Płeć szefa determinuje poziom stresu w pracy

boss street Płeć szefa determinuje poziom stresu w pracyLepiej mieć za szefa kobietę czy mężczyznę? Badania wykazują, że dla kobiet lepszymi szefami są mężczyźni. Kobiety które za swoich przełożonych mają mężczyzn są mniej rozdrażnione i rzadziej mają stany obniżonego nastroju. Stwierdzenie „maja szefowa doprowadza mnie do rozstroju nerwowego” wydaje się być teraz bardziej uzasadnione.

Badacze z Uniwersytetu w Toronto, przebadali 1800 pracowników, próbując ustalić, czy płeć szefa ma wpływ na odczuwany poziom stresu i obciążenia pracą. Okazało się, że kobiety, które za swoich zwierzchników miały również kobiety są bardziej nerwowe i częściej odczuwają stany depresyjne. Naukowcy próbują teraz rozwiązać zagadkę dlaczego tak jest.

Jedna z koncepcji próbująca wyjaśnić zjawisko mówi o tym iż od kobiet na kierowniczych stanowiskach pracownicy częściej oczekują postawy wspierającej i większej współpracy niż od szefów – mężczyzn. Tymczasem kobiety managerki starają się zachowywać bardziej „po męsku”, co powoduje wśród pracowników zagubienie i doprowadza do konfliktów. Pracowniczkom wydaje się że kobiety szefowie powinny być bardziej rozumiejące, tymczasem, kiedy zachowują się one jak mężczyźni, pracowniczki czują się oszukane i zdradzone.

U mężczyzn, poziom stresu jest niezależny od płci ich przełożonego. Zależny jest natomiast od ilości szefów. Mając dwóch managerów, mężczyźni odczuwają mniejszy poziom stresu. Zupełnie odwrotnie jest u kobiet, którym lepiej pracuje się przy jednym przełożonym (i najlepiej mężczyźnie).

A jak jest u Was? Wolicie szefa kobietę, czy mężczyznę?

źródło: working.canada.com

Dodaj komentarz

7 Responses to “Płeć szefa determinuje poziom stresu w pracy”

  1. Ela says:

    no tak, od kobiety nawet na kierowniczym stanowisku wymaga się troskliwości i opieki, z drugiej strony zarzuca się jej, że jest “miękka” jeśli okaże zrozumienie. To troche trudna sytuacja, taki dualizm roli. Ja mam szefa kobiete i cieszy mnie to:)

  2. basia says:

    mi się zdecydowanie lepiej pracuje z facetami. jasne reguły, żarciki i jakiś taki klimat inny. Irytują mnie laski, które włączają głośne filmiki w necie, albo przez godzinę rozmawiaja o fryzjerze.

  3. Matt says:

    ja bym nie chciał żeby baba mi wydawała polecenia.

  4. ada says:

    mój ostatni szef był facetem i dogadywaliśmy się rewelacyjnie, może to wynika z tego, że generalnie lepiej mi się pracuje z facetami. Jedna z niewielu kobiet w naszej firmie jest dyrektor generalna, która funkcjonuje jako postrach pracowników. Zastanawiam się czy po prostu ma taki chcarakter czy właśnie nie wynika to z tego, że jako jedna z nielicznych kobiet musi budowac sobie odpowiedzni wizerunek w tym przypadku “żelaznej”, której unikac należy jak ognia. Ze względu na nią nie żałuję, że moja przygoda w tej firmie się skończyła, ale za szefem tęsknie, bo o takiego drugiego będzie mi trudno..

  5. Julka says:

    @matt – to totalnie szowinistyczne!!
    Może lepiej zastanawiać się czy szef jest kompetentny i czy potrafi zarządzać nie wprowadzając postrachu nie wiążąc wyników swoich obserwacji z płcią szefa? Jeżeli generalnie komuś źle się pracuje z kobietami (lub z mężczyznami) może ma jakiś problem ze sobą a nie z szefem ?
    Panowie często nie tolerują kobiet na stanowiskach zwierzchniczych, ze względu na swoje przerośnięte ego.

  6. simon says:

    a ja wolę pracować z kobietami, przynajmniej jest ładnie w biurze:D chociaż jka czasami patrzę jka się dogadują/ nie dogduja między soba to aż mnie trzęsie. Może po prostu w pracy facet lepiej sie dogada z kobietą, niż te między sobą???

  7. eve says:

    Simon, przesadzasz. to właśnie faceci bez przerwy walczą o pozycję “samca dominujacego” i wychodzą z przekonania, ze hierarchia musi być, oczywiście zgodnie z zachowaniem tylko im znanych reguł, tak jak napisała Julka…przerośnięte męskie ego króluje, z koleżankami nie mam jakoś takiego problemu.