Bezpłatne studia za prawie 2 tys./mies

student Bezpłatne studia za prawie 2 tys./miesZdobywanie wyższego wykształcenia uważamy za ważną inwestycję w przyszłość zawodową i ogólny rozwój intelektualny. Niestety, mimo iż mamy bezpłatne studia na państwowych uczelniach wyższych, coraz mniejszą liczbę osób stać na studiowanie. Katarzyna Przybyło podaje w Gazecie Prawnej, że wydatki studenta to minimum 1000 zł, które w niektórych miastach sięgać mogą nawet kwoty 2 tysięcy złotych.

We wspomnianej kwocie 1000zł ujęte jest jedynie wyżywienie, mieszkanie, miesięczny bilet i skromna ilość rozrywek. Nie ma tu książek, ksero ani ubrań.
Największym wydatkiem dla studenta jest mieszkanie. Akademików nie wystarcza dla wszystkich, w tym roku zaś ceny wynajmu mieszkań przekroczyły średnią krajową wyobraźni. Jeśli student chce mieszkać w przyzwoitych warunkach (2 pokojowe mieszkanie na 4 osoby) musi liczyć się z kosztem 400-500 zł. Do tego dochodzi wyżywienie– na szczęście na stołówce studenckiej nie jest zbyt kosztownie. Za około 300 zł miesięcznie można już wykupić codzienne obiady. Najbardziej kosztowne są ewentualne rozrywki, a przecież nie samą nauką można żyć. Bilet do kina, to wydatek minimum 15 zł. Teatr w takich miastach jak Warszawa czy Kraków jest praktycznie nieosiągalny. Na szczęście wiele imprez ma formę bezpłatnych, plenerowych atrakcji. Bilet miesięczny dla studenta paradoksalnie najtańszy jest w najdroższym mieście, czyli Warszawie. W najtrudniejszej sytuacji są Gdańscy studenci, którzy za miesięczny bilet zapłacić muszą aż 55 zł.
Suma summarum, dla przyjezdnego studenta, bezpłatne studia okazują się dość kosztowną inwestycją w przyszłość. Na szczęście rynek pracy jeszcze rośnie i mimo wszystko opłaca się studiować.

W obliczu kosztów studiowania, nic dziwnego że absolwent, którego wykształcenie kosztowało jego rodzinę 1500 zł miesięcznie przez okres pięciu lat, po zdobyciu wykształcenia nie chce pracować za 1200 zł netto. Z drugiej strony, studia nadal nie przygotowują do praktycznego wykonywania obowiązków. Okazuje się że rzeczywiście jedynym wyjściem mogą być praktyki i zdobywanie doświadczenia zawodowego w trakcie studiów, które pozwolą na zdobycie pierwszej pracy po studiach już na nieco wyższym stanowisku niż „low-entry job”.

źródło: gazetaprawna.pl

Dodaj komentarz

5 Responses to “Bezpłatne studia za prawie 2 tys./mies”

  1. Majka says:

    no tak, wiem coś o tym. I jak sobie poradzić mając 300 zł stypendium naukowego? Mówi się, że studia są bezpłatne, szkoda, że w rzeczywistości wcale to tak nie wygląda. Teraz jestem już na piątym roku, jak skoncze studia to bedę miała papier i zero praktyki, a moje znajomi z “płatnych” zaocznych i to i to. Juz sama nie wiem co lepsze.

  2. MAXX says:

    400zł na miesiąc? w Warszawie to chyba trzeba mieć szczęście, żeby takie pieniądze płacić.

  3. garter says:

    Z tym teatrem to już nie przesadzajmy. To własnie teraz – dość świeżo po studiach jest dla mnie bardziej “nieosiągalny”. W trakcie studiów można kupić wejściówkę za mniej więcej 10 – 15 złotych, pół godziny przed spektaklem. Miejsce było praktycznie zawsze. Tylko raz siedziałam w Kwadracie na podłodze, a Ateneum miał nawet przed remontem cały balkon specjalnie na “studenckie i uczniowskie wejściówki”. No ale już się skończyło:(

  4. mysia says:

    niedość, że studia dzienne są tak naprawdę drogie, to jeszcze utrudniają wiele spraw np. ze stażu skorzystać mogą studenci zaoczni czy wieczorowi,po drugie moje koleżanki z studiów zaocznych załapały się na świetne stanowiska, mają doświadczenie, bo pracowały w różnych miejscach, a ja…

  5. Anna 40lat (mgr chwilowo szukająca pracy) says:

    Drodzy Młodzi!

    Postawcie na wiarę we własne siły, trzeba stanąć na przeciw trudnościom i trzeba zacząć szukać, pisać cv, dobrze się zaprezentować i jeśli studia skończyliście na przyzwoitym poziomie to w końcu coś znajdziecie. Na kokosy jednak nie liczcie… z wyższym wykształceniem zarabia się niestety marnie jeśli nic oprócz wykształcenia w cv napisać nie możecie. Ale staż w CV to także praca charytatywna, wolontariat, działania w studenckich formacjach. Jeśli nie wykazaliście się żadnym działaniem w trakcie studiów oprócz chodzenia na uczelnię to miejcie pretensje tylko do siebie. O przyszłość trzeba zadbać zanim się jeszcze zacznie zarabiać pieniądze.
    A na dziennych studiach asertywny człowiek również potrafi zarobić pieniądze…czasem całkiem przyzwoite. Nie liczcie że Urząd Pracy znajdzie Wam pracę. Jest mądre przysłowie: “Umiesz liczyć-licz na siebie”. W szukaniu pracy sprawdza się znakomicie ale bez działania z Waszej strony nic się nie zadzieje. A praca jest tylko zechciejcie po nią sięgnąć. I nie liczcie że z tytułem (jakimkolwiek) od razu zbijecie fortunę. Nie liczcie na to. Zacznijcie działać a dyrektorem możecie się stać szybko jeśli się wykażecie.
    Życzę powodzenia i więcej uśmiechu i pewności siebie.