Niższa pensja by uratować kolegę?

nizsza pensja Niższa pensja by uratować kolegę? W Londynie przeprowadzono sondaż wśród pracowników który miał określić jak bardzo współpracownicy skłonni są do pomagania sobie nawzajem w czasie kryzysu. Pytanie było proste – czy zgodziłbyś się na obcięcie ilości godzin w pracy (a co za tym idzie niższą pensję), by Twój kolega z pracy mógł zachować stanowisko? Ponad 52% badanych odpowiedziało że takbyliby skłonni mniej zarabiać, aby uratować pracę kolegi.

Analitycy przeprowadzający badanie twierdzą, że to niezwykle słaby wynik, oznacza on bowiem że prawie połowa pracowników woli podjąć ryzyko zwolnienia byle tylko nie zarabiać mniej. Według analityków oznacza to więc dominację sfery materialnej w naszym życiu nad współczuciem i pozytywnymi emocjami wobec kolegów z pracy.

Swoją drogą ciekawe ile osób w Polsce zgodziłoby się na obniżenie pensji by uratować kolegę? Jak myślicie? I zastanawiające jest też to, czy gdybyśmy wiedzieli o kogo konkretnie chodzi nie bylibyśmy bardziej skłonni do pomocy (bądź jej odmówienia).

źródło: personneltoday.com

Dodaj komentarz

7 Responses to “Niższa pensja by uratować kolegę?”

  1. Joanna says:

    nie wiem gdzie napisać,to tu napiszę,bo mnie zaraz cos trafi!!!uzupełniłam wszystko w swoim cv a okazuje sie ,ze jest niekompletne i nie moge zgłosić swojej kandydatury do pracy!!!mam zmyslać i kłamać w cv?napisałam prawde i nic wiecej nie wymyślę!!!w ogóle to pomyłka z tym zarejestrowaniem sie tu-oferty pracy i owszem dostaję i nie jestem wybredna-mogę być dyrektorem i prezesem itd,tylko ciekawe kto mnie przyjmie na takie stanowisko z moim wykształceniem i doswiadczeniem??!! ale wy pewnie uważacie,ze mam szansę,skoro takie oferty pracy od was dostaję!!

  2. Monia says:

    zgadzam się z przedmówczynią…….. Ja również wysyłam tysiące cv dziennie….na wszystkie możliwe stanowiska….Jednakże na takie stanowiska, na których mi bardzo zależy i wiem że mam odpowiednie doświadczenie i wykształcenie, zawsze dostaję odpowiedz, iż nie spełniam wymogów formalnych zawartych w ogłoszeniu…. i szlag mnie trafia bo wiem że spełniam te wymogi, dostarczam wszystkie wymagane dokumenty i jestem idealną kandydatką na dane stanowisko… a tu proszę, nawet na rozmowę mnie nie zaproszą…..i jaki jest wniosek??????????? że te wszystkie ogłoszenia to pic na wodę!!!!!!!!!! Ludzie oni od samego początku wiedzą kogo przyjmą(tzn. jakiegoś bratanka, koleżankę kolegi itd), a konkursy są bo być muszą!!!!! A jeśli się trafi jakiś kandydat, który byłby lepszy od znajomego, to odpowiedzą, że nie spełnia wymogów formalnych z dopiskiem że od niniejszej decyzji nie przysługuje odwołanie……… i siedź teraz głupi człowieku i myśl……..

  3. Iwona says:

    Ja mam podobnie. Też mnóstwo wysłanych cv, kilka zaproszeń na spotkanie a po nich telefon, że nic z tego. Ostatnio miałam sytuację, która doprowadziła mnie do irytacji: aplikowałam na stanowisko inspektora w urzędzie probierczym; miałam kontrolować wytwórców i sprzedawców biżuterii (12 lat pracowałam w tej branży), spełniałam wszystkie wymagania formalne określone w ogłoszeniu – i nic, nie zaproszono mnie nawet na rozmowę anie nie powiadomiono, że moja kandydatura przepadła – dowiedziałam się o tym, bo sama do nich zadzwoniłam z pytaniem, na jakim etapie jest proces rekrutacyjny. Przyznaje rację Moni: zanim ogłoszenie się ukaże już wiadomo, kto będzie pracował a trzeba je upublicznić, bo taki jest wymóg. Wszystkim bezrobotnym życzę nadziei!

  4. rem says:

    BO to jest POLSKA ja dostałem pracę po wysłaniu ponad 40 cv z czego tylko dwie rozmowy śmieszne….

    • Francisco says:

      Żarf3wki setki prosto z Chin Ludowych spzerdają po 3,50 za sztukę w Leroy-Merlin.Dawniej podobne były polskie i po 1,50, no, ale dyrektywa, to dyrektywa.Aha, napisane jest na nich, żeby zgodnie z dyrektywą nie uzywać w domu, ino wkręcać do sygnalizatorf3w na skrzyżowaniach ulic.Ale do sygnalizatorf3w to niech sobie bufetowa wkręca, ja wkręciłem do żyrandola.

  5. annex says:

    Niestety większość firm nie szanuje osób ubiegających się o pracę.. Rzadko jest informacja zwrotna, czeka się całe tygodnie na jakikolwiek odzew. Zdarzają się również sytuacje, że w ciągu jednej rozmowy kierownik chce Cię zatrudnić a tu wpada pracownik i za drzwiami dyskusja a po niej już Cię nie chcą..

  6. alan says:

    oj annex to trafiłes na jakąs dziwną sytuacje i brak konsekwencji u pracodawcy, taka choragiewka na wietrze