Awans szkodzi zdrowiu!

kariera Awans szkodzi zdrowiu!Wydawałoby się że w przypadku otrzymania awansu nie ma zbyt wielu negatywów. Z awansu się cieszymy i jesteśmy dumni że udało się nam wspiąć na kolejny szczebel kariery zawodowej. Jak jednak wykazały badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Warwick w Wielkiej Brytanii, awans może być szkodliwy dla zdrowia fizycznego. Dlaczego?

Generalnie chodzi o wyższy poziom stresu i mniejszą ilość czasu poświęcaną na badania kontrolne i wizyty u lekarza. Podczas badań, przeanalizowano około 1000 sytuacji w których pracownik został awansowany. Okazało się, że pracownicy po awansie odczuwali średnio o 10% wyższe napięcie, stres i mieli więcej objawów wynikających ze zwiększenia stresu. Dodatkowo, dbanie o zdrowie utrudnia fakt, iż po awansie pracownicy do lekarza chodzą o 20% rzadziej niż przed awansem.

Naukowcy twierdzą że wynika to z braku czasu osoby, która ma teraz więcej obowiązków. Niestety, takie zachowanie może doprowadzić do pogorszenia się zdrowia i zignorowania objawów poważnej choroby. Innymi słowy – nie ma nic złego w awansie ale nie warto dla kariery poświęcać życia i zdrowia – jeśli więc Cię awansowali to ciesz, lecz nie zapominaj o wizytach u lekarza i badaniach.

źródło: warwick.ac.uk

Dodaj komentarz

3 Responses to “Awans szkodzi zdrowiu!”

  1. Ela says:

    dokładnie wiem o czym mowa. w poprzedniej pracy odpowiadałam za swoją działeczkę, od a do z. wiedziałam o co chodzi o chociaż czasem wiało nudą to było bezpiecznie, bo i odpowiedzialność mniejsza. a teraz? czy coś ode mnie zależy czy nie zalęzy to i tak za to odpowiadam, większa kasa i większy stres, sama nie wiem czy się kalkuluje.

  2. jojka says:

    mnie nie zaszkodził, czuje się jak młody bóg, albo bogica:) najlepsze jest to, że wszyscy w koło mówią jak jest ciężko, trudno, a u mnie jakoś odwrotnie. Ludzie panikę sieją z tym kryzysem

  3. Agnieszka says:

    Panika kryzysowa zaczęła się już dawno… i tak to się potoczyło niestety, że pomimo większego doświadczenia, umiejętności, wiedzy mam większy problem ze znalezieniem pracy niż 4 lata temu, kiedy stawiałam na rynku pracy pierwsze kroki 🙂 Kryzys wywołał ogólną panikę (a raczej czerwoną lampkę ostrożności) i niestety musimy to przeczekać i dążyć mimo wszystko do przodu. A wracając do artykułu – podpisuję się prawą i lewą ręką. Jeśli człowiek ceni swoją pracę, jest jego pasją – łatwo zapomnieć o wszelkich zajęciach pozasłużbowych… nie mówiąc o wizycie u lekarza. Odnoszę wrażenie, że “brak czasu” może być przed tym skuteczną wymówką (sama ją niestety stosowałam):)