7 Grzechów Głównych podczas rozmowy kwalifikacyjnej

grzechy glowne 7 Grzechów Głównych podczas rozmowy kwalifikacyjnej1 Pycha

Postawa roszczeniowa, przechwalanie się, oraz dyskredytowanie swoich poprzednich współpracowników sprawią że zostaniemy postrzegani jako osoby trudne we współpracy grupowej i dumne. Pycha może też brać się z tajonego i ukrywanego lęku przed porażką, jeśli więc podczas rozmowy będziemy nadmiernie chwalić się osiągnięciami oraz mówić że nie ma dla nas rzeczy niemożliwych, przyszły szef może odnieść wrażenie że jesteśmy mocni jedynie w mówieniu, a nie w działaniu.
Unikajmy podczas rozmowy stwierdzeń typu: „To ja uratowałem tą firmę”, „Gdyby nie ja to już dawno wszyscy klienci by odeszli”, „Zawsze wszystko mi się udaje”.
Pamiętaj też, że dopóki nie usłyszysz oficjalnego stwierdzenia od dyrektora lub z działu HR, z zaproszeniem do pracy i nie ustalisz wszystkich warunków, nie możesz być pewnym tego że zostaniesz zatrudnionym. Nawet jeśli wydaje Ci się że wypadłeś najlepiej ze wszystkich i masz poczucie że Twój potencjalny Szef już Cię uwielbia.

2 Chciwość

Podczas rozmowy zawsze pada pytanie o oczekiwania finansowe. Wielu kandydatów gubi nadmierna chciwość. Zanim podasz konkretną kwotę, dopytaj o dodatkowe bonusy – opiekę medyczną, szkolenia, dofinansowania edukacji, programy kafeteryjne. Jeśli jakieś istnieją potraktuj je jako dodatek do pensji. Myśl też realnie. To że w Anglii na zmywaku zarabiałeś tyle ile w Polsce zarabia manager, nie znaczy wcale, że w fast foodzie Ci zapłacą tyle samo. To prawda też że nie da się przeżyć za 1200 zł netto, ale jeśli dopiero skończyłeś studia i nie była to informatyka, nie licz na 4 tyś zł na początek.

3 Nieczystość

Nieodpowiedni strój, niedobrany do okoliczności. Niechlujny wygląd, żucie gumy podczas spotkania. Zbyt intensywny zapach perfum, lub brak zadbania o higienę – to wszystko składa się na pierwsze wrażenie, które ma kolosalny wpływ na to jak zostaniemy odebrani przez potencjalnego pracodawcę. Szansę na zrobienie pierwszego wrażenia mamy tylko jedną. Po co więc marnować ją przez nieodpowiedni strój czy braki w higienie?

4 Zazdrość

Opowiadając o swoich poprzednich pracach, unikaj opowieści o kolegach z pracy i ich oczerniania. Nie porównuj firm między sobą. Zapytany o oczekiwania finansowe nie pytaj „A ile się u Państwa zarabia, bo nie chcę być gorszy od kolegów?”.
Jednym z gorszych stwierdzeń, jest też wycieczka werbalna w stronę rekrutera -„Pani to ma fajną pracę, nic Pani nie robi całymi dniami, tylko rozmawia z ludźmi”.

5 Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu

Jeśli na drugi dzień masz rozmowę kwalifikacyjną, to naprawdę kiepskim pomysłem jest całonocna balanga z przyjaciółmi. Choć w praktyce rzadko zdarza się aby kandydat na spotkanie kwalifikacyjne przyszedł nietrzeźwy, to niestety, zdarzają się kandydaci na kacu, lub w stanie wskazującym, ze wczorajszej nocy sporo się działo. Pamiętaj, że alkohol rozkładający się w organizmie potrafi swoją wonią otaczać Twoje ciało jeszcze długo, a takiego zapachu nie przytłumią żadne perfumy.
Podobnie, jeśli tuż przed spotkaniem zjesz bułkę z serkiem czosnkowym…

6 Gniew

Na pytania o to dlaczego przestałeś pracować w poprzedniej firmie opowiadaj szczerze, ale…bez przesady. Nawet jeśli Twój pracodawca rzeczywiście był oszustem / konowałem / sadystą / wykorzystywaczem – staraj się nie poruszać tego tematu. Zawsze możesz powiedzieć że „mieliście z szefem inną wizję rozwoju Twojej kariery”.
Problem z mówieniem źle o pracodawcy na rozmowie kwalifikacyjnej, wiąże się nie tylko z tym, że Twój szef będzie obawiał się że wystawisz mu podobną laurkę, ale z ujawnianiem przez Ciebie tajemnic firmy oraz nierzadko sporymi emocjami nad którymi możesz stracić panowanie nad sobą.
Podobnie, nie daj się wciągnąć w narzekania na ustrój / kraj / politykę. O Twoje przekonania polityczne czy religijne nikt nie ma prawa Cię pytać i większość osób rekrutujących, naprawdę nie jest zainteresowana taką wiedzą. Nie ma więc sensu abyś ją obwieszczał.

7 Lenistwo

Bodaj największym grzechem podczas rozmowy kwalifikacyjnej, jest lenistwo. I to począwszy od nie wyłączenia telefonu komórkowego i nie wyrzucenia gumy do żucia, poprzez brak udzielania pełnych odpowiedzi na pytanie, odpowiadania monosylabami, aż wreszcie do stwierdzeń typu „Chcę tu pracować, bo słyszałem że praca nie jest męcząca” lub „Wróciłem z Anglii bo tam trzeba było naprawdę harować”. Nawet jeśli poszukujesz Świętego Graala pod tytułem „Jak robić, aby się nie narobić”, nie ujawniaj się z tym podczas spotkania kwalifikacyjnego.

Dodaj komentarz

8 Responses to “7 Grzechów Głównych podczas rozmowy kwalifikacyjnej”

  1. Maenal says:

    Zasady te nie stosują się do pracodawców, którzy pragną zasilić swoje kadry śmierdzącym pyszałkowatym nierobem na kacu, który z łatwością sprzedaje tajemnice firmowe jak i najeżdża na swojego szefa-co więcej chce za to 5000 🙂
    Bardzo fajny wpis.
    Pozdrawiam

  2. kinga says:

    wiedz na ile Cię stać i walcz o swoje, ale nie za dużo, ceń się ale nie za bardzo, odpoczywaj, ale nie za dużo. same sprzeczności, a potem i tak decyduje przypadek.

  3. Maenal says:

    @kinga, wynika z tego, ze jedyne co przechodzi to bycie średniakiem. Niezbyt przyjazna wizja moim zdaniem. I takie pytanie nieco przewrotne: a co, jak z owych grzechów powinna spowiadać się osoba rekrutująca?
    Pozdrawiam

  4. kinga says:

    nie chce być średniakiem! chcę byc soba, ale jak czytam te wszystkie info – to przecież można oszaleć. usiądź prosto, ale nie za bardzo bo wyjdziesz na sztywniaka, nie za luźno, bo pomyślą, że będziesz olewał pracę. Zastanawiam się jak z tymi wszytskimi sygnałami radzą sobie rekruterzy, czy nie działa tu po prostu intucja i coś podobnego do błysku na rance, albo to ten albo nie. Rozumiem, że trzeba zachowac zasady dobrego wychowania, ale czasami ten “regulamin” robi sie po prostu sztuczny. A co do grzechów- wszyscy je popełniamy, myślę ż erekruterzy tez. Puytanie tylko czy to grzech “śmiertelny”…oczywiście zawodowo.

  5. dziczynka says:

    kinga dobry wpis.

  6. freeXtreme says:

    Heh,rekruterzy uczą się mowy ciała, niektórzy mają nawet to tak opanowane, że wiedzą kiedy kłamiesz a kiedy mówisz prawdę. Dobry (wykształcony) rekruter potrafi tak zadać pytania, że dowie się o Tobie wszystkiego! Nie musisz nic mówić – mimika twarzy, tiki zrobią to za Ciebie 😉 I tacy “dobrzy” są najgorsi, bo nawet jakby się pomylili, to sami tego nie widzą i wtedy zaprzeczenie im kończy się natychmiastowym końcem rozmowy kwalifikacyjnej.

    Pozdro 😉

  7. ProgWeb says:

    “[…]ale jeśli dopiero skończyłeś studia i nie była to informatyka, nie licz na 4 tyś zł na początek.[…]” Jeśli skończyłeś Informatykę (nazwa działu nauki i techniki), to tym bardziej nie licz 🙂

  8. ProgWeb says:

    @freeXtreme: I dobrze, po co więcej marnować czasu na de.. Wyszkolonych rekruterów, skoro dla niego proces rekrutacji to gestapowskie, czy esbeckie przesłuchanie 🙂
    Jeśli ktoś się nastawia na wyszukiwanie wad, to znajdzie je bez problemu w każdym (i zaoszczędziłem tym samym rekruterompracy, możecie wszystkich od góry do dołu skreślić i iść na kawę), a nie przydatności do pracy i unikalnych dobrych cech pracownika. Niestety w Polsce wykształcił sie taki sposób relacji między ludźmi (byle dosrać drugiemu) i został przeniesiony na poziom zawodowych relacji. Nie buduje się zgranych zespołów, których suma cech wyśrubuje ich wydajność, tylko szuka się wyrobników w drodze eksterminacji kandydatów, czy to własnymi rękami, czy przez dział HR…