Rządowe plany zatrzymania emigracji zarobkowej

Od kiedy rzesze Polaków rozpoczęły swój exodus na zachód, głównie na Wyspy, rząd zastanawia się jak ściągnąć emigrantów z powrotem i zachęcić do pozostania w Polsce. Wprawdzie osoby które zdecydowały się nie wyjeżdżać z kraju, widzą pozytywne aspekty wyjazdu swych znajomych, rynek pracy w Polsce zaczyna bowiem powoli być rynkiem pracownika a nie pracodawcy, to jednak przedsiębiorcy narzekają na brak rąk do pracy.

 

Rząd postanowił więc po raz kolejny podjąć działania mające na celu zachęcenie emigrantów do powrotu. Michał Boni wraz z utworzoną na tą okoliczność komisją, zamierza uruchomić sześciopunktowy program naprawczy, w efekcie którego Polacy wybrać mają powrót do ojczyzny.

Jaki jest plan?

  • stworzenie portalu internetowego informującego o aktualnej sytuacji na rynku pracy (być może wraz z ofertami pracy)
  • ułatwienie założenia działalności gospodarczej w Polsce
  • uznanie doświadczenia zdobytego za granicą tak aby również Polacy zajmujące wysokie stanowiska mogli bez obaw powrócić
  • ułatwienie readaptacji dzieciom emigrantów w szkole i środowisku społecznym
  • ułatwienie wszelkich formalności urzędowych związanych z powrotem do kraju
  • kampania promocyjna ukazująca emigrantów którzy po powrocie odnieśli sukces

Plan jest szeroki, ale o jego skuteczności zadecydują dodatkowe okoliczności. Uznanie zdobytego doświadczenia  zależeć będzie przecież w głównej mierze od pracodawców, nie od rządu (pomijając kwestie emerytalne), nie jest też jasne do końca w czym stworzony na potrzeby programu portal internetowy miałby różnić się od obecnych portali rekrutacyjnych i miejsc gdzie nawet osoba na emigracji może zdobyć informacje o rynku pracy w Polsce.

 

Niemniej jednak cieszy fakt zainteresowania się problemami pracodawców i ogromną emigracją zarobkową. Wprawdzie media podają że pół miliona Polaków opuściło już Wielką Brytanię, niemniej jednak niekoniecznie silnie reprezentowani są oni w kraju. Opinie internautów podsuwają rozwiązanie. Emigranci opuścili wprawdzie WB, ale udali się na podbój innych rejonów świata…