Cyberslacking, czyli pracownik na naszej-klasie

cyberslacking1 Cyberslacking, czyli pracownik na naszej klasieCyberslacking, czyli wykorzystywanie służbowego komputera do prywatnych celów w czasie pracy, staje się coraz bardziej poważnym problemem dla Polskich pracodawców. Dotyka zarówno duże korporacje jak i małe firmy.

Według danych amerykańskich, po Internecie surfuje codziennie aż 90% pracowników. To zarówno obniża wydajność pracy, jak i naraża firmę na różne niebezpieczeństwa związane z niedostatecznie zabezpieczoną siecią firmową.

Niektórzy pracownicy spędzają na surfowaniu po stronach niezwiązanych z działalnością firmy aż 30% czasu pracy. Co ciekawe, najczęściej nie widzą w tym nic zdrożnego. Gdyby jednak pracodawca zechciał płacić 30% mniejszą pensję…

Cyberslacking to jednak nie tylko obniżka efektywności pracowników i marnowanie czasu pracy, ale również liczne zagrożenia które niesie ze sobą buszowanie po Sieci i dzielenie się znaleziskami ze współpracownikami. Przez niefrasobliwe ściąganie plików z różnych stron, można zawirusować komputer, a nawet doprowadzić cały system do zapaści.

Jak wynika z badań firmy Cyber-Ark, 9% administratorów, nigdy nie zmienia hasła dostępu do sieci biurowej. To zaniedbanie bezpieczeństwa występuje nie tylko w kwestii zagrożeń nadchodzących z zewnątrz, ale również z wewnątrz. Pracownicy upubliczniają maile firmowe, zostawiają niezabezpieczone hasła w Internecie, ściągają niedozwolone programy i narażają firmę na utratę wizerunku, przez publikowanie oficjalnych wypowiedzi na forach i grupach dyskusyjnych.

e-marketing.pl przeprowadził badania na temat tego jak wyglądają skłonności do cyberslackingu w Polskich firmach. Okazuje się że 1/3 pracowników codziennie spędza na korzystaniu z Internetu w celach prywatnych około godziny. Tylko 4% Internautów twierdzi ż nie korzysta z Sieci w prywatnych celach. Drugie tyle zaś, „prywatę” uprawia więcej niż 4 godziny dziennie. To ponad połowa czasu pracy, za który płaci pracodawca.

A jak wygląda to w Waszych firmach?

Dodaj komentarz

3 Responses to “Cyberslacking, czyli pracownik na naszej-klasie”

  1. marika says:

    hm…. a co ja właśnie robię… buszuję w internecie podczas pracy, ale to tylko wynik tego, iż zrobiłam już co miałam, i nie mam po prostu nic innego do roboty…

  2. Jacek says:

    nie uważam, żeby to było coś złego jeśli jest to w granicach rozsądku – przecież nikt nie pracuje okrągłe 8 godzin bez przerwy. Jeśli na 5 – 10 minut oderwę się od moich zajęć i przeglądnę kilka stron to przecież nic się nie stanie – każdy ma prawo do przerwy.

  3. agnieszka says:

    niektórzy pracują na okrągło 12 godzin… 😉