Mieszkanie blisko pracy. Plusy i minusy

korek Mieszkanie blisko pracy. Plusy i minusyKażdy kto dojeżdża ponad godzinę do pracy ( a zdarzają się i herosi, którzy jeżdżą po dwie godziny w jedną stronę) uznałby że mieszkanie 5 minut od miejsca pracy to zrządzenie losu i Boski dar. Czy rzeczywiście mieszkanie tak blisko pracy to dobry pomysł?

5 minutowy spacer do pracy ma zarówno swoje wady i zalety:

Zalety:

  • podczas gdy inni już dawno wstali, ty nadal smacznie śpisz. Wystarczy przecież że wstaniesz pół godziny przez pracą
  • kiedy Twoi koledzy idą na lunch do okolicznych fast-foodów, ty możesz wpaść na lunch do domu. Zdrowiej, taniej, a przy okazji można spotkać się z rodziną
  • jeśli zapomnisz czegoś z pracy, powrót do biura nie zajmuje Ci długo
  • w zimie, gdy jest zimno, ciemno, mokro i wszystkim do domu daleko, ty nawet nie zdążysz się zmoczyć
  • oszczędzasz na benzynie czy biletach autobusowych. Przecież nie będziesz jechał jednego przystanku

Wady:

  • kiedy coś się nagle stanie w biurze, kto zostanie wezwany? Ten co na 50 , czy 5 minut do domu?
  • Twój szef będzie uważał że to Ty zawsze możesz zostać…w końcu i tak zdążysz wrócić do domu szybciej niż inni koledzy
  • Twoje otoczenie społeczne to 200 metrowy odcinek na którym z reguły spotykasz tych samych ludzi… pamiętaj że brak kontaktu z ludźmi grozi zdziczeniem
  • koledzy z pracy mają ochotę na piwo po robocie? Cóż, do Ciebie jest najbliżej….
  • jeśli przyjdziesz do domu o godzinę później musisz wymyślić dla żony inną wymówkę niż korki…

Dodaj komentarz

13 Responses to “Mieszkanie blisko pracy. Plusy i minusy”

  1. Majka says:

    Ja mam do uczelni bardzo blisko, a i tak ciągle spóźniam się na zajęcia. Teraz mam mocne postanowienie, że od października będzie inaczej, ciekawe jak mi się uda:)chociaż rzeczywiście przynajmniej pospać mogę pięć minutek dłużej…

  2. Ania says:

    ale Ci dobrze!!! też tak chcę, ja codziennie do pracy docieram przynajmniej godzinę – mając w ten sposób wycięte z życiorysu kilka tygodnio, najgorzej jest jak tłok unniemożliwia nawet wyjęcie książki.

  3. Justa says:

    Ja również mam blisko do pracy i z tego powodu ciągle pracuje na drugą zmianę.Ale z drugiej strony to dobrze bo mogę spac do 12.00. Kiedyś nawet próbowałam dojeżdżać 100km do pracy, to była porażka, już wole cały czas na dwójkach jechać niż mieć daleko.

  4. Ania says:

    Ela – podziwiam Cię! dojeżdżać 100 kilometrów do pracy! ja bym się chyba nie podjęła. I jeszce teraz trochę mi głupio, bo narzekam na tą moją “dłuuugaśną jazdę”, a tu proszę taki hardcorowiec:)

  5. Sabina Stodolak says:

    @Elu, ja również podziwiam. Zastanawiam się też czy lepiej dojeżdżać np. 30 km, ale rzeczywiście jechać, czy stać w korku w autobusie godzinę.
    @Majka – podobno jest tak, że im bliżej do pracy, tym częściej się człowiek spóźnia:)

  6. Ania says:

    korki rzeczywiście potrafią utrudnić życie, nie znoszę tego stania w miejscu, bo nawet przez telefon nie można porozmawiać, tak by pół autobusu nie słyszało. Dlatego ostatnio postanowiłam je wykorzystać – wrzuciłam słówka z hiszpańskiego na mp3 i..świata poza słuchawkami nie widzę! to znaczy “nie słyszę;)czas mija szybciej, ciekawe tylko co mi w głowie zostanie:) a co do spóźniania to szczerze mówiąc żadko mi się zdarza. Strasznie się denerwuję jak wiem, że gdzieś nie zdążę, taki dziwny stres – wolę unikać;)

  7. matt says:

    ja sobie nastawiłem zegarek tak, żeby się śpieszył (miało pomóc w niespóźniniu się). tylko że wiem która jest godzina naprawdę i nie działa.

  8. Ania says:

    u mnie w łazience wisi zegar, który reguluje życie całego mieszkania, tylko czasami okazuje się po drodze, że jest trochę inna godzina. Myśle jednak, że gdybym przestawiła wskazówki to współlokatorki wpadłyby w panikę, bo zabrakłoby im wtedy minut, mimo że do pracy wcale daleko nie mają.

  9. Majka says:

    a też przestawiacie rano budzik kilka razy, żeby pospać jeszcze chwilkę?

  10. tomtom says:

    a ja mieszkam 700 metrow od mojej pracy (wawa) a i tak ciezko mi zdazyc na czas 🙂

  11. Biedronka says:

    tomtom, ciekawe czy tylko do pracy tak trudno Ci zdążyć;) mi “nie-do-pracy” zdąża sie efektywniej.

  12. kinga says:

    a mnie czekaja korki, jak wrócę do domu to na nic nie będę miała siły. bez sensu tak dzien w dzień.

  13. RR says:

    codziennie dojeżdżam 60 kilometrów, wyskok po lunch raczej nie wchodzi w rachubę.