O czym kłamiemy w CV

zmyslanie w cv O czym kłamiemy w CVOtrzymywanie szczerych i prawdziwych CV to marzenie każdego rekrutera. Niestety, bardzo często kandydaci do pracy kłamią w CV lub mocno ubarwiają swoje doświadczenia oraz osiągnięcia. Bywa tak, że kłamstwo zostanie wykryte, a konsekwencje fantazjowania nie są dla rozpracowanych kandydatów przyjemne. Bywa i tak, że na kłamstwie można jechać sporą część swojej kariery.

O czym najczęściej kłamiemy w CV?

Według badań prowadzonych przez serwis CareerBuilder.com, najczęściej podkoloryzowujemy swoje kompetencje i zakres obowiązków w poprzednich miejscach pracy. Robi to 38% kandydatów. 18% fantazjuje o swoich umiejętnościach, nierzadko wpisując informacje o rzeczach o których nie mają pojęcia. (częstym kłamstwem jest przynależność do Mensy). Ponad 10 osób na sto wydłuża swoje okresy zatrudnienia, dokładając sobie stażu pracy (szczególnie łatwo zrobić to wtedy kiedy pracowało się na umowę o dzieło bądź na czarno). 7% badanych chwaliło się swoją edukacją – głównie chodziło o posiadanie stopnia naukowego, którego nie mieli, bądź uczęszczanie na uczelnie na którą nigdy się de facto nie dostali.

Inne ciekawe fantazje to powoływanie się na nieistniejące znajomości czy koneksje rodzinne, oraz zmienianie nazwy stanowiska (np. z telemarketera na specjalistę ds. sprzedaży).

źródło: money.pl

Dodaj komentarz

4 Responses to “O czym kłamiemy w CV”

  1. Andrzej says:

    Ciekawe jest to ,że osobiście znam osoby ,które ubarwiają swoje CV i niestety bardzo dobrze na tym wychodzą . Osobiście wysłałem już bardzo dużo moich CV , które nie są upiększane i nie odnotowuje zainteresowania ze strony rekruterów . Myślę,że osoby “czytające” CV wolą jednak – bla,bla

  2. Robbie says:

    Z tymi nazwami stanowiska to taka śmieszna sprawa jest, bo w różnych firmach ten sam zakres obowiązków często “opakowany” jest w inne nazwy pozycji. Może być właśnie tak że po odejściu z firmy X, telemarketer będzie w firmie Y robił dokładnie to samo tylko na stanowisku specjalisty ds. sprzedaży. Pracodawcy bardzo lubią upiększać sobie nazwy stanowisk, bo to tak trochę lepiej wygląda i pewnie łatwiej się zbiera aplikacje na ładniej brzmiące stanowiska. No i po raz kolejny – to działa w obydwie strony 🙂 Ładniej brzmiące stanowisko lepiej wygląda w CV i pewnie trochę łatwiej jest przyciągnąć oko rekrutera. Ja tam gdybym miał do wyboru tytuł “woźny”, albo “key manager” to bym się nie zastanawiał 😉

  3. Sabina Stodolak says:

    @Robbie – i właśnie potem, taki “key manager” marnuje czas swój i mój na rozmowie…Mój to pal pies jeszcze bo teoretycznie rekruretowi płacą za to, ale swój marnuje, a potem się dziwi że nikt nie dzwoni… Ale masz pełną rację -nazwa stanowiska nazwie nie równa…

  4. ProgWeb says:

    @Robbie: Przykład z mojego osiedla – W Polo Markecie jeszcze 2 lata temu na plkakietkach widziałem oprócz samego imienia stanowisko pracy: Kasjerka. Ostatnio przyjrzałem się plakietce jednej z pracujących tam Pań (z uwagi na to, że była powieszona bokiem, a nie że gapiłem sie na piersi.. i tak nie uwieżycie :)) i już pod imieniem pisze: Specjalista ds. sprzedaży 🙂

    @Sabina Stodolak: A co ma taki biedak robic, jak w CV mial “key manager” i teraz wysyla aplikacje na to samo stanowisko? 🙂