, mężczyzna, przed 30, niezamężni) a co to za różnica, czy wybierze np. kobietę spośród towarzystwa mieszanego, czy kobietę z kobiet? Większość pracodawców przed rozpoczęciem rekrutacji ma wyobrażenie o tym, kogo chce przyjąć, po co więc robić nadzieję osobom, których i tak nie zatrudni a będą miały zgubne przeświadczenie, że się nadają i pracę mają w kieszeni? Jeśli pracodawcy będą uczciwie podawali swoje wymagania i oferowane zarobki, w końcu musi wytworzyć się sytuacja, że kandydaci będą aplikować na te stanowiska, na które mają realne szanse. Przecież nie będę z uporem maniaka ubiegać się o stanowisko prezesa banku, jeśli się zwyczajnie nie nadaję, a ludzi z nieprawidłowymi wyobrażeniami o sobie się leczy 😉

  17. nemo says:

    Zgadzam sie z tym, że w każdej organizacji religijnej występują osoby które przynoszą wstyd współwyznawcom ale weżcie pod uwagę fakt że TYLKO Świadkowie Jehowy gdy widzą że współwyznawca nie trzyma sie zasad, których przecież dobrowolnie zadeklarował sie spełniać, takiego osobnika wydala się ze społeczności o czym często osoby postronne nie wiedzą i mówią o żle prowadzących się Świadkach. Mam do ŚJ duży szacunek i nie wziął się on z powietrza tylko naprawdę na niego zasługują. Zbulwersowała mnie wypowiedż o liczeniu ile to ŚJ zabiło osób w czasie wojny. Prawdziwy ŚJ nie weżmie broni do ręki za co wiele osób torturowano i zabito. W Niemczech ŚJ siedzieli w obozach 10 lat przed napaścią Hitlera na Polskę, gdy w tym samym czasie katoliccy księża blogosławili żołnierzy na przeciwnych frontach. Wystarczy zainteresować sie historią ŚJ i nic dziwnego że jako grupa są postrzegani bardzo dobrze, chociaż oczywiście zdażają sie osoby udające pobożność ale nie na tak wielką skalę jak w innych ugrupowaniach religijnych. Pozdrawiam wszystkich 🙂

  18. Nemo says:

    Spotkałem już w życiu paniom która była światkiem jehowy i potrafiła kłamać z wielką łatwością

  19. marek konrad says:

    Joanna Michalak, dyrektor zarządzająca spółki, twierdzi że chodzi o selekcję a nie dyskryminację
    No cóż-Hitler też robił selekcję tylko.
    Pieprzenie.Głupia wiara i tyle.
    A to z jednego powodu.
    Ma pod koniec być ograniczona liczba ludzi w raju.Około 14400
    A świadkowie chodzą po domach i nawracają.
    Tylko że tym samym powiększają ilość świadków.
    Dla mnie to z matematycznego punktu widzenia jest deb***ne.
    Świadków jehowy na śwecie jest więcej niż 14400
    Przykładowo jeśli byłbym świadkiem jehowy to nawracając 5 innych osób sprawiałbym tym samym że to oni mogą być w tych 14400.
    Czyli zmniejszam swoje szanse na raj niebiański w proporcjach 1do5
    Czyli mając teoretycznie 100% zamieniam je na 20%
    Nawracając więcej niż 100 osób powoduje że mam 1% szansy na raj
    deb***izm jak dla mnie albo masochizm

  20. marek konrad says:

    Ja chętnie zatrudnię świadka jehowy w sklepie kosmetycznym w warszawie.
    Proszę składać aplikację na stronie
    http://www.gigante.pl/tnk_klik

  21. Każdy ma prawo zatrudniać kogo chcę można zatrudnić kogoś, kto jest uczciwy i postepuje wg. zasad, jak to robią Świadkowie Jehowy… mają bardzo dobrą opinię i są sumiennymi pracownikami.

  22. marku k. says:

    nie rozumiesz o co chodzi z tymi 144 tys. to proszę, nie wypowiadaj się w nierozsądny sposób. żeby dyskutować trzeba też mieć pewne pojęcie o tym co się mówi(w tym wypadku pisze)
    pozdrawiam

  23. Squall says:

    marek konrad… Śmieszny jesteś. Tak jak marku k. napisał, nie rozumiesz o co chodzi z tymi 144 tyś to nie wypowiadaj się na ten temat. Zresztą Świadkowie Jehowy nie namawiają na swoją wiarę tylko głoszą im orędzie zawarte w Piśmie Świętym. Tak to jest kiedy osoby, które nic nie wiedzą na jakiś temat głupio się wypowiadają…

  24. rtymki says:

    ŚWIADKOWIE TO LUDZIE KTÓRZY TRZYMAJĄ SIĘ ZASAD SĄ UCZCIWI NIE MAJĄ NAŁOGÓW I ROBIĄ TO DLA SIEBIE ALE NA PIERWSZYM MIEJSCU STAWIAJĄ BOGA I STARAJĄ SIĘ PRZESTRZEGAĆ JEGO PRAW SKORO PRZESTRZEGAJĄ TAKICH MIERNIKÓW TO CHĘTNIE TAKICH MOŻNA ZATRUDNIĆ