Więcej kontroli PIP. Czy coś się zmieni?

gavel2 Więcej kontroli PIP. Czy coś się zmieni?Państwowa Inspekcja Pracy zapowiada zaostrzenie kontroli pracodawców w przyszłym roku. Ciekawe czy to (niemalże noworoczne) postanowienie coś zmieni w sytuacji zatrudnianych na czarno pracowników?

Jak można się domyśleć, pracodawcy i tak jakoś dadzą sobie radę.

Dwa główne obszary zainteresowania Państwowej Inspekcji Pracy to nielegalne formy zatrudnienia (czyli najczęściej brak zatrudnienia) i brak płatności za nadgodziny. Zainteresowaniem PIPu mają cieszyć się takie branże jak budownictwo, handel oraz transport. Czy to oznacza że gastronomia – jeden z liderów pracy na czarno może na razie odetchnąć z ulgą?

Szumne zapowiedzi PIP rozgłaszane jeszcze przed planowanym zaostrzeniem kontroli mogą wywrzeć dwojaki skutek – pracodawcy w panice zaczną dogrywać sprawy pracownicze tak, by uniknąć kary lub też …znajdą nowe sposoby na obejście przepisów, bądź uniknięcie kary.

W gastronomii, regularnie stosowaną metodą obronną przed karą o za zatrudnianie na czarno, jest posiadanie wypełnionych umów o pracę – wszystkie dane są w nich uzupełnione poza…datą zatrudnienia. W momencie kontroli pracownik w pośpiechu wpisuje dzisiejszą datę i twierdzi że został zatrudniony w danym dniu i jest pierwszy dzień w pracy. Dopóki więc to pracownicy nie zaczną upominać się o swoje prawa i odmawiać udziału w nielegalnym „czarnym” procederze, PIP mimo najszczerszych chęci może mieć nieco skrępowane ręce.

źródło: pb.pl

Dodaj komentarz

2 Responses to “Więcej kontroli PIP. Czy coś się zmieni?”

  1. Marian says:

    Nie niczego niczego nie zmieni ponieważ przepisy na to nie pozwalaja i niema tam takich ludzi którz potrafili by wykorzystać istniejące przepisy, a zwłaszcza z firmami zagranicznymi.

  2. Marek says:

    Bez odpowiednich narzędzi można zwiększyć kontrole, ale nie wyeliminować patologiczne zjawiska.
    Przede wszystkim działania kontrolne powinny być poprzedzone zmianami prawnymi:
    1. Uaktualnieniem do obecnej sytuacji,która to pozwala na
    omijanie obowiązujących przepisów.
    2. Lepszemu przygotowaniu inspektorów w zakresie znajomości
    języków obcych.
    3. Zaostrzeniu kar za wykroczenia przeciw przepisom KP.

    W pełni popieram Mariana, mojego przedmówcę.
    Inspektor PIP udający się do firmy zagranicznej, której siedziba jest w innym rejonie kraju, może co najwyżej przedstawić się i poprosić o dokumenty. Zanim je dostanie, oczywiście jeżeli rozmowa odbędzie się w zrozumiałym dla obu stron języku, mini bardzo dużo czasu. Dokument nie będą dostępne w czasie pierwszej kontroli, zawsze będą znajdowały się w siedzibie firmy oddalonej o kilkaset km na terenie innego Inspektoratu PIP. Jeżeli biuro rachunkowe z usług którego korzysta dana firma jest jeszcze w innym mieście, inspektor nad jedną sprawą będzie pracował miesiącami i w najlepszym przypadku znajdzie uchybienia zasługujące na kilkaset złotowy mandat.