Syndrom „chorego budynku”

chory pracownik Syndrom „chorego budynku”Czy w trakcie pracy często zaczyna boleć Cię głowa? Czy jeśli w twoim biurze pojawi się chory pracownik, w krótkim czasie wszyscy zaczynacie kaszleć i kichać? Czy po całym dniu pracy pieką Cię oczy? Czy masz poczucie że Twoja skóra jest nadmiernie wysuszona? Jeśli tak, być może pracujesz w „chorym budynku”!

Termin „chorego budynku” pojawił się w ramach obserwacji tego, że w niektórych biurach pracownicy zaczynają po jakimś czasie pracy czuć się bardzo niekomfortowo pod względem zdrowotnym. Charakterystyczne jest dla chorych budynków to, że ból głowy czy uczucie zmęczenia znika po kilkudziesięciu minutach od wyjścia z zakładu pracy. Z czego wynika „syndrom chorego budynku”?

Otóż w niektórych biurowcach systemy wentylacyjne zostały kiepsko zaprojektowane, a w pomieszczeniach biurowych nie ma wystarczającej cyrkulacji powietrza. W biurach zanieczyszczenie powietrza może być nawet kilka razy wyższe niż przy ruchliwej ulicy. Wynika to z niewłaściwej wymiany powietrza, jego zbyt wysokiej temperatury sprzyjającej rozwojowi bakterii i klimatyzatorów starego typu które dodatkowo wysuszają powietrze.

Dodatkowym zagrożeniem w pracy ją kserokopiarki i inne materiały biurowe, które mogą emitować szkodliwe bądź toksyczne związki (kleje, środki czystości a nawet lakier na biurkach)

Jeśli nie tylko ty odczuwasz opisane symptomy, ale czują je również twoi współpracownicy, może to oznaczać, że pracujecie w chorym budynku.

Co zrobić jeśli Twoje biuro jest chore?

  • porozmawiaj z szefem – może uda się poprawić cyrkulację powietrza w biurowcu przez
  • dodatkowe nawilżacze bądź wymianę klimatyzatorów
  • w czasie przerwy wietrz pomieszczenia – nawet zimą
  • kup kilka roślin doniczkowych – dotlenią one powietrze w pomieszczeniu
  • jeśli w twoim pokoju stoi ksero bądź kilka drukarek – spróbuj znaleźć dla nich inne miejsca – w osobnym pomieszczeniu bądź na korytarzu
  • w czasie przerwy wychodź na spacer na zewnątrz budynku

źródło: health24.com

Dodaj komentarz

4 Responses to “Syndrom „chorego budynku””

  1. Zbigniew says:

    Pracuję w takim budynku biurowym. Klimatyzacja szumi w głupi sposób. Niby jej nie słychać, ale jak zostaje wyłączona – to cisza jest przeraźliwa… Ponadto nikt do niej nie zaglądał od ponad dwudziestu lat. Chyba coś nie jest tak z tym wszystkim. Być może, to jest właśnie jeden z tych “chorych” budynków. No, ale zaraz “fajrant” i czapka przestanie dymić. Pozdrawiam wszystkich.

  2. drukarnia says:

    To chyba co drugi urząd jest w chorym budynku 🙂 bo te Panie są zawsze zmęczone.

  3. Pracowałem kiedyś w budynku IO-1 przy Puławskiej, wejścia do windy na kartę, wejście do biura na kartę dodatkowo czytnik linii papilarnych. Okien nie można było otworzyć, światła zgasić (czujniki ruchu uruchomiały oświetlenie nawet w dzień – nie wiem czy nikt nie potrafił tego wyłączyć).

  4. fotograf says:

    Ja swego czasu pracowałem w pomieszczeniu o obniżonym suficie – strasznie klaustrofobiczne.