Inżynier gorzej pracuje w zespole?

inzynierowie Inżynier gorzej pracuje w zespole? Umiejętność pracy zespołowej to jedna z najczęściej poszukiwanych przez pracodawców cech. Z badań amerykańskich naukowców wynika, że najgorzej w pracy zespołowej radzą sobie absolwenci kierunków inżynierskich. Niechęć i brak umiejętności do pracy w zespole kształtuje się u inżynierów już na studiach. Z czego wynika?

Jak donoszą naukowcy, brak umiejętności pracy w grupie u osób studiujących inżynierskie kierunki bierze się ze stereotypu pracy inżyniera, według którego inżynier to osoba pracująca samodzielnie i potrafiąca samodzielnie poradzić sobie z każdym problemem. Badacze zauważyli, że studenci którzy otrzymywali zadania do wykonania z zaznaczeniem, że praca ma zostać wykonana zespołowo, najczęściej próbowali podzielić zadanie na pod zadania, które następnie rozwiązywali sami. Byli te najczęściej zaniepokojeni tym, że wymagało się od nich pracy grupowej i traktowali to jako wyraz braku zaufania do ich umiejętności.

Kolejnym problemem w pracy inżyniera są tendencje do ignorowania wskazówek dotyczących wykonania zadania. Inżynierowie mają tendencje do szukania własnych rozwiązań, przez co niekiedy marnują czas dochodząc do rozwiązania okrężną drogą, mimo iż prostą drogę mieli podaną we wskazówkach, niczym na talerzu.

Inżynierowie, mają też tendencję do prokrastynacji, czyli odkładania na później tego, co powinni zacząć od razu. Naukowcy uważają, że tendencja ta nie wynika z lenistwa, lecz z ambicji i chęci pokazania innym, że z problemem jest sobie w stanie osoba poradzić szybko.
Wśród studentów kierunków inżynierskich występuje spora rywalizacja i rozwiązywanie zadań w „ostatniej chwili” ma pokazać innym, jak jesteśmy dobrzy.

Zapraszam inżynierów do dyskusji – czy rzeczywiście macie tendencje do odkładania rzeczy na później? I czy rzeczywiście nie lubicie pracować w grupie?

źródło: theregister.co.uk

Dodaj komentarz

8 Responses to “Inżynier gorzej pracuje w zespole?”

  1. Darko says:

    Droga koleżanko Sabino!
    Czy piszesz do studentów angielskich, czy polskich?
    Patrząc na źródło tego artykuliku to Anglicy może i są leniwi, ale czy zastanowiłaś się jakie przełożenie mają wyniki badań angielskich uczonych przeprowadzone na angielskich przyszłych inżynierach, na opinie o polskich studentach.
    Następną sprawą jest to czy zrozumiałaś o co tak naprawdę chodzi w tym poście, oraz kto go pisał i na jakich materiałach się opierał.
    Nie podoba mi się Twoje pytanie, gdyż moim zdaniem lżysz nim przyszłych polskich inżynierów.
    A tak na marginesie: czy wiesz dlaczego jednego z naszych rodzimych biznesmenów tytułują doktorem? Bo kończył studia we Włoszech a tam na dyplomie w języku włoskim tytuł magistra pisany jest “dottore” – dobre co???
    Nie wspomnę o wytrawnym i podobno wybitnym polityku nazywanym profesorem, który zakończył swoją edukację na maturze w 1939 roku, ale dostał honorowy tytuł profesora Landu Bawarii za sławienie wartości niemieckich w narodzie Polskim.
    Jak widzisz nie wszystko jest proste, a wysnuć fałszywe wnioski i urazić nawet całą grupę społeczną jest bardzo prosto.

  2. Rafal says:

    Takiego wała nie będę tutaj dyskutował, czarny pr i tyle

  3. Justyna says:

    Właśnie jestem na ostatnim roku Politechniki Śląskiej i może i prawda, że większość studentów robi wszystko na ostatnią chwilę, nie spieszy się nam ale nie sądze żeby miało to związek ze zbyt wysoką ambicją. Co do pracy zespołowej to ja nie mam z tym problemu na przykład i w mojej grupie nie było takiego problemu bez kłótni wykonywaliśmy zadania (myślę że to zależy od ludzi), a podział obowiązków jeśli jest taka potrzeba to wydaje mi się, że musi jakiś być.

  4. Sabina Stodolak says:

    @Darko – nie czuję abym urażała inżynierów w Polsce – po pierwsze, w poście jest napisane, że badania nie są nasze. Po drugie, jest źródło. Po trzecie – to na szczęście jest blog, a nie artykuł w serwisie. Co oznacza, że pozwala na dyskusję, czyli właśnie to co robimy i co zrobiła Justyna pisząc, że u niej nie ma problemów z pracą zespołową. Artykuł na blogu, pozwala obalać mity, ale najpierw trzeba je przytoczyć, aby było co obalić.

  5. Rafal says:

    a ja nie pracuje i nie studiuje i nie lubie pracy zespołowej 🙂
    jak mam mieć jakiegoś imbecyla pod swoim skrzydłem to już wole sam coś zrobic. Poza tym szczerze mówiąc zauważyłem że wiele niedomówień w pracy zespołowej wynika z prawdziwego braku wykształcenia a nie nie odwrotnie. Im głupszy człowiek tym cięzej sie z nim pracuje.. i tyle.
    Pozdrawiam.

  6. monii says:

    Też właśnie kończę studia inżynierskie, co do pracy zespołowej to chyba zależy od charakteru człowieka, a to że odkłada się wszystko na ostatnią chwile to chyba wynika z przyzwyczajenia ze studiów.

  7. Paweł says:

    A ja sobie myślę, że coś w tym jest. Sam skończyłem uniwersytet, ale mieszkałem długo ze studentami politechniki i rzeczywiście istnieje tam taki model pracy/nauki. Choć na uniwersytetach praca guropowa czasem przegina w drugą stronę – jedna osoba robi projekt, reszta się podpisuje. Sam nie wiem co lepsze… Nie przywiązywałbym wagi do robienia wszystkiego na ostatnią chwilę, to akurat zdarza się wszystkim a nie tylko inżynierom 🙂
    pozdrawiam
    Paweł

  8. majk says:

    @Rafał – ja w przeciwieństwie do Ciebie pracowałem w różnych zespołach. Zgadzam się z Tobą że problemy w zespołach inżynierskich pojawiają się wtedy jak jest kilku takich “pseudo” inżynierów którym trzeba wszystko tłumaczyć jak chłop krowie. Czasami słysząc różne wywody i teorie dotyczące problemu po prostu ręce opadają. jak wtedy pracować z takimi mega-mózgami????