Nadal brakuje hydraulików,

czyli najbardziej poszukiwane zawody

lupa2 Nadal brakuje hydraulików, W jakim kierunku warto się rozwijać będąc świeżo upieczonym absolwentem czy abiturientem? Manpower, przeprowadzając ogólnoświatowe badania związane z zapotrzebowaniem rekrutacyjnym pracodawców, wskazał na najbardziej poszukiwane w Polsce zawody. Kogo szukają – a nie mogą znaleźć -pracodawcy?

Na pierwszym miejscu najbardziej poszukiwanych zawodów są – tak jak i w zeszłym roku – wykwalifikowani pracownicy fizyczni. Brakuje hydraulików, spawaczy, murarzy, elektryków. Sporo osób o takich kompetencjach wyjechało za granicę, a i zawody te rzadziej są wybierane przez młodzież decydującą się na konkretny kierunek rozwoju swojej drogi życiowej. Specjalistów tych, brakuje nie tylko w Polsce, ale tak naprawdę- wszędzie.

Na drugim miejscu, wśród poszukiwanych zawodów znaleźli się projekt managerowie. To problem specyficznie Polski, bowiem na zachodzie aż tak dużego problemu z projekt managerami nie ma. Prawdopodobnie wynika to z faktu krótkiej tradycji tego zawodu w Polsce – brakuje odpowiednich szkoleń, a osoby po kierunkach studiów związanych z zarządzaniem rzadko kiedy są w stanie – bez doszkalania się i nabierania doświadczenia – spełnić oczekiwania pracodawców w zakresie zarządzania projektami.

Na trzecim miejscu w rankingu najbardziej poszukiwanych zawodów, znaleźli się przedstawiciele handlowi. Na świecie i w Europie, przedstawiciel handlowy to drugi najbardziej poszukiwany przez pracodawców pracownik.

Kolejne miejsca na liście najbardziej poszukiwanych przez pracodawców w Polsce zawodów znaleźli się:
4. inżynierowie
5. kierowcy
6. niewykwalifikowani pracownicy fizyczni
7. pracownicy sekretariatu, asystenci
8. kucharze / szefowie kuchni
9. pracownicy produkcyjni
10. pracownicy działów obsługi klienta

źródło: manpower.pl

Dodaj komentarz

7 Responses to “Nadal brakuje hydraulików,”

  1. zbyszek says:

    Medialne pieprzenie… Jestem inżynierem projektantem z kilkuletnim doświadczeniem, aktualnie w trakcie szukania pracy. W ciągu ostatnich 4rech miesiecy mialem 6 ofert… ale to nie byly oferty “pracy” a próby ‘ustrzelenia’ głupka, który zgodzi się wypracowywać zysk na poziomie 20-40 tys. za 2tys netto/miesiac (albo i mniej). Nie dziwie sie ze takich najbardziej poszukują polscy pracodawcy.

  2. Mój brat ma firmę hydrauliczną i od kilku miesięcy szuka dobrego hydraulika – nic z tego.

  3. jarek says:

    ZGADZAM SIĘ Z ZBYSZKIEM.ZAPŁACIĆ TRZEBA DOBRZE TO FACHOWCY WRÓCĄ DO POLSKI LUB PODEJMĄ PRACĘ W SWOICH ZAWODACH (bo wielu ma w d..ie pracę w odchodach i bardaszanych rurach za 1200 brutto – TYLE PŁACĄ UCZNIOM ZA ROZNOSZENIE ULOTEK PO ULICACH)i pracują w innych branżach lepiej płatnych.
    NIE MIESZAJCIE MŁODYM LUDZIOM W GLOWACH!!! LEPIEJ NIECH SIĘ UCZA JĘZYKÓW OBCYCH RAZEM Z NAUKA ZAWODU TO IM DA WIĘKSZE SZANSE ZNALEZIENIA PRACY POZA GRANICAMI POLSKI BO U NAS CAŁY CZAS TRWA POLOWANIE NA FRAJERÓW. PA

  4. zbyszek says:

    Daj ogłoszenie do gazety/portalu internetowego z widelkami placowymi na poziomie 2/3 – 3/5 stawki europejskiej w zależności od doświadczenia a dobrzy hydraulicy sami przyjdą.

  5. Robbie says:

    W 100% zgadzam sie ze Zbychem, dla przykładu – dostałem ofertę, super firma, międzynarodowa, srutututu pęczek drutu. Prowizja w wysokości 2% od zysku, powaliła mnie na kolana i nie mogłem wstać przez dobre kilka minut. Obrazowo – żeby zarobić tysiąc złotych musiałbym dla firmy wykręcić 50.000 (słownie – pięćdziesiąt tysięcy złotych) ZYSKU, nie obrotu, dla firmy. Śmieszne? 🙂 Dla mnie, bardzo. Idę do sklepu i fajna marynarka kosztuję 600PLN, gdzie ci ludzie żyją???

  6. W Danii chyba w tej branży jest całkiem niezle

  7. W branży meblowej też nie jest kolorowo. Wie ktoś może jak jest w Anglii?