Gardzimy listem motywacyjnym

list motywacyjny15 Gardzimy listem motywacyjnym Standardowa aplikacja o pracę składa się z naszego życiorysu oraz listu motywacyjnego. List wymagany jest przez większość pracodawców. Jak jednak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez SMG/KRC, 40% kandydatów nie załącza Listu Motywacyjnego – nawet jeśli pracodawca wyraźnie sobie tego życzy.

Znacznie częściej listu motywacyjnego nie dołączam do tych aplikacji które kierowane są do agencji rekrutacyjnej. Zaledwie połowa aplikacji kierowanych do agencji zawiera list motywacyjny. Jeśli piszemy bezpośrednio do pracodawcy to napisanie listu zdarza się znacznie częściej. Z czego to może wynikać? Otóż najprawdopodobniej z braku pomysłu na to co w pisać w liście kierowanym do…no właśnie, do kogo, skoro nie wiemy dla jakiej firmy agencja rekrutacyjna prowadzi rekrutację.
Przyzwyczailiśmy się pisać LM pod kątem tego „dlaczego chcę u Was pracować”. Nie wiedząc dla kogo przeprowadzana jest rekrutacja, trudniej o napisanie sensownego listu motywacyjnego.

Drugą sprawą jest też niewątpliwie kwestia tego, że list motywacyjny jest oczekiwany przez większość pracodawców, niezależnie od stanowiska na jakie kandydat się ubiega. Pozostając w tym samym paradygmacie pisania listów (czyli przekonajmy pracodawcę że marzymy o tej pracy i jesteśmy dla niej stworzeni) napisanie LM na stanowisko „szklanki” w barze, kasjera w hipermarkecie czy pracownika obsługi klienta w restauracji fast -food jest zadaniem dość karkołomnym. Trudno bowiem przekonywać pracodawcę o tym że całe nasze życiowe ambicje sprowadzają się do mycia kufli po piwie. Praca ta niewątpliwie jest ważna, potrzebna i pozwala nie raz studentowi na przeżycie do pierwszego – ale żeby od razu List Motywacyjny? A jak Wy uważacie?

Dodaj komentarz

11 Responses to “Gardzimy listem motywacyjnym”

  1. mq says:

    Nigdy nie załaczam listu motywacyjnego ponieważ jedyną rzecza która motywuje do pracy jest chęć zarabiania pieniędzy – pisanie bzdur o mozliwosci samospelnienia, podnoszenia kwalifikacji i bóg wie jakich cudów na kiju nie ma znaczenia w procesie rekrutacji.
    Bez wzgledu jakie bajki napiszemy w LM i tak przy rozmowie dochodzi do konfliktu interesów…
    Potencjalny pracownik chce zarabiac jak najwiecej – pracodawca chce placic jak najmniej. Nikogo nie obchodzi dlaczego chcesz u nich pracowac tylko za ILE!!!

  2. vickypollard says:

    No jasne! Staram się o pracę powiedzmy sprzątacza w WC na dworcu PKP i piszę jak to uwielbiam zapach domestosa i grzebać się w ludzkim g…. lubię.
    Rozumiem jeśli listu żądają znane duże firmy, o których możemy się wiele dowiedzieć. Ale jeśli jakiś mały sklep osiedlowy, w którym chcę pracować chce ode mnie LM, to albo jego właściciele są w trakcie budowy swojego dwuhektarowego supermarketu, albo sam już nie wiem….

  3. Piotr says:

    „Ludzie listy piszą, różne…” a papier jest cierpliwy.
    Wielokrotnie zastanawiałem się po co komu list motywacyjny, skoro nic nie wnosi.
    Czytający może ocenić w zasadzie styl, sposób przekazywania informacji a przecież nie ma pewności czy kandydat sam napisał „owe” dzieło, może ktoś z rodziny, znajomych, a może po prostu zlecił jego napisanie. Co do samej treści to zwykle ma się nijak do rzeczywistości, bo kandydat i tak będzie pisał o sobie same superlatywy i nic w tym dziwnego. Jeżeli zależy mu na pracy to pożądane cechy wyolbrzymi, a nawet je stworzy. Miałem okazję czytać opinie zarówno rekrutowanych jak i rekrutujących na temat listu motywacyjnego i wszystkie były negatywne. Osobiście uważam, że dla pewnych stanowisk i to tych z wyższej półki jest być może wskazany. Wskazany jako uzupełnienie informacji, które ze względu na formalny charakter CV nie znalazły tam miejsca a mogą być istotne w procesie rekrutacji.
    Całkowitym nieporozumieniem jest uzasadnienie dlaczego właśnie w tej firmie i na tym stanowisku, ale o tym za moment.
    Osoby piszące poradniki z serii „ jak napisać list motywacyjny” zapominają, a wiedzę taką na pewno posiadają – przecież ich to również dotyczy – jakie są powody poszukiwania pracy? A są one oczywiste:
    – osoby bez pracy – względy ekonomiczne, materialne czyli najnormalniejsza potrzeba zakupu chleba
    – osoby pracujące, szukające pracy i chcące ją zmienić najczęściej chcą poprawić status materialny. Kariera i jej ścieżka, rozwój mają tylko to zapewnić.
    Różna jest tylko determinacja jak różne bywają potrzeby – chleb i lepsze wczasy.
    Nie twierdzę, że zdobywanie nowych doświadczeń, rozwój mnie czy kogokolwiek jako człowieka czy pracownika jest nieważny, jest ważny ale schodzi na plan dalszy, bo najbardziej motywujące jest i pozostanie wynagrodzenie. Nie spotkałem i nawet nie wyobrażam sobie osoby, która poszukuje i zmienia pracę, godząc się na mniejsze uposażenie zrekompensowane możliwością dodatkowych szkoleń.
    Pisanie listu motywacyjnego do agencji to całkowite nieporozumienie, które porównać można jedynie do pisania listu miłosnego do osoby którą być może poznamy, jest to oczywiście możliwe, ale nie każdy z nas jest poetą no i jaki to ma sens ?
    Jak wspomniałem opinie na temat listu motywacyjnego są negatywne, znałeś można wypowiedzi samych rekrutujących:
    – „ list był rewelacyjny, przyciągał uwagę więc zaprosiłem kandydata na rozmowę w trakcie której okazał się być szarą myszką nie potrafiącą złożyć zdania, przekazać żadnych informacji
    – „ …i tak dopiero w czasie rozmowy można nieco więcej dowiedzie się o kandydacie na dane stanowisko, całą prawdę poznamy jak zacznie już pracować”
    -„ szkoda czasu na czytanie i tak większość z tego to nic nie wnoszące szablony”
    Sami rekrutowani maja dużo więcej powodów do narzekania.
    Poradników pisania listów motywacyjnych jest ogrom a może ciut więcej dlatego dziwi mnie, że ludziom sprawiają tyle problemów….To proste, list motywacyjny powinien być nietuzinkowy, „zwalać z nóg czytającego” sprawiać by miał on ochotę poznać lub chociaż zobaczyć kandydata w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. W samej treści powinno się oczywiście podać co motywuje nas do pracy na tym właśnie stanowisku i w tej właśnie firmie, dlaczego będziemy spośród wszystkich kandydatów najlepsi..
    A jak napisać nieszablonowy list do oferty która jest szablonowa? Raczej ciężko.
    Wstęp: jeden/a z największych, duża, wiodąca, dynamicznie rozwijająca się… poszukuje
    Wymagania: kreatywność, samodzielność, umiejętność pracy pod presją, kierowania zespołem, negocjacji, motywacji do pracy itd.
    Synonimów każdego przymiotnika jest kilka może kilkanaście. Zresztą poszukujący pracy zgodnym chórem stwierdzają, że o ile przy pierwszych 10-20 listach starają się dostosować do wymogów i poświęcają sporo czasu na stworzenie takiego „cuda” Z każdą kolejną próbą tracą ochotę. Motywacja pozostaje, ale pojawiają się pytania: po co i jaki to ma sens?
    Ale te pytania to już zupełnie inna bajka.
    Mimo iż same ogłoszenia niewiele mówią, zawsze można dowiedzie się czegoś więcej ( to z poradnika), jest Internet w którym można zdobyć kilka podstawowych informacji na temat firmy, czym się zajmuje, nieco o produkowanych towarach czy świadczonych usługach, trochę z historii a w zakładce kariera przeczytać najczęściej te same informacje co w ogłoszeniu które nas tam skierowało ( są oczywiście wyjątki ). Tak na dobrą sprawę strona. www jest rodzajem listu motywacyjnego firmy skierowanego głównie do klientów, ale w pewnym stopniu również i do osób zainteresowanych pracą w tej firmie. Informacje są szczątkowe i po zapoznaniu się z firmą na stronie internetowej nadal niewiele wiemy. Jak wygląda praca na danym stanowisku w tej firmie możemy się jedynie domyślać, dobrze jeśli ktoś pracował i ma nieco doświadczenia, bo może sobie na tej podstawie stworzy jakiś obraz który przy dużej dawce szczęścia będzie miał okazję zweryfikować. Jaka jest atmosfera, podejście firmy do pracowników, wymagania czy sposób motywowania pozostaje nadal tajemnicą.

    Jak wyjaśnić dlaczego właśnie w tej firmie chcemy pracować ?
    Nie rozumiem po co pisać i uzasadniać coś tak oczywistego !
    Jesteśmy tacy, że staramy się wybrać dla nas to co najlepsze. Wysyłając dokumenty aplikacyjne do firmy robimy ukłon w jej stronę, stwierdzamy ze, wybraliśmy właśnie ją spośród dziesiątek jak nie setek innych a wybieraliśmy wg nas firmę dobrą ba nawet najlepszą. Sam wybór uwarunkowany jest również innymi czynnikami; takimi jak miejsce zamieszkania czy oczekiwania kandydata, ale są on weryfikowane przed wysłaniem dokumentów. Wiem, bezrobocie jest spore, ale ofert pracy nie brakuje i niezależnie od tego jakie są to oferty kandydat dokonuje powyższego wyboru.
    Jak wyjaśnić dlaczego właśnie na to stanowisko ?
    Nie rozumiem po co pisać i uzasadniać coś tak oczywistego !
    Poza nielicznymi wyjątkami, ludzie wybierają posady na których już pracowali bądź mają niezbędne wykształcenie do wykonywania takiej właśnie pracy. A wszystko to jest przecież już napisane w CV. Jak nie powtarzając informacji z CV kontystka ma napisać, ze była kontystką i to zajęcie jej odpowiadało, dawało satysfakcję i nie wyobraża sobie robienia niczego innego, a że firma „splajtowała”….przecież starając się ponownie o to samo stanowisko właśnie to pisze!.Odniosłem wrażenie, że wybierając posadę kandydaci raczej mierzą ciut niżej, mając świadomość, że muszą podołać obowiązkom, ze rekrutacja to jedynie etap i to raczej krótki w stosunku do samej pracy.
    Kandydaci bez tej świadomości i czy wyobraźni, wpiszą do listu motywacyjnego wszystko.
    Gdzieś przeczytałem: „aplikuje do firmy budowlanej, czy w liście motywacyjnym mam napisać, że lubię nosić cegły a w tej firmie po prostu uwielbiam to robić?”
    Jak napisać, ze jest się najlepszym kandydatem? jest podobnie ciężko, ludzie chcą pracować i otrzymywać godziwe wynagradzanie za to. Pisanie o czymś o czym mamy z wielu powodów mgliste pojęcie jest pozbawione sensu i nic nie wnosi. I nawet jak to napiszemy to i tak nijak ma się to do rzeczywistości. Pisze się rzeczy które są wymagane nawet jak ze stanem faktycznym nie maja nic wspólnego. Bo kto jest w stanie ocenić siebie obiektywnie? I to dla innych dodatkowo będąc najczęściej pod silną presją ?
    List motywacyjny przywędrował do nas z zachodu i nie pierwszy raz w naszej historii bezkrytycznie coś przyjmujemy i naśladujemy, pewno za jakiś czas będziemy się z tego śmiać i traktować jako wypatrzenie.
    Ale…” ludzie listy piszą, różne…” jest to jeden z wymogów procesu rekrutacji i do czasu kiedy nie zmieni się sporo na rynku pracy, pisać będą, chociaż może nie wszyscy
    Piszemy bzdury, które są wymagane, coś wymuszonego i zupełnie niepotrzebnego, bo taki jest rynek pracy i wynikający z niego proces rekrutacji. Zmiana rynku pracy, zmieni również i ten jego element jakim jest list motywacyjny, ale na to musimy poczekać i chyba dojrzeć do tego.
    Na razie mamy spore bezrobocie ( przy tysiącach ofert pracy ) ogromną rotację z w firmach, nie motywujące wynagrodzenia, wynagrodzenia nieadekwatne do wiedzy, doświadczenia i wykonanej pracy (w obie strony) do których przygotowuje nas proces rekrutacyjny przez większość określany jako …chory, skandaliczny, żenujący czy poniżający.
    List motywacyjny jest jednym z elementów, pozostają oferty z zawartymi w nich wymaganiami, testy, rozmowy kwalifikacyjne, dobór kandydatów i samo podejście do nich.
    „ Ludzie, ludziom zgotowali taki los…”
    Czy list motywacyjny jest potrzebny, w formie jaka sugerują poradniki, które przeczytali rekrutujący i się dostosowali – NIE, a czy gardzimy nim chyba – tez nie, po prostu nie lubimy robić rzeczy bez sensu.
    Przepraszam za skróty myślowe i wynikające z nich nieścisłości.

  4. gothica says:

    Większość próśb o Lm np. do McDonald’sa jest po prostu śmieszna. Jednak faktem jest, że szybkie i konkretne odpowiedzi dostawałam właśnie po załączeniu może krótkiego, ale lm.

  5. Moneetor says:

    Może kiedyś ja jako pracodawca napiszę w ofercie pracy:
    List motywacyjny Jest wysoce nieporządany! Każdy,kto go podeśle, zostanie automatycznie skreślony z listy potencjalnych kandydatów!

  6. Studentk says:

    List motywacyjny jest potrzebny gdy ns stanowisko w prestiżowej firmie ubiega się kilku dobrych kandydatów. Ma na celu skierowanną uwagi na tę konkretną osobę. Jednym słowem chodzi o to by w sposób ściśle określony potrafić przekonać do siebie pracodawcę. Natomiast pisanie LM w celu znalezienia pierwszej pracy bądź po prostu pracy mija się z celem 🙂

  7. sabina says:

    Osobiście uważam, że list motywacyjny jest przydatny…. możemy w nim opisać umiejętności, które nie mieszczą się w CV. Jednak z drugiej strony pracodawcy nie czytają tych listów najczęściej wcale….pytając na rozmowach kwalifikacyjnych o rzeczy, które tam napisałam.

  8. Marcin Dzierżanowski says:

    Gdy byłem na początku drogi zawodowej, wysłanie CV i indywidualnie napisanego listu motywacyjnego skutkowało niemal w 100% zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Kilkanaście lat później ta metoda okazała się w moim przypadku kompletnie nieskuteczna. Znalazłem więc metodę weryfikacji, czy i które załączniki są otwierane przez rekrutera… i wyszło na to, że CV-ki nawet są czasem otwierane ale LM-ki praktycznie w ogóle. Po tym odkryciu zdecydowałem się po prostu pisać w treści maila 2-3 zdania wyjaśniające, dlaczego zdecydowałem się aplikować na dane ogłoszenie.

  9. List motywacyjny jest jedynie potrzebny na stanowiska pracy w zespolach zarzadzania lub na indywidualne stanowiska pracy,gdzie bardzo wazne jest dodatkowe wyjasnienie ubiegajacego sie o stanowisko jak jest sobie w stanie poradzic na tym konkretnym stanowisku i jak widzi siebie w polaczeniu z konkretna firma w przyszlosci.
    W Polsce panuje absurdalne wymaganie listu motywacyjnego lub nawet CV na takie stanowiska pracy,jak np. sprzedawczyni lub pomoc kuchenna.
    Ludzie ! Ludzie ! Ludzie !
    Bez przesady prosze !

  10. niaga says:

    Tak. Chwila zadumy mnie dopadłą nad LM 🙂 Absurdem dla mnie jest, gdy przychodzi do mnie mama koleżanki wiek 65 lat i mówi : Anulka napisz mi LM, sprzatanie klatek mi się trafiło w okolicy i chcą CV i List Motywacyjny. Rozpacz, rozpacz i żenada. Kochani pracodawcy, może czas się popukać w czoło troszkę ? Nie dość, że dla większości osób starszych, szczególnie na niższych stanowiskach, napisanie LM to czarna magia, to jeszcze….. Jak sama nazwa wskazuje “…motywacyjny”. Przepraszam. Ale jaką można mieć motywację do sprzatania klatek schodowych ? Co ja mam tej kobiecie tam napisać ? Że jest miłośnikiem wspinania się po schodach z pełnym wiadrem, bo pozwala jej to zachować elastyczność stawów ? Że marzy o pracy na tym terenie ponieważ profil poręczy i trelek idelanie pasuje do jej budowy dłoni? Że zapach wymiocin poimprezowych i wstawanie o czwartej rano, to coś co wypełni jej szarą jesień życia ?
    A nie wystarczy jak kobieta przyjdzie i powie : Dam radę, potrzebuję tej pracy, na opłaty mi nie starcza ?

    Kochani pracodawcy , z wielkim poważaniem. Czas się chyba trochę zastanowić, czego i od kogo należy wymagać.

  11. princess says:

    ja zawsze załączam list motywacyjny, ale mam wrażenie,że nawet go nie czytają….. a co do kwestii stanowiska typu sprzedawca w sklepie z butami itp to wymóg pisania listu jest dla mnie lekka przesadą….