Skłamałeś na rekrutacji? Kiedy mogą Cię zwolnić?

zwolnienie Skłamałeś na rekrutacji? Kiedy mogą Cię zwolnić? Pracownik, który zatai ważne informacje związane ze swoim zatrudnieniem bądź skłamie na rozmowie kwalifikacyjnej na temat swoich umiejętności może zostać zwolniony z pracy.

Kodeks pracy w art. 52 mówi o możliwości zwolnienia dyscyplinarnego w takiej sytuacji, ale uwzględnia zaledwie 1 miesięczny okres na zwolnienie od momentu w którym pracodawca dowiedział się o kłamstwie pracownika. W rzeczywistości, pracodawca może mieć nawet rok na udowodnienie tego, że został oszukany i zwolnienie pracownika, który go okłamał.

Aby zwolnić pracownika za kłamstwo na rekrutacji, pracodawca musi jednak udowodnić, że gdyby znał prawdę, nie zatrudniłby pracownika. Prawnie sprowadza się to zaś do tego, że umiejętności o których pracownik skłamał a których nie ma muszą być zawarte w dokumentach pracowniczych. W zakresie obowiązków, opisie stanowiska czy też w samej treści umowy o pracę muszą więc być opisane zadania, do których wykonania potrzebne są właśnie owe umiejętności czy kompetencje.

Wprawdzie szef, jeśli chce zwolnić pracownika i tak znajdzie powód, ale warto wiedzieć o tym, że szef nie może zwolnić nas dyscyplinarnie powołując się na brak znajomości angielskiego, jeśli nasze stanowisko – w sposób formalny i wynikający z dokumentów – znajomości angielskiego nie wymaga.

źródło: bankier.pl

Dodaj komentarz

6 Responses to “Skłamałeś na rekrutacji? Kiedy mogą Cię zwolnić?”

  1. rem says:

    A pracodawcy na rozmowach nie kłamią ? w sprawie umów,zarobków,atrakcyjnej pracy itp a potem…

  2. viper says:

    nie tyle kłamia ile czasami ukrywaja niektóre fakty, sam to przezylem na wlasnej skorze kiedy na moje pytanie o sytuacje firmy uslyszalem ze “sa małe problemy ale pracujemy nad nimi” a po podpisaniu umowy okazało się ze nowe projekty sa zablokowane,a pozostałe sa zagrożone, dodatkowo część klientow jest zirytowana bo nie może uzyskac raportów i analiz od kilku miesiecy i ze z nikim nie moga sie skontaktować.

  3. masak says:

    trzeba byc ostroznym i poszukac troche i pogrzebać na forach zobaczyć co ludzie mówia. najlepiej przeciez znaja firme ci z w niej pracują. na stronei ofgicjalnej niewiele sie dowiesz, tak samo na rozmowie kwalifikacyjnej,,przeciez im tez zalezy n areewelacyjnym wizerunku firmy.

  4. Paweł says:

    ale to paranoja jest jakaś, że niby co- nakłamiesz na rozmowie i potem bedziesz pracowac? pzrteciez naturaln eze dostaniesz zadania ktore teoretycznie umiesz robic, bedzie wtopa, nie kalkuluje sie, bo chyb aze takie delikatne wyszlifowanie umiejetnosci;)

  5. Kasia says:

    a jeśli ktoś został zwolniony dyscyplinarnie za mobbing i zataji to świadectwo pracy przed potencjalnym przyszłym pracodawcą to co mu grozi. Mam 23 lata i pracowałam rok w pewnej firmie. miałam okropny dział który napisał na mnie donos że jestem nie miła że przeklinam i że się nieodzywam do pracowników w sposób kulturalny. No i zostałam zwolniona dyscyplinarnie na podstawie 4 podpisów ” serdecznych ” “koleżanek” za mobbing.Co oczywiście jest nie prawdą i to ja raczej byłam przez ten rok odrzucona przez dział i mobingowana. Nie poszłam z tym do sądu pracy bo nawet nie wiedziałam że mam na to 2 tygodnie od wypowiedzenia.Teraz szukam pracy i nieumieszczam w cv tej firmy. Poprostu rok z życia sobie wyciełam. Wiem że żaden pracodawca nie będzie chciał mnie z takimi papierami zatrudnić bo i tak nieuwierzą w to jak było naprawdę. mam pytanie czy mogę nieujawniać tego w cv???

  6. piotrek says:

    A ja zastanawiam się, czy to najwyższa pora zacząć kłamać lub mocno ubarwiać swoje doświadczenie na rozmowie i wiedzę. Co mi przyszło z bycia prawdomównym, miłym. szczerym, zaangażowanym, chętnym do pracy, chętnym do pomocy, rozwoju zawodowego i poznawania czegoś nowego, gdy mnie nie chcą? A gdy ujawnią się jeszcze problemy z nieśmiałością, to nie ważne ile miałbym zalet i jak bardzo angażowałbym się w pracę, to jeszcze niżej spadam w klasyfikacji kandydatów.
    I jak tu zdobyć doświadczenie? W domu, prywatnie nie zawsze są możliwości, pieniądze i czas na zdobywanie wiedzy z upragnionej dziedziny.

    Firmy też nie są lepsze. Kiedyś startowałem w rozmowie do ElektroWorld. Tak chełpili się dbałością o rozwój pracownika, jego zainteresować i szkolenia, że zapytano się mnie, jak mam zamiar pogodzić studia zaoczne z pracą w weekendy. Na innych rozmowach też zdarzały się ciekawostki, np. w urzędzie przekrojowy test niemal ze wszystkiego ustawiony wyraźnie pod kogoś. Na teście odpadł facet z doświadczeniem większym niż wszyscy kandydaci razem wzięci.