Skąd się wziął co-working?

co working Skąd się wziął co working?Co-working to sposób freelancerów na wyjście z domowej alienacji i stworzenie sobie przyjaznego miejsca pracy. Bycie freelancerem, niezależność, wolność, brak szefa i święty spokój podczas pracy są niezwykle atrakcyjne. Przez klika pierwszych miesięcy…Potem okazuje się że praca w domu to bycie ciągle w pracy, to dodatkowe rozpraszacze, to brak kontaktu z ludźmi, którego komunikatory nie zastąpią. Na szczęście jest co-working, czyli wspólne wynajmowanie przestrzeni biurowej przez kilku freelancerów.

Skąd się wziął co-working?

Sam termin ukuty został kilka lat temu przez Brad’a Neuberg’a. Brad pracował jako programista programów Open Source w San Francisco i choć pracował dla siebie, szkoda było mu tracić bezpośredni kontakt z innymi ludźmi. Wynajął więc wolną przestrzeń biurową w Centrum Sztuki dla Kobiet i stał się największym orędownikiem co-workingu. Według Brad’a co-working to nie tylko wspólne wynajmowanie biura, ale też tworzenie społeczności. O tyle ciekawej, że złożonej z osób robiących różnorodne rzeczy, często niezwykle dalekie od siebie.
W Polsce co-working zaczyna być dopiero popularny a pierwsze wspólne biura powstały już w większych miastach.

źródło: nypost.com

Dodaj komentarz

4 Responses to “Skąd się wziął co-working?”

  1. kaja pisze:

    Coworking to super sprawa moim zdaniem wydolnosc pracy w domu jest zdecydowanie mniejsza ciezko sie jest skupic,zabrac do pracy mobilizacje czesto jest tylko zbilizajacy sie termin realizacji.Uwazam ze to szansa na lepsza efektywna prace i mozliwoasc zawarcia fajnych nowych znajomosci przez ludzi bez wzgledu na wiek:) ,zawod i wykonywana prace.TAkie kontakty sa bardzo kreatywne …..

  2. biurco pisze:

    Po półtora roku działalności warszawskiego biurca mogę powiedzieć, że udało się chyba zaszczepić coworking na rodzimy grunt. Nie jest to jeszcze ta skala co w Europie Zachodniej (o USA nie wspominając:) nie mniej widać już, że freelancerzy na całym świecie mają w gruncie rzeczy te same problemy i te same oczekiwania. Do biura coworkingowego przyszli zachęceni komfortem pracy ale też w poszukiwaniu kontaktów i więzi społecznych.

  3. Zobaczymy, jak coworking sprawdzi się w niewielkim mieście. Właśnie ruszamy w Pile!

  4. Janok pisze:

    U mnie nie sprawdził się ten sposób pracy. Po 2 tygodniach zrezygnowałem, w domu mogę się bardziej skupić, nie ma wścibskich osób. Ustaliłem sobie godziny pracy, potem wychodzę z domu. Służbową komórkę też wyłączam o tej samej godzinie o której kończę pracę.