Perfumy podczas rozmowy kwalifikacyjnej

perfumy w pracy1 Perfumy podczas rozmowy kwalifikacyjnejNa wyposażeniu naszego skromnego organizmu mamy jedynie 5 zmysłów: wzrok, słuch, węch, smak i dotyk. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej, zarówno rekruter jak i osoba starająca się o pracę, aktywnie wykorzystuje dwa: wzrok i słuch, jeden sporadycznie: dotyk (podanie ręki) a jeden bezwiednie (węch). Ostatni zmysł nie powinien być NIGDY wykorzystywany w sytuacji rozmowy kwalifikacyjnej.

Wracając jednak do węchu. Niestety, nie da się go wyłączyć. Dlaczego niestety? Bowiem to, co czujemy zmysłem węchu, ma wpływ na to, jaki obraz osoby z którą rozmawiamy, sobie tworzymy. Zwłaszcza jeśli podczas spotkania zmysł węchu jest mocno obciążony.
Innymi słowy – to jak będziemy pachnieć podczas spotkania kwalifikacyjnego może mieć wpływ na to, jakie zrobimy pierwsze wrażenie.


Czy to oznacza że należy obficie polać się pachnidłem tuż przez wejściem do gabinetu? Zdecydowanie nie ! Dlaczego? Oto co nas czeka, jeśli przesadzimy z perfumami:

  1. Rekruter/ Szef jest uczulony na zapach którego używamy. Kojarzy mu się z: byłym partnerem / znienawidzonym pracownikiem/ puszką kukurydzy. Efekt: nikt nas nie słucha, rozmówca jak najszybciej chce skończyć spotkanie.
  2. Rekruter / Szef uwielbia zapach którego używamy. Efekt: zamiast oceniać nasze kompetencje i doświadczenie, oceniani jesteśmy na podstawie roztaczanej przez nas aury i znów nie jesteśmy wysłuchiwani z uwagą. W przypadku rozmowy z osobą przeciwnej płci, rozmowa zamiast dotyczyć merytoryki, może przyjmować znamiona flirtu. Poza tym, lepiej aby potencjalny szef był pod wrażeniem tego co mówimy i jacy jesteśmy, a nie tego jakich perfum używamy.
  3. Trafiamy na Assessment Center, na którym wszyscy uczestnicy zastosowali tą samą taktykę – pół opakowania dezodorantu pod pachy i 15 ml perfum na szyję. Efekt: powstaje mieszanka zapachowa o wybuchowym charakterze. Rekruter mdleje.

Zamiast więc obficie polewać się perfumami czy wodą kolońską, lepiej po prostu zadbać o higienę. Przyciąć paznokcie, wyprasować garnitur czy garsonkę, umyć zęby i zachować pogodę duch i optymizm.

Dodaj komentarz

3 Responses to “Perfumy podczas rozmowy kwalifikacyjnej”

  1. asia says:

    a ja mysle ze zapach wazna rzecz, skoro wplywa uspokajajaco relaksujaco albo pobudzajaco to w pewien sposob laczy sie to z temperamentem i osobowosia wiec czemu tego nie wykorzystac?

  2. pit says:

    byłe bez potu i zapachu fajek;)

  3. basia says:

    ble, cos co mnie najbardziej denerwuje to zapach fajek od kogoś kto siedzi obok, guma tego nie zabije, bo całe ciuchy cuchna i ubranie przesiąka. Co ciekawe ludzie zapominaja o tym co oczywiste i traktują fajka jako sposób na odprężenie przed rozmową, fuj.